Jest tylko blada nocna lampka...
Monday, August 31, 2009 9:18:54 PM
Śniło mi się, że druga, lepsza wersja nocy, tylko mi się śniła. Karmię prywatne demony własną radością. Teraz śniąc oczami wyobraźni. Karmię. Głodne. Smutne. Niemalże nieustępliwe.
Obudziły je roje delikatnych, negatywnych szturchnięć w tragicznie zimnym pustostanie cyklu noc-dzień-noc. Osobnik, nawet skrajnie wrażliwy, szturchnięcia pojedynczego nie poczuje. Rój, natomiast, wdziera się głęboko. Hukiem i drżeniem budząc demony na żer. Huk i drżenie wywołane rzeczami z szufladki „Niby nic”. To chyba słabość. Albo zaleta. Wszystko bardzo zależy.
Bardzo zależy.
Śniło mi się, że druga, lepsza wersja nocy, tylko mi się śniła.





