Animus meminit praeteritorum, praesentia cernit, futura providet.

Legant prius et postea despiciant...

Subscribe to RSS feed

Pośród cieni ...

Pośród cieni Cię spotkałem
Ujrzałem Cię
Taką jaka jesteś

Będą w mroku obserwowałem
Widziałem Twe wzloty i upadki
Porażki i sukcesy

Będą w mroku obserwowałem
Widziałem Twe miłości i rozstania
Smutki i radości

Pomagałem
Radziłem
Byłem
Każdej nocy
Każdego ranka

Będąc w mroku czekałem
Aż Mnie ujrzysz
Takim jakim jestem
A nie kim się stałem dla Ciebie...

Aż zrozumiałem...

I odszedłem

Błądząc w ciemnościach...

Błądząc w ciemnościach odkrywamy siebie
Tak nie śmiało
Po omacku
Czujemy swe ciała...

Nie dostrzegając wad i zalet
Bez wzroku
Bez myśli
Czujemy swe pragnienia...

Błądząc w ciemnościach dążymy do szczęścia
Coraz szybciej i szybciej, i szybciej...
Coraz wolniej i wolniej, i wolniej...

Walczymy, miłujemy...
Kochamy...
Dajemy upust swym żądzą...

Błądząc w ciemnościach świecimy światło...
Dostrzegamy kim jesteśmy...
Wstydząc się tego co było...

Okno...

Patrząc w okno dostrzegam, pośród cieni twe łzy...
Widzę Twą rozpacz...

Patrząc w okno dostrzegam, pośród cieni jak cierpisz...
Widzę Twój ból...

Patrząc w okno dostrzegam, pośród cieni twój upadek...
Widzę jak spadasz...

Patrząc w okno widzisz, jak się odwracam...
Widzisz jak odchodzą...

Już Mnie nie widzisz...

Patrząc w Twe okno dostrzegłem co sprawia,
że płaczesz i cierpisz..
że spadasz i upadasz...
Widzę powód...

Nie mówiąc nic odszedłem aby wrócić...
Z chustką na Twe łzy...
Ramieniem na Twą rozpacz...
Zrozumieniem i pomocną dłonią...

Odszedłem aby powrócić i pomóc tak jak za dawnych dni...
Gdy patrzyliśmy w Swe okna pełne deszczu...

Mantra

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Szkoda, że czas jest nam najbardziej potrzebny wtedy gdy go nie mamy...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Dlaczego nie doceniamy tego co mamy, gdy to mamy...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Dlaczego nie walczymy, gdy jest jest jeszcze o co walczyć....

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Zapominamy...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Wpadamy w rutynę...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

W obojętność...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Znieczulice...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
Jeszcze tylko...

Oszukujemy siebie, walcząc o każde oddech tak jakby było o co... Staramy się żyć, jakby nic co było nigdy się nie wydarzyło... Wkładamy w następną chwile tyle energii i życia... A następnie rozpaczamy za rajem utraconym, o który nawet nie walczyliśmy... A przecież wiedzieliśmy, że z każdym naszym oddechem odsuwamy go od siebie... Bierność to też jest wybór... Ten najgorszy z możliwych...

Jeszcze tylko trochę...
Jeszcze tylko chwila...
I wszystko będzie dobrze...

Szkoda, że choć piękne, to kłamstwo...

Nasz pokarm aby przeżyć

Każdy ma swój żywioł...

Stojąc na ulicy pośród tłumu widzę troskę zmieszaną z bólem i radością.
Każdy człowiek jaki mnie mija jest historią, którą potrafię z niego odczytać. Każdy ma swój żywioł, który nim włada... Dla jednych to troska innych smutek, jeszcze inni upodobali sobie jako kierunek swego istnienia poszukiwanie.

Najrzadziej widzę ludzi obdarowanych szczęściem, nie takim chwilowym, który przemija jak wiatr, ale takich naprawdę szczęśliwych. Cieszących się każdą chwilą swego życia... Szczęśliwych w taki sposób, że promienieją jakimś wewnętrznym światłem...

Najczęściej spotykam zawsze zatroskanych, przygniecionych przez życie nawałem spraw, dylematów, trosk. Oni nie nie mają na twarzach grymasu radości, jedynie zmarszczki troski na skroni, delikatnie ściśnięte usta i oczy pełne... czegoś nie określonego, tak jakby smutku i celu, trochę strachu ale i powagi... Ci ludzie pragną żyć ale widzą tylko obowiązki.

Czasem widać ludzi, na których twarzach odciśnięte jest piętno bólu. Każdy z nich ma swoja historie i rzadko kiedy jak dla nas z szczęśliwym zakończeniem. Oni czasem chodź młodzi, przeżyli więcej niż starcy. Wielu z nich ma uśmiech na ustach niczym maskę wyrzeźbioną w twarzy, starają się wyglądać na szczęśliwych i beztroskich ale ich wewnętrzny płomień jest przeważnie mały i skurczony w sobie. I jedynie spojrzenie w oczy zdradza ich naturę...
May 2012
M T W T F S S
April 2012June 2012
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31