Przegrać coś w życiu.
Friday, November 12, 2010 8:17:33 PM
Obudziłem się.Wspinając się na drabinę powinno się nie myśleć o tym jak się jest wysoko, jak bolesny byłby ewentualny upadek i czy to wdrapywanie ma jakiś większy sens.
Jeśli sensu się nie widzi, trzeba go nadać, przy okazji zwiększając tempo wdrapywania.
Wchodząc do góry trzeba myśleć, że jest się już na szczycie.
Gdy bycie 'po prostu' nie wystarcza, czy szaleństwem jest małe marzenie o byciu kimś troszkę wyjątkowym?
Nie. Myślę, że nie.
Szaleństwem jednak jest beznadziejna rezygnacja, spoglądanie na pozycję innych w kategorii miejsc
nieosiągalnych i nazbyt krytyczny pogląd na własne możliwości.
To właśnie jest szaleństwo. Istny strzał w głowę. Skok z wieżowca. Podcięcie żył. Urżnięcie skrzydeł.
Myśląc, że nie mamy zdolności i szans, tych właśnie rzeczy się pozbawiamy.
Rezygnacja niepewnie kieruje nogę, spadamy z drabiny, lądujemy boleśnie.
Brak sił, żeby wchodzić ponownie.
Nagle człowiek się budzi, lecz jest już za późno.
Wchodząc do góry trzeba myśleć, że jest się już na szczycie.
Obudziłem się. Zrobiło się późno. Hm. Pozostaje iść spać dalej...






PiotrekDziedzicrot # Sunday, November 14, 2010 9:51:55 AM
Zamiast spać - zapaść w śpiączkę.
Obojętnie co ją wywoła.