My Opera is closing 3rd of March

Ludzie nie mają skrzydeł...

"[...] I to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."

Jest tylko blada nocna lampka...


Śniło mi się, że druga, lepsza wersja nocy, tylko mi się śniła. Karmię prywatne demony własną radością. Teraz śniąc oczami wyobraźni. Karmię. Głodne. Smutne. Niemalże nieustępliwe.

Obudziły je roje delikatnych, negatywnych szturchnięć w tragicznie zimnym pustostanie cyklu noc-dzień-noc. Osobnik, nawet skrajnie wrażliwy, szturchnięcia pojedynczego nie poczuje. Rój, natomiast, wdziera się głęboko. Hukiem i drżeniem budząc demony na żer. Huk i drżenie wywołane rzeczami z szufladki „Niby nic”. To chyba słabość. Albo zaleta. Wszystko bardzo zależy.
Bardzo zależy.
Śniło mi się, że druga, lepsza wersja nocy, tylko mi się śniła.

Powitajmy dom własny we własnym domu.Dynamo zbawienia

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

February 2014
M T W T F S S
January 2014March 2014
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28