Wiosna jakiej nie było.
Wednesday, March 3, 2010 8:54:12 PM
Niezwykła.
Najpiękniejsza wiosna narodziła się w bezlitosnych mrozach sędziwie panującej zimy.
Promień cieplejszego słońca wyłonił się z wnętrza chmur, ukazując miejsce niezduszone wieczną zmarzliną.
Zieloną wyspę pod perfekcyjnie niebieskim firmamentem.
To chyba nie do końca ten sam świat.
Zyskał kolorów.
Wiosna ukazała nowy wymiar szczęścia.
W starym świecie codziennie błądzi się wewnątrz morderczej zawieruchy.
Mróz wysysa ciepło, wiatr wydziera resztki życia, a śnieżna ściana ogranicza widoczność, odgradzając od możliwości, marzeń, szczęścia.
Jednak nagle świat przestał być tym samym miejscem.
Jest dokąd wracać - na wiosenną wyspę, ratującą od otaczającej szarości zakurzonego śniegu.
Zima zabiła wiele niezwykłych kwiatów.
Odrodzą się.
Nawet po najcięższej zimie, zawsze przychodzi wiosna.
W tym roku zaczęła się inaczej.
W jednym punkcie, szczęśliwie u mnie, by przez naturalną ekspansję ostatecznie otulić cały świat.
Śnię?
Jeżeli śnię, to nie chcę się budzić.
Najpiękniejsza wiosna narodziła się w bezlitosnych mrozach sędziwie panującej zimy.
Promień cieplejszego słońca wyłonił się z wnętrza chmur, ukazując miejsce niezduszone wieczną zmarzliną.
Zieloną wyspę pod perfekcyjnie niebieskim firmamentem.
To chyba nie do końca ten sam świat.
Zyskał kolorów.
Wiosna ukazała nowy wymiar szczęścia.
W starym świecie codziennie błądzi się wewnątrz morderczej zawieruchy.
Mróz wysysa ciepło, wiatr wydziera resztki życia, a śnieżna ściana ogranicza widoczność, odgradzając od możliwości, marzeń, szczęścia.
Jednak nagle świat przestał być tym samym miejscem.
Jest dokąd wracać - na wiosenną wyspę, ratującą od otaczającej szarości zakurzonego śniegu.
Zima zabiła wiele niezwykłych kwiatów.
Odrodzą się.
Nawet po najcięższej zimie, zawsze przychodzi wiosna.
W tym roku zaczęła się inaczej.
W jednym punkcie, szczęśliwie u mnie, by przez naturalną ekspansję ostatecznie otulić cały świat.
Śnię?
Jeżeli śnię, to nie chcę się budzić.






dzasiu # Thursday, March 4, 2010 9:20:28 AM
Chyba warto było czekać na to 'globalne ocieplenie'.
Szczere ukojenie. Bartku, Barteczku, Bartoszu.
Dobrze mieć gdzie wracać. Któraś w końcu wiosna musiała zacząć się nie.zwyczajnie, ładnymi oczami i ciepłem.
Miałamracje.Miałamracje.
Bo w końcu 'Trzeba mieć nadzieję, że kiedyś, jakiś fragment najpiękniejszego snu nagle zaistnieje na jawie, a serce wybuchnie ze szczęścia spowodowanego niespodziewanie doznanym déjà vu.'
Lubiu:*
Unregistered user # Thursday, March 4, 2010 4:51:41 PM