Życie jest podróżą...

Subscribe to RSS feed

E T I O P I A

,

E t i o p i a - następne spełnione marzenie...

Niezwykły kraj, interesująca historia (bodaj jedyny nieskolonizowany kraj Afryki), ciekawa odmiana chrześcijaństwa, wspaniałe zapierające dech krajobrazy (zwłaszcza g ó r y Simen), piękni ludzie...

Afryka, fascynujący kontynent, który chciałoby się poznać, zgłębić, przeżyć...
Możemy go zaledwie dotknąć podczas parotygodniowej podróży...
Niezwykłe, często bolesne wrażenia, które poruszają zmysły i serce.
Nie da się opisać takich wrażeń - to trzeba przeżyć i każdy przeżywa je inaczej.
Nie umiem ich opisać.
Pięknie i prosto pisał o nich śp.Ryszard Kapuściński. Dlatego ciągle powracam do Jego książek.

I jeszcze tylko taka myśl Johna Readera:

"Wszyscy należymy do Afryki.
Nić łącząca nas z afrykańskimi przodkami rozciąga się przez tysiące pokoleń,
ale wciąż porusza czułe struny w naszych sercach."

T y b e t

Tybet - rozległe przestrzenie, wysokie góry, ośnieżone szczyty, niesamowite klasztory często przytulone do zboczy, czorteny w różnych - czasami niespodziewanych miejscach - magiczna kraina, którą chciałam zobaczyć, dotknąć, poczuć...
Oczywiste jest,że kilkudniowy pobyt nie wystarcza - trzeba by było tu spędzić co najmniej kilka tygodni, miesięcy, lat. Ale przynajmniej mam pojęcie jak dawna Szangri la wygląda.
Surowy klimat, surowe warunki bytowania, bieda i niedostatek. I jednocześnie niezwykła duchowość Tybetańczyków, niezwykłe klasztory pełne wspaniałych rzeźb, malowideł i innych ozdób...

Lato, lato 2007

Lato, lato...
Podróż do Chin i Tybetu to następne moje spełnione marzenie.
Było wspaniale - moc wrażeń zapachowych, smakowych, wizualnych i...estetycznych.
Sztuka Państwa Środka autentycznie powaliła mnie na kolana - co za subtelność, precyzja, wyczucie linii, kształtów czy barw...Samo piękno.
Gorzej z akcentami współczesnymi - drapacze chmur, szkło i metal nie zachwycają mnie.
Wolę małe klimatyczne zaułki i wspaniałe magiczne wręcz ogrody chińskie - to sztuka sama w sobie.
Ale cóż - współczesność wkracza i tam...