Bazgrolnik Andromedy Mirtle

Subscribe to RSS feed

Leśmian

Ze zbioru "Sad rozstajny".

LAS

Pomyśl: gdy będziesz konał - czym się w tej godzinie
Twoja pamięć obarczy, nim szczeźnie a minie,
Wszystką ziemię ostatnim całująca tchem?
Czy wspomnisz dzień młodości - najdalszy od ciebie -
Za tę jego najdalszość, za odlot w podniebie,
Za to, że w noc konania nie przestał być dniem?

Czy wspomnisz czyjeś twarze, co - wspomniane - zbledną?
Czyli, śmiercią znaglony, zaledwo z nich jedną
Zdążysz oczom przywołać - niespokojny widz?
Czy w popłochu tajemnych ze zgonem zapasów
Zmącisz pamięć i zawrzesz na sto rdzawych zasuw,
I w tym skąpstwie przedśmiertnym nie przypomnisz nic?

Lub ci może zielonym narzuci się złotem
Las, widziany przygodnie - niegdyś - mimolotem,
Co go wywiał z pamięci nieprzytomny czas?...
I ócz zezem niecałe rojąc nieboskłony,
Łzami druha powitasz - i umrzesz, wpatrzony
W las nagły, niespodziany, zapomniany las!...


PRZYJDĘ JUTRO, CHOĆ NIE ZNAM GODZINY

Pordzewiały twej wrótni zawory,
Dym z twej chaty nie buja po niebie -
Mnie tam nie ma! Tu jestem - bez ciebie,
Tu, gdzie w próżni mijają wieczory!
Zmienionego, nim przywrzesz do łona,
Wiem, że poznasz po łkaniu przewiny!...
Czekaj na mnie, w cień własny wpatrzona,
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...

Zapal światło u progów przedsienia,
Z macierzanek spleć wienec nad czołem,
Naucz dzieci mojego imienia
I zachowaj mi miejsce za stołem!
Ku tej drodze, gdzie idą pątnicy,
Dłonie twoje rzucają cień siny...
Zasadź brzozę pod oknem świetlicy,
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...

Duch mój, chabrem porosły i wrzosem,
Burz zapragnął, co chłodem go zwarzą!
Nie znam głosu, co będzie mym głosem,
Nie znam twarzy, co będzie mą twarzą -
Lecz ty jedyna mnie poznasz niezłomnie,
Gdy twe imię śpiewając w dolinie,
Z raną w piersi, zmieniony ogromnie,
Przyjdę jutro, choć nie znam godziny...

...

, ,



Канцлер Ги – Романс Квентина Дорака

Вы знаете, мой друг,
Бывает, как сегодня.
До странности легко
Строка целует лист.
Трепещет в клетке рук,
Как птичка, в вечер поздний.
И мысли далеко,
А разум странно чист.

Я вам пишу письмо,
Зачем мне повод лишний?
Перо бежит само
Извивами строки.
А дома по весне,
Цветет шальная вишня,
Роняя, будто слезы
Лепестки...

Цветущих вишен обманный рай,
Воспоминаньям сказать "прощай",
Я не сумел, скомкал слова.
Сердца усталый бег...
Их возвращенья не запретить,
Память, как пряха, сучила нить.
Лица, слова. Дрогнут едва
Окна закрытых век...

Цветущих вишен густая тень,
Не различимы и ночь, и день.
Я не сказал все, что хотел -
Кончен запас чернил.
Следом за вами лететь вперед,
Время жестоко, но хоть не врет.
Короток век мелочных дел
И человечьих сил...

Огонь свечи дрожит,
И саламандрой пляшет.
И помыслы мои
Заключены в слова.
Не дай вам бог дожить,
Когда победы ваши,
Усталостью
На плечи лягут вам...

Цветущих вишен влекущий яд,
Воспоминаний зовущий ряд.
Я не сказал, все, что хотел -
Краток подлунный срок.
Сонная ночь залита вином,
То, что не завтра - всегда потом.
Все, что сказать я не посмел
Увидите между строк...

Цветущих вишен влекущий яд,
Воспоминаний зовущий ряд.
Я не сказал, все, что хотел -
Краток подлунный срок.
Сонная ночь залита вином,
То, что не завтра - всегда потом.
Все, что сказать я не посмел
Увидите между строк...

(nie)obecność pana Croucha

Przeczytałam w "Czarze ognia", jak Syriusz twierdził, że to podejrzane, że pan Crouch nie pojawił się ani na pierwszym, ani na drugim zadaniu Turnieju Trójmagicznego. Sprawdziłam opis pierwszego zadania i Crouch jak najbardziej był obecny, nawet dał Harry'emu 9/10 za obejście smoka. Postanowiłam więc sprawdzić, jak to było w oryginale.

"Osobiście się trudzi, żeby przywrócić tradycję Turnieju Trójmagicznego, a potem nie przybywa ani na pierwsze, ani na drugie zadanie".
J.K.Rowling, Harry Potter i czara ognia, Poznań 2001, s. 548.

"He works very hard to reinstate the Triwizard Tournament, and then stops coming to that, too..."
J.K.Rowling, Harry Potter and the Goblet of Fire, Londyn 2000, s. 456.

Wynika z tego, że błąd leży tylko i wyłącznie po polskiej stronie. Ciekawe, czy zostało to poprawione w nowszych wydaniach.

Doctor Who Special

Doctor Who Special starring Rowan Atkinson, Richard E Grant, Hugh Grant, Jonathan Pryce and Joanna Lumley.



Mwahahahahahaha!

Meandry

,

Felicjan Faleński, Meandry

108
Co? Obiecałem? Dobrze. Innym razem
Dotrzymam - ręczę wam śmiele
Ależ, najmilsi przyjaciele!
Wiem, że mi rzecz ta ujdzie od was płazem
Przecież obiecać i dotrzymać razem
To na jednego za wiele.

118
Lecimy w gwiazd kurzawę pchnięci,
Jak cennych ciąg żurawi
I myśl nam błędną bawi:
To w wieczność tonąć bez pamięci,
To znów nas nieskończoność nęci -
- Ach, jakżeśmy ciekawi!

A mamy w samych nas obszary,
Gdzie się też moc kurzawi:
Wielkości, cnót, bezprawi -
I wiek tam także jak świat stary -
Bez dna też otchłań i bez miary...
- Jakżeśmy nieciekawi!

164
Nie mów, a nawet nie sądź zgoła:
Że nie wytrzymasz, gdyś, nieboże,
Na Madejowe wzięty łoże;
Dola jest nasza niewesoła,
Lecz wszystko człek wycierpieć zdoła,
Bowiem, kto musi - ten i może.

226
Jeżeli smutnych zrządzeń siłą
Szlachetne twe usiłowania
Zawczasu już niepamięć wchłania -
To się ty miej za rzecz niebyłą,
Bo zapomnienie jest mogiłą,
Spod której nie ma zmartwychwstania.

321
Najsroższych przeciwności szały,
Zgarnięte w jedno zebranie,
Nigdy by tak niesłychanie
Nikogo skrzywdzić nie zdołały,
Jak człek w upadku swym zwątpiały
Sam siebie skrzywdzić jest w stanie.

364
Niepłonną w sercu żyw nadzieję
Że, w prędszej czy późniejszej chwili,
Twej doli szorstkość się przesili.
Tylko, gdy wiatr ci w oczy wieje,
Tych nawet miej za dobrodzieje,
Co nic ci złego nie zrobili.

Źródło: Felicjan Faleński, Wybór utworów, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich - Wydawnictwo, Wrocław 1971.

Wcielenia Doktora





Interesujące.
Tak swoją drogą, to Jedenasty wspomina o Rose co najmniej dwa razy - więc nie można powiedzieć, że o niej zapomniał.

Never Mind the Buzzcocks Doctor Who Special

, , ,

I bloody love Catherine Tate bigsmile





Sherlock i Molly







Jak John nie poszedł na randkę przez Sherlocka (znowu...)



John miał mieć "date tonight", a co robił wieczorem? Siedział w domu i pilnował Sherlocka.

Sherlock i ładna piosenka smile

, ,



Ładna piosenka smile