Manekiny.
Saturday, March 28, 2009 9:37:33 AM

Zalewają cały świat.
Uczuciowe manekiny z najróżniejszym odzieniem.
Każdego łączy też element wspólny.
Trociny w miejscu zarówno serca, jak i umysłu.
Mają szczęśliwe życie.
Trocinowy jego sens.
"Może powinienem im zazdrościć..?"
Nachodzi mnie czasem taka myśl.
W swoim braku uczuć są tak makabrycznie spełnieni! W potworny sposób idealni.
I jeszcze jest ich tak wielu!
Potrafią nie upaść po ciosie!
Ciosie, który przez 'czującego' przejdzie jak ostrze przez zwiewną kartkę marnego papieru.
Jakże to wygodne!
Tylko..
Rodzi się jedno pytanie.
Jakiż jest sens bycia kolejną warownią broniącą niczego?
...
Nie dla mnie dołączać do twierdz na pustyni, budować chory sen króla szaleńców.
Nie dla mnie.
Rozglądam się czasem niemal rozpaczliwie, szukam.
Szukam ludzi-pochodni, niegasnących.
Dobrze dla nich też trochę być pochodnią.
Samemu się nic nie da.
Pochodnia pomoże wyjść z ciemnego oceanu trocinowych ludzi-manekinów..






PiotrekDziedzicrot # Saturday, March 28, 2009 12:39:16 PM
Żarem własnym. Pewnie spopieliliby się dość szybko.
Lecz przez chwilę byliby pochodniami. Czyż nie?
BartekBarty # Saturday, March 28, 2009 2:50:33 PM
NastkaTheFallenAngel # Saturday, March 28, 2009 2:58:23 PM
Unregistered user # Saturday, March 28, 2009 8:47:27 PM