Monday, 27. October 2008, 07:31:43
ochrona, system alarmowy, security, telewizja
...
Monitoring - to pojęcie pojawiające się w momencie , gdy posiadamy coś wartościowego i postanawiamy to chronić. Wiele osób myli dwa pojęcia monitorignu występujące w branży ochroniarskiej. Istnieje monitoring systemów alarmowych i monitoring wizyjny. Ten pierwszy ma za zadanie przekazywanie sygnałów ( włamania, zazbrojenia, braku zasilania, napadu ) do centrum monitoringu w agencji ochrony. Tam przez 24 godziny na dobę pracują operatorzy, którzy podejmują decyzje o wysłaniu grupy interwencyjnej do chronionego obiektu. Druga forma monitoringu to monitoring wizyjny polegający na przekazywaniu obrazu z kamer zainstalowanych na chronionym obiekcie do ochrony lub do centrum monitoringu. W tym przypadku trafiamy na dwa istotne problemy. Pierwszy to pojemność łączy transmisyjnych do przekazu obrazu do centrum monitoringu ( poza monitoringiem miejskim wykorzystującym własną sieć bezprzewodową lub przewodową ). Drugi to problem kosztów pracownika ochrony oglądającego obraz z monitorowanego obiektu. Jeśli ma cały czas patrzeć na obraz z kamer z danego obiektu to lepiej zrobić lokalny system telewizji i umieścić ochroniarza na miejscu. To problem odpowiedzialności. Jeśli czegoś nie zauważy, bo akurat będzie patrzył na obraz z innego obiektu to kto odpowiada za to przeoczenie. Bo przecież nie agencja ochrony na której chce zaoszczędzić klient unikający opłacania ochrony i decydujący się na monitoring wizyjny.
Chyba najlepsze rozwiązanie to powiązanie monitoringu wizyjnego z monitoringiem systemu alarmowego. Odpowiadamy wtedy tylko za strefy objęte działaniem systemu alarmowego, a monitoring wizyjny służy tylko do weryfikacji i ewentualnej rejestracji przebiegu włamania.
Wednesday, 17. September 2008, 07:36:45
sexy, security, bezpol, bodyguard
...
Nigdy nie wiadomo co może człowieka zaskoczyć w życiu. Mnie zaskoczyła ostatnio deszczowa pogoda w moim mieście i pojechałem do pracy z krótkim rękawem na ramieniu. Patrzyli się na mnie z lekkim, ukrywanem rozbawieniem. Subtelne żarciki o gorącym facecie były powtarzane z takim samym zapałem w księgowości i w marketingu. Główny prezes występował w eleganckim garniturze w stylu jesiennej pogody, a ja taki wyletniony. No cóż wiceprezesi też popełniają błędy.
Dzisiaj jednak nastąpiła duża poprawa w ocenie sytuacji pogodowej. Trafiłem idealnie. Koniec żartów. Po dwóch kawach jestem pełen zapału do pracy i z nieskrywanym zadowoleniem analizuję zmiany w ustawach dotyczących naszej firmy. Jak co roku pełno utrudnień i wyciąganie pieniędzy. Nie będzie nudno w przyszłym roku w styczniu, kiedy będę musiał pomęczyć klientów o podwyżki. Będę im współczuł, a oni dostawać będą nerwicy dostając kolejną podywyżkę i wykonają masę telefonów do innych firm, aby przekonać się, że kicha i nic to im nie pomoże. Jak się prowadzi interes, gdzie wszysko uzależnione jest od ustalanej minimalnej krajowe i dodacji pefronowskich to ma się małe pole działania.
No ale to w przyszłym roku. Teraz deszcz pada i robi się z godziny na godzinę bardziej monotonie. Niedługo zapadniemy w sen zimowy, jeśli nic się nie wydarzy.