My Opera is closing 3rd of March

Ludzie nie mają skrzydeł...

"[...] I to jest właśnie takie piękne, urodzić się bez skrzydeł i wyhodować je sobie..."

Problemy drogowe.

Problemy. I czasem nie daje się rady.
Wybiega na śnieg, myśli o tym, jaki jest biały. Byle tylko na czymś skupić uwagę.

Egzystencja przytłacza z siłą, z jaką koszmary przytłaczają nawiedzonego.

Pragnie się esencjonalnie białych, miękkich ścian izolatki i wnętrza przytulnego białego kaftanika z przydługimi rękawami.
Prywatna ludzka natura jednak podszeptuje, że równie bardzo chce kogoś.
Żeby powiedział "Jestem z Tobą".
I żeby, wreszcie, ten ktoś naprawdę był.
Ciężko z sobą samym dojść do porozumienia.


Marzy się droga. Prosta, 'przed siebie'.
Swoiste "Stairway to Heaven". "Highway to Hell" też jest, jak najbardziej, do przyjęcia.
Droga, którą można by biec, aż na upragnionym końcu, jaki by on nie był, spotka się wytęsknioną postać.
Cichą personę zwaną Sens Wszystkiego.
Na pewno by tam była. Zawsze cierpliwie czeka na końcu jakiejś drogi.
Niezależnie czy droga kończy się w punkcie 'Hell' czy 'Heaven'.

Jak na razie rzeczywistość przedstawia zarośnięty, zniechęcający, nieprzetarty szlak.
Szlak prowadzący do nikąd.

Uczucia.Że jak?

Comments

Unregistered user Thursday, March 19, 2009 4:36:35 PM

nieznajoma ( jak narazie :) ) writes: Drogi w pewnym miejscu zawsze się prostują :) Pozdrawiam :)

NastkaTheFallenAngel Saturday, March 28, 2009 4:49:24 PM

Problemy zawsze będą towarzyszyły ludziom. Czasem wydaje się, że już nie ma sensu się im przeciwstawiać, nie ma sensu walczyć...czasem człowiek myśli, że już nie ma siły do działania, coś się w nim wypala i wtedy prosta droga do tego, żeby się poddać...
...ale może jednak warto iść przed siebie nawet tym nieprzetartym szlakiem, bo kiedy już się go pokona może się okazać, ze naprawdę było warto bigsmile
Pozdrawiam smile

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

February 2014
M T W T F S S
January 2014March 2014
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28