Wednesday, March 28, 2012 2:12:44 PM
polityka, dziennikarstwo, piknik impreza, totalitaryzm
...
Oświadczenie w związku z organizacją 65. Rocznicy Śmierci
Generała Karola Świerczewskiego.W związku z organizacją 65. rocznicy śmierci gen. Karola Świerczewskiego składam rezygnację z funkcji członka komisji rewizyjnej i w ogóle członka stowarzyszenia "Lepsze Dziś".
Generał Karol Świerczewski był żołnierzem Armii Czerwonej, w trakcie wojny polsko-bolszewickiej walczył przeciwko Polakom. Brał udział w budowaniu podstaw militarno-politycznych komunistycznej, a następnie socjalistycznej Polski z rozkazu Józefa Stalina. Tym samym uczestniczył w zniewalaniu Polski przez sowietów. Podpisał i zatwierdził wiele wyroków śmierci, w tym także na członkach oddziałów AK.
Obchodzenie rocznicy śmierci generała nie ma nic wspólnego z pojednaniem polsko-ukraińskim. Jest to natomiast okazja do gloryfikacji zbrodniczych dokonań, często dokonywanych pod wpływem alkoholu.
Całkowicie się od tego odżegnuje i składam rezygnację.
Ubolewam także nad faktem finansowania tego wydarzenia ze środków budżetu Województwa Podkarpackiego. Ewidentnie gloryfikacja czynów gen. Świerczewskiego może służyć gloryfikacji komunizmu, totalitarnej polityki, morderstw, terroru politycznego i trwającego prawie pół wieku zniewolenia Rzeczpospolitej Polskiej i Polaków.
Smuci także to iż wydarzenie organizuje organizacja pozarządowa, która w swym statucie wśród celów ma zapisane podtrzymywanie i upowszechnianie tradycji narodowej, pielęgnowanie polskości oraz rozwój świadomości narodowej, obywatelskiej i kulturowej (§ 7 punkt 4 Statutu).
Organizacja tego wydarzenia w przedstawionej formule jest policzkiem wobec wszystkich walczących o wolną Polskę, tak dziś jak i dziesiątki lat temu. Dofinansowanie z budżetu Województwa Podkarpackiego to także hańba dla władz Województwa.
Jakub Nowosad
P.S. A najsmutniejsze jet to, że w Stowarzyszeniu "Lepsze Dziś" są także przyszli politolodzy.
Sunday, January 8, 2012 10:04:46 AM
wośp, polityka, filmy, komiksy
...
Dzisiaj Finał WOŚP. To już 20. raz wmawia się nam, że zespoły zagrają za darmo, a całość kasy pójdzie zakup sprzętu medycznego. Taaa... jasneee... a Przystanek Brudstock to niby za darmo jest robiony?
Nie mam jakichś szczególnych 'ale' do WOŚP, bo jednak widziałem karetki i sprzęt z logiem WOŚPu. Uważam jednak, że zakup nowego sprzętu powinien być finansowany przez Państwo. No ale przecież iPady 2 dla każdego (p)osła nie kupią się same.

(czytając obrazek na dole wpisu olejcie Caritas i PAH; też nic nie warte).
Spędzliśmy bardzo miły weekend z Anią. Oglądając filmy ("Jak zostać Królem" i "Kapitan Ameryka") i było wspaniale. Obyśmy więcej takich weekendów mieli. Niestety dziś z powodu WOŚPu Ania musi cały dzień spędzić w tym przybytku kapitalizmu, czyli McDonaldzie. Ja za to muszę się pouczyć. I poczytać komiksy. I po nudzić się. A było tak fajnie.
Za oknem piździ śniegiem. Wreszcie można rzec, że piękną zimę mamy tej zimy.

Monday, January 2, 2012 1:21:55 PM
polityka, piknik impreza, polska, zyczenia
Zaczyna się kolejny rok. Tym razem o numeracji 2012. To znaczy, że nadchodzi koniec świata. Znaczy chyba nadchodzi, bo jak na złość ciągle go przekładają. Za to komputer daje mi znaki, że jego koniec nadchodzi bardzo szybko. Wręcz zapieprza formułą 1. Niestety póki co nie stać mnie na nowego kompa. Chyba więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko podpisać kolejny cyrograf z T-mobile i wziąć Acer Aspire z tym blueconnectem na 36 miechów za dodatkowe 100 zeta miesięcznie. No ale jeśli nie znajdę pracy to też nic z tego nie będzie. Póki co komp wegetuje i wydaje co chwile z siebie dźwięki porównywalne z krztuszącym się psem.

Poza tym nie widzę różowo kolejnych lat. Ceny wzrosły, a jeszcze wzrosną bardziej. I ogólnie powoli szlag trafia. Szkoda, że nie trafia premiera, UE i tych (p)osłów. Powiadają w tym cyrku zwanym parlamentem, że się nie da obniżyć VATu. Szwedom jakoś się udało. No ale oni nie kupili dla każdego (p)osła iPada 2 w uber wersji.
Humor poprawia
ten oto klip i wieść, że może wreszcie znajdę czas grać. I pracę. I rząd szlag trafi.
Ogólnie: dołujący początek roku... choć przynajmniej sylwester był epicki.

Sunday, October 30, 2011 11:32:40 PM
jesień, zmęczenie, nauka, wakacje
...
Znów jestem chory. Tym razem trochę poważniej. Oprócz zwykłego, lecz mocnego przeziębienia mam jakieś zapalenie w nosie (krwotoki z nosa raz dziennie to minimum), anemię i boreliozę. Bo ja to stworzenie leniwe jestem i jak upierdolił mnie kleszcz, zrobił się rumień i tak dalej to nie chciało się iść do lekarza. Poza tym uwielbiam tą minę lekarki mojej i słowa: to rzadko się zdarza by organizm sam zwalczył boreliozę, więc czeka Cię Jakubie kilkanaście miesięcy leczenia. Taaa... i te jej pocieszające słowa o tym jakie to ciężkie zmiany może wywołać w układzie nerwowym ta choroba. Takie tam dobijanie mnie.
Potrzebuję odpoczynku. Chcę wziąć Anię i spędzić tak z miesiąc gdzieś indziej. Byleby nie w Rzeszowie i okolicach. Teraz do mnie dociera, że nie miałem porządnych wakacji od początku studiów prawniczych. Nie wyjeżdżałem gdzieś aby odpocząć. Jeśli już gdzieś byłem to tylko dlatego, że był konwent, a ja wpadłem w wir wypełniania obowiązku socjalizacji. Skoro muszę się socjalizować by znów nie łazić do psychologa bądź by nie wysłuchiwać jęczenia znajomych to niech chociaż będzie z tego dla mnie jakaś przyjemność (tj konwenty). W tym roku byłem tylko na Nawikonie - było fajnie choć za krótko moglem tam być. No ale nigdzie nie byłem od dawna i tak zaczyna mnie to miasto po prostu wkurwiać.
Poza tym odstawiłem kawę. Na początku było ciężko, ale teraz już daję radę. Choć dziś musiałem wypić. Choroba i moje za niskie ciśnienie doprowadziły do tego, że o 17 już bym chrapał. Alkoholu też piję mniej. Raz na jakiś czas. Chyba że jest okazja jak przedwczorajsze urodziny mojej Anii.
Piszę też
bloga o rpg i innych geekowskich pierdołach. I czekam niecierpliwie na Interface Zero. I na to by znów mieć siły i czas by grać... yhhh... że nie wspomnę o tym, że przez chorobę nie mam jak pisać pracy mgr. Nawet mi się chce, nawet wiem co i jak chcę napisać, ale nie mam siły. Jak tylko siadam do kompa to wytrzymuję może z góra godzinę. Wykończy mnie to przeziębienie. Nic tylko 'coś' zażyć i mieć dodatkową energię do roboty...
Monday, August 15, 2011 7:58:42 PM
urodziny, życie, rpg
Za chwilę skończę 26 lat. I o dziwo to będą urodziny niespędzone samotnie. Jakoś tak się zdarzało przez ostatnie 13 lat, że albo 16. sierpnia nie miałem dziewczyny albo nie mogła ona być przy mnie. Teraz wreszcie jest inaczej.
Ale mało tego: będą moi przyjaciele.
Mimo że będzie to dobrze spędzony dzień muszę napisać co chciałbym:
- chciałbym mieć pracę; tak by mieć zawsze pieniądze na życie.
- chciałbym nie mieć guza kręgosłupa i móc robić wiele rzeczy tak jak inni.
- chciałbym aby w tym kraju wreszcie dało się żyć i bym takie partie jak PO czy PIS szlag trafił.
- chciałbym raz na 2 tygodnie zagrać bądź poprowadzić sesje w RPG.
- chciałbym żeby Weird Wars na Savage Worlds wyszło po polsku.
- chciałbym mieć Panopticon do Eclipse Phase.
Dużo jest tego chciałbym... może będzie dobrze. A jak nie to trzeba będzie skopać tyłek rzeczywistości. This is Sparta
Tuesday, August 2, 2011 9:12:01 PM
sierpień, gry, star, wars
...
Ufff... deszczowy lipiec się skończył, więc teraz pora na słoneczny sierpień. W sierpniu autor tej notki kończy 26. lat, prezydent ogłosi datę wyborów i rozpocznie się kampania wyborcza na całego.
Ale w sierpniu można też zaobserwować największy rój meteorów, zwanych także spadającymi gwiazdami. Perseidy (bo tak owy rój się zwie) zazwyczaj ma maksimum 12-14 sierpnia. Może da się obserwować. Polecam... niesamowite zjawisko.
A poza tym to wreszcie wiadomo kto kupił licencję na gry "bez prądu" ze świata Star Wars. Niestety trafiło na Fantasy Flight Games. Nie mam zastrzeżeń co do większości ich gier. Natomiast to jak wydano WFRP 3 ed. budzi nie tylko moje zastrzeżenia, ale i oburzenie. Nie dość, że elementów, które może połknąć dziecko (czyli do rpg nie powinny być potrzebne, bo zazwyczaj takowe elementy to kostki i czasami kilka żetonów) to jeszcze ich podręczniki są drooooogie. Co z tego, że w twardej oprawie full kolor itd. Jak tak wydadzą Star Wars RPG dodając kolejne dodatki co kilka miechów za tą samą cenę to ja ich force gripem i force pushem prosto w paszcze rankora. Yhh... aż mi ciemna strona z nerwów wzrosła.
Jedyne co fajne imho w rpgach od FFG to: Grimm RPG (uwielbiam... ale ciężko o graczy) i seria mini gier Horizon.
No ale zobaczymy co będzie. Póki co fajny filmik:
Sunday, July 17, 2011 12:14:12 PM
lato, polityka, kampania, wolność
...
Że Ania wyjedzie to wiedziałem już dawno. Plan był prosty: ona na praktyki, a ja do różnych ciekawych światów mniej lub bardziej fantastycznych.
A wyszło: ona na praktyki (gdzie jest zakaz spożywania alkoholu), a ja z zepsutym padem do PS2 nudzę się jak mops, bo i rpg brak.
Pogoda też robi co chce: jak nie leje to jest za gorąco.
Ogólnie nudy, beznadzieja i arbuzy...
Poza tym kampania wyborcza nabiera tempa - co np widać po zaangażowaniu
Tusk
Vision
Network do promocji jedynej słusznej opcji politycznej. PISu nie lubię, ale mają
ciekawą reklamę (przynajmniej do momentu pojawienia się loga PISu).
Osobiście popieram Kongres Nowej Prawicy i Wolne Konopie. Choć wiem, że te partie pokazuje się jako bandę oszołomów to jednak mi pasują.
Bo Polsce to by się teraz taki Wiktor Orban przydał. Może gdzieś tam jest...
A póki co wakacje w pełni... i nudy.
Wednesday, June 22, 2011 10:47:12 AM
lublin, wroclaw, stolica, unia
...
Tak jak i tytuł tej notki tak śpiewał Staszewski. Miał rację: mieszkanie w Polsce to jak mieszkanie w innym świecie. Politycy ludzi rżną, a ci jeszcze sami się wystawiają błagając o więcej.
Europejska Stolyca Qltury - nic takiego wielkiego. Ot fajna nazwa i stosy ojro do kieszeni. Ale Polska to przecież kraj magiczny, więc i walka o to musiała być jak pod Helmowym Jarem.
Lublin i Wrocław starły się na polu qltury. Tak naprawdę to oba miasta nie zasługują na to miano - powiem więcej: żadne miasto w tym środkowo-wschodnim pipidówku nie zasługuje na to miano.
Qluturę w tym kraju to pośredni zjadacze chleba widzą jak w TVP poleci relacja z festiwalu w Opolu lub jak Polsat puści relację z rozdania Oskarów.
A tu na twarzoksiążce rozgorzała wojna jakby stawką było być lub nie być (czyli jak Wro przegra oddajemy go Niemcom; jak Lu to ruskim).
A ja Wam rzeknę drodzy koledzy z Wro i Lu: wynik jest taki, że teraz jeden lub dwóch dyrektów departamentów w magistratach da sobie premię, odbędędzie się huczna feta i bal gdzie za Wasze, szanowni podatnicy pieniążki pojedzą i zabawią się członkowie 'elyty polskiej' (tak qlturalnej jak i politycznej).
Wy z tej qltury zobaczycie tyle co bilety do teatru za 30 pln, kolorowe koszulki i podwyżki cen by 'elyta' mogła się bawić.
Hasło Lu mnie rozwaliło:
"Powszechnie jesteśmy uważani za zwycięzców konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury - uważa prezydent Krzysztof Żuk." No no... ostra deklaracja. Powszechnie to znaczy gdzie? W Lu ? A może w sercach i umysłach Polaków ? Darujcie sobie takie hasełka: to brak honoru i takie polaczkowate zachowanie. Ale walczcie dalej - to nie głupi pomysł, a odważny.
Życzę powodzenia.
A że w Rzeszowie nie lepiej to wystarczy popatrzeć na
Nowiny. Jakiś kretyn wstrzykuje kwas w drzewa: aż się prosi o interwencję ZOMO.To tylo na ten temat. Have a nice day & night
Friday, May 27, 2011 10:33:47 AM
piknik impreza, nauka, uczelnia
Takie hasło jak w tytule notki matematyk w LO często nam wypowiadał. Zwłaszcza gdy padaliśmy pod naporem kolejnych zadań matematycznych niczym Francja pod naporem dojczlandów (dwa razy

).
Nie twierdzę, że jestem geniuszem matematycznym. Wręcz przeciwnie - jeśli dochodzi do abtrakcyjnych zadań to się gubię, choć z fizyką nigdy nie miałem problemów.
Zawsze jenak sądziłem, że postawy warto znać. Dlatego dziwię się takim zadaniom jak to poniżej. Przecież to banalne.


Mi się udało przejść test pozytywnie. Jak jednak widać
TU chyba tylko w Polsce uczą tych podstaw.
Matma to nie tylko trudne zadania i kolejna dwója w dzienniku. To też może być świetna zabawa.
Zapraszam na dzień Odkrywcy, czyli 2. Interaktywny Piknik Wiedzy.A poza tym fajny utwór o nauce:
Saturday, April 23, 2011 5:10:33 PM
wielkanoc, zyczenia
Taaa... może i wierzący nie jestem i mam głęboko galaktyce święta, ale życzenia to tradycja więc i ja złożę swoje życzenia oczywiście po swojemu, czyli
Tym których kocham lub bardzo lubię życzę powodzenia, mniejszych podatków, lepszych zarobków i więcej zrozumienia u buraków, którzy Was wkurwiają.
Tym co do których nic nie mam życzę byście lepiej robili to co robicie i nie wchodzili mi w drogę.
Tym których nienawidzę życzę byście zrozumieli, że lepiej nie wchodzić mi w drogę.
No to by było na tyle...
(tak nie jestem normalny ale jestem hapi
) I futrzak wielkanocny dla Was:
1 2 Next »