Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

Bezsensowne wypociny Michasia

Tymczasowo się gdzieś zapodziały...

Posts tagged with "Poland"

Znowu o polityce

,

Wybory się zbliżają, więc coraz bardziej wiem, jak to będzie po wyborach wyglądało.

PO nie uzyska zdecydowanej przewagi nad PiSem. Z powodu już obecnych, wewnętrznych różnic i braku prawdziwego lidera rozpadnie się. Nie przetrzyma w całości konieczności zawiązania koalicji z LiDem albo PiSem. Cóż, rozpadnie się na frakcję liberalną i radykalną, prawdopodobnie ta druga będzie mniejsza. Możliwy jest także rozpad na więcej kawałków. W każdym razie rząd raczej utworzy PiS z pomocą kawałka obecnego PO.

Do sejmu prawdopodobnie wejdzie PSL, może nawet z lepszym rezultatem, niż ostatnio. Sama partia nie jest groźna, problem w tym, że bez większych problemów jest w stanie wejść w koalicję z PiSem, a nie będzie specjalnie przy tym protestowała przeciwko wprowadzaniu licznych elementów państwa totalitarnego.

LiD w swoich założeniach może był i dobrym rozwiązaniem, ale w mediach za bardzo zlewa się z SLD, a dokładniej z obecnymi działaczami tej partii. Cóż, blok powstał jako zdecydowana opozycja do PiSu, więc raczej o koalicję z Kaczyńskimi bym ich nie posądzał.

Może do sejmu wejdzie też Samoobrona, nie zakładałbym się jednak. Po ich ostatnich przygodach raczej z PiSem jako partia w sprawie koalicji rozmawiać nie będą, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie liczył na ich poszczególnych posłów. W każdym razie zawsze to dużo mniejsze zło od PiSu i Kaczyńskich.

Wejście do sejmu innych partii jest, może i prawdopodobne, ale mogą to być frakcje tak różne, że nic o nich więcej powiedzieć nie można.

Przed wyborami - Czarne wizje Michasia

,

Znowu nie doceniłem głupoty ludzkiej... Okazało się, że Samoobrona i LPR są całkiem spokojnymi i przyzwoitymi partiami, jeśli tylko prównać ich do PiSu. Ta ostatnia partia udowodniła ostatnio, że blisko jej do faszystów: aresztowania, podsłuchy, procesy, komisje śledcze, autorytaryzm, centralizowanie władzy, kontrola mediów, nacjonalizm, populizm... Czemu aż tylu ludzi jest głupich, aby nie zauważyć, że to robi się groźne?

Obecnie nie zdziwiłbym się, gdyby podczas wyborów pojawili się zagraniczni obserwatorzy. Właściwie to nawet jestem za. Problem w tym, że nie ma sensu robić przedterminowych wyborów. Układ sił politycznych pozostanie bez większych zmian. Czyli większosć koalicji, jakie można zrobić po wyborach, można zrobić i teraz.

PiS powinien pozostać odosobnioną partią, do której nikt bez poważnych problemów z rozumem nie powinien się zbliżać. PO to paria impotentów, mieli okazję pokazać, że coś potrafią zdziałać. LiD ma trochę małe poparcie społeczne, w każdym razie wejdzie bez problemu do sejmu. Najgorsze, że to jedyna frakcja, o potencjalnych działaniach której mogę coś pozytywnego powiedzieć. Największą zmianą w stosunku do obecnego Pozostali balansują na granicy progu wyborszego albo niżej.

Jeśli po wyborach powstanie POPiS, to będzie dziwnie. Sytuacja, w której PO decyduje się na kierowanie rządem kompromisów, a PiS się na to grzecznie zgadza, jest nieprawdopodobna. Sytuacja, w której PO pozwala PiSowi zrobić z siebie idiotów i pozwala im swobodnie sprawować władzę jest bardziej prawdopodobne. Ale to mi się bardzo nie podoba.

W obecnej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest, że PO się po wyborach rozpada, a władzę przejmuje LiD i ze wsparciem kawałka byłego PO i różnymi innymi... Reform nie będzie, ale wstydu na arenie międzynarodowej i więźniów politycznych też nie. Może sejm długo w takiej formie nie ptrzerwa, ale może w międzyczasie elektorat nabierze rozumu i następne wybory wyłonią normalniejsze partie.

Istotna zmiana w polskiej polityce

,

Jeszcze do niedawna w Polsce był wyraźny podział na dwie frakcje. Podział ten utrzymywał się bardzo długo. Konkretnie był to podział na obóz postsolidarnościowy i postkomunistyczny. Pierwszy był wewnętrznie bardzo zróżnicowany. Drugi był bardziej spójny, ale bardzo zachowawczy. W efekcie programy partii, które miały szansę na zwycięstwo, nie różniły się zbytnio. W końcu, po wielu latach to się zmieniło.

Obóz postsolidarnościowy wyraźnie rozpadł się na kilka części. Powstało z niego kilka frakcji, które różniły się zasadniczo programem. Poparcie dla postkomunistów też zauważalnie spadło. Pojawiło się więc trochę wolnego miejsca dla innych partii. W efekcie do walki o poparcie stanęło kilka, mniejszych bloków, które, oprócz pochodzenia, różniły się programem, więc możliwy stał się wybór na podstawie nowego kryterium. Efekt takiej możliwości okazał się niestety nienajlepszy. Zwycięstwo trafiło w ręce populistów.

Podział historyczny przestał obowiązywać, więc trzeba było zacząć łączyć się w bloki na podstawie programów. Z powodów historycznych obóz postkomunistyczny był całkiem liberalny, raczej pasywnie, ale liberalny. Nic więc dziwnego, że postanowił się połączyć z liberalną częścią obozu postsolidarnościowego. W efekcie powstał blok liberalny.

Pozostałe bloki, jakie nam pozostały, to blok populistyczny i konserwatywno-liberalny. Ja zaś jestem liberałem.

Manga i anime w Polsce - krótkie podsumowanko

, ,

Od kilku dni informacja, że w Polsce będziemy mieli premierę „Wolf’s Rain” na DVD, jest oficjalna. Podobnie ma się sprawa z wydawaniem przez Mandragorę mangi znanej pod angielskim tytułem „Lone Wolf and Cub”, japońskim tytułem jest „Kozure Ōkami”. Egmont zaś oczywiście nas zasmucił, zatrzymał bowiem kilka serii: „Ranma ½”,„Kenshin” i „Miecz Niesmiertelnego”.

IDG zaś ma zamiar dalej wydawać filmy anime. Do zapowiedzi dołączyły „Innocence” czyli „Ghost in the Shell 2” i „Sennen Joyuu” czyli „Millennium Actress”. Niestety nikt, kogo pytałem, nie miał pojęcia, jak to się skończy. Oby lepiej, niż „Dobry Komiks”. Zapowiedzi i początki też były obiecujące.

Michaś o polskich fanach anime

,

Przymierzałem się do tego tekstu od pewnego czasu. W końcu muszę wyrazić swoje duże niezadowolenie na temat poziomu merytorycznego polskich fanów anime. A może to ja jestem tym głupim?

W serwisie http://anime.com.pl/ pojawiła się bardzo ciekawa ankieta z pytaniem „Z którym wydawcą anime wiążesz w tym roku największe nadzieje?”. Zacznę od przedstawienia wyników.

IDG (Kino Domowe) 126 (62,38 %)
Anime Gate 53 (26,24 %)
Monolith 14 (6,93 %)
Anime Virtual 8 (3,96 %)
Imperial Entertainment 1 (0,50 %)

Łącznie 202 głosów

Takiej niewiedzy się nie spodziewałem. Cóż, ludzka głupota nie ma granic. Ale do rzeczy. Co jest potrzebne, aby wydać anime? Potrzebni są ludzie, którzy się na tym znają i będą w stanie dobrać tytuły, oraz ustalić ceny i nakład stosowne do polskich realiów. Potrzebny jest odpowiedni negocjator do spraw licencji. Potrzebny jest też dobry tłumacz. Potrzebni są ludzie do zmasterowania DVD, którzy się choć trochę znają na anime. Nie zaszkodzi też posiadać dobrą sieć dystrybucji. Oczywiście potrzebne są stosowne środki finansowe. Najważniejsza jest jednak determinacja, aby owe anime wydać.

Które z tych aspektów ma IDG? Wszystko wskazuje na to, że tylko sieć dystrybucji i środki finansowe. Czemu więc taki wysoki wynik? Czy aż tyle osób nie wie, że „Ghost in the Shell” Mamoru Oshi i „Akira” są filmami, które mógł wydać każdy, nawet jak o anime miał nikłe pojęcie? Czy aż tyle osób nie rozróżnia tych filmów od innych anime, jakie im się podobały? Czy aż tyle osób patrzy tylko na cenę wydania?

Zawsze można oczywiście być optymistą i wierzyć, że po sukcesie, jakim okazały się te dwa tytuły, wydawnictwo stworzy sobie odpowiedni dział. Chciałbym się mylić, ale taka wiara jest bardzo naiwna. Preferuję racjonalizm.

Co z kolejną pozycją na liście? Tym razem jest znacznie lepiej. Wydawnictwo Anime-Gate (dział Vision) posiada znacznie lepsze zaplecze. Brakuje chyba tylko odpowiedniej determinacji u osób, które zajmują się przyznawaniem funduszy. Jeśli porównać zapowiedzi z tym, co zostało wydane, zauważy się dość duże rozbieżności. Ale chyba ludzie znowu patrzą tylko na ceny.

Tutaj jednak można zachować trochę więcej optymizmu. W przeciwieństwie do IDG, Anime-Gate musi wydawać anime. W dodatku ma zaplecze. W końcu więc powinni wydać coś, co ja uznam za strawne. Ciekawią mnie tylko ceny na te bardziej strawne tytuły.

Kolejna pozycja, znacznie już skromniejsza, jest zajmowana przez Monolith. Wydawnictwo obiecało wydać kilka filmów ze studia Ghibli. Najwyraźniej jednak im się nie spieszy. Bardzo niskich cen jakoś nie mają zamiaru oferować. W dodatku jakoś nie mają ochoty wydać czegoś innego. Niemniej jednak nie ma podstaw obawiać się o jakość wydań. W dodatku filmy ze studia Ghibli są relatywnie dobre. Uzyskany wynik można więc uznać za zasłużony.

Anime-Virtual znalazło się dopiero na czwartej pozycji. Cóż, problemy z kodowaniem polskich znaków w tłumaczeniach i relatywnie wysokie ceny nie wpłyneły pozytywnie na ich markę. Paradoksalnie nie mają jednak na rynku konkurencji. Nikt inny nie odważył się do tej pory wydawać masowo seriali anime. W dodatku dobrych seriali. Mimo braku tej konkurencji zdecydowali się dostosować trochę swoje ceny do realiów polskiego rynku.

Smuci mnie jednak bardzo, że tak wiele osób widzi tylko cenę i zapomina o innych aspektach. Smuci mnie, że widzą możliwość drastycznego poprawy sytuacji w IDG i Anime-Gate, a nie widzą możliwości drobnej poprawy w Anime-Virtual.

Pozostaje jeszcze Imperial. Cóż, wydawnictwo wydało do tej pory kilka filmów pełnometrażowych anime. Ceny były relatywnie wysokie. Jakość wydań i jakość tytułów były jednak adekwatne. W tym roku też prawdopodobnie coś wydadzą. Nie robią szumu na temat anime, nie wydają szumnych tytułów, więc nikt o nich prawie nie wie. W mojej ocenie zasłużyli jednak na trochę lepszy wynik w ankiecie. Jest bowiem kilka dobrych tytułów, które mają realne szanse ukazać się nakładem tego wydawnictwa.

Podsumowując. Jeśli nie jestem głupcem, jestem członkiem elitarnego klubu, który nazywa się rzeczywistość.

Anime-Virtual i dobre wieści

,

Pisałem o tym wcześniej, ale teraz jest to praktycznie oficjalna informacja. Anime-Virtual zdecydowało się na zredukowanie swoich cen o 33%, więc ceny detaliczne powinny wynosić około 50zł za DVD. Niestety nie dotyczy do produktów firmy Beez (Gundamy, Planet-ES), których cena zostanie na dotychczasowym poziomie.

Zostały potwierdzone nowości: Genshiken, Paranoia Agent, G-Taste i Tenjo Tenge. Pojawi się kontynuacja Get Backers i GTO. W dodatku, z powodu błędów językowych, dystrybutor zdecydował się na wymienienie 4 płytki GTO na poprawioną wersję.

Rok 2005, manga, anime, a Polska

, ,

Obiecałem, że napiszę, jak w moim odczuciu wyglądał rok 2005 w odniesieniu do mangi i anime w Polsce. Wspomniałem chyba, że był to najlepszy rok dla anime i nienajlepszy dla mangi, ale może teraz trochę detali.

Najważniejszym wydarzeniem, jeśli chodzi o anime, jest niewątpliwie pojawienie się oferty Anime-Virtual. Oczywiście liczne były skargi na jakość owych wydań, ceny i brak dodatków. Dziwiłbym się, gdyby było inaczej. Niemniej jednak trzeba spojrzeć i na pozytywne aspekty. Dystrybutor zdecydował się wydać znane i cenione tytuły, które w znacznej części były serialami telewizyjnymi. Poza tym wydał je z japońską ścieżką dźwiękową w formacie Dolby Digital. Czegoś takiego na naszym ryneczku jeszcze nie było. A co najważniejsze, są plany dalszego rozwoju.

W tej chwili trwają ustalenia nad dostosowaniem cen do naszych realiów. W optymistycznej wersji zostaną zredukowane o 33%. Cóż, wiele osób nadal będzie uważać, że to za dużo. Jeśli zaś chodzi o nowe tytuły w zapowiedziach, w mojej ocenie są jeszcze lepsze, niż te obecnie wydane. Po więcej detali odsyłam oczywiście do oficjalnej strony dystrybutora.
http://www.anime-virtual.pl/

W tym miejscu wypada wspomnieć o kolejnym dystrybutorze, który postanowił się skoncentrować na wydawaniu anime w naszym kraju, mianowicie Anime-Gate, oddziale Vision. W tym roku nie zdążyli wydać zbyt dużej liczby tytułów, ale są dobrze przygotowani na rok 2006. Warto jednak odnotować, że wprowadzili do kin film pełnometrażowy anime (Appleseed z roku 2004) i wydali go na DVD. W dodatku zrobili dość duży szum medialny. Szkoda tylko, że nie przywiązują takiej wagi do japońskiej ścieżki, jaką bym sobie ja życzył. Po więcej detali odsyłam na oficjalną stronę.
http://www.anime-gate.pl/

Na kolejny miejscu umieściłbym Monolith. Po raz pierwszy w historii do polskich kin trafił bowiem film pełnometrażowy anime (Ruchomy Zamek Houru) w wersji z napisami, obok polskiego dubingu. Oczywiście w bardzo ograniczonej liczbie kopii, ale ja się załapałem. Poza tym dystrybutor wykupił licencje na inne tytuły studia Ghibli i wydał w tym roku na DVD jeszcze jeden tytuł (Narzeczona dla kota). Ciekawe, ile wyda w nowym roku, po więcej informacji odsyłam na oficjalną stronę.
http://www.monolith.pl/

Ostatnim dystrybutorem, o jakim należy wspomnieć, jest Imperial. Wydał pod koniec tego roku dwa filmy pełnometrażowe na DVD (Steamboy i Rodzice chrzestni z Tokio). Na następny rok zapowiedział Final Fantasy VII Advent Children. Wiecej detali na oficjalnej stronie.
http://www.imperial.com.pl/

Poza standardowymi dystrybutorami filmów anime pojawiło się na płycie DVD dołączanej do czasopisma. Konkretnie chodzi o wydanie przez IDG Ghost in the Shell w reżyserii Mamoru Oshi. Cena okazała się być oczywiście bardzo przystępna, jedyne 20 złotych. W dodatku samo wydanie wygląda bardziej na czasopismo dołączone do filmu.

Niestety jeśli teraz popatrzeć na mangi, sytuacja nie wygląda tak różowo.

Zacznijmy od JPFu. Rok temu było to największe wydawnictwo, jeśli chodzi o wydawanie mang. W tym roku pojawiły się jednak problemy z licencjami. Kilka zapowiedzi zostało anulowanych, część przesunięta na następny rok. A zapowiadało się tak dobrze. Pozostaje mieć nadzieję, że zapowiedzi na rok 2006 zostaną spełnione.

Z takiego obrotu spraw powinno być zadowolone wydawnictwo Egmontu. Do tej pory było to największe wydawnictwo komiksowe w Polsce, jedynie w sferze mang ustępowało JPFowi. Niestety zamiast zapełnić lukę zostawioną przez konkurencję, kolejne wydawnictwo ową lukę powiększyło. Egmont bowiem znacznie ograniczył liczbę wydawanych tytułów.

Przejdźmy może teraz do Waneko. To bardzo dziwne wydawnictwo, które działa w bardzo dziwny sposób. Niemniej w roku 2005 wypełniło swoje obietnice, które niestety nie były zbyt ambitne. Pozostaje mieć nadzieję, że podobnie, jeśli nie lepiej lepiej, będzie w roku 2006.

Jedyne wydawnictwo, które się w tym roku rozwineło, to Kasen. Problem w tym, że jest to raczej wydawnictwo okołomangowe (wydaje głównie komiksy koreańskie), ale można mieć nadzieję, że z czasem poszerzy swoją ofertę o prawdziwe mangi. Wypada tutaj wspomnieć, że jakość ich wydań drastycznie się w mijającym roku poprawiła.

Na końcu wypada wspomnieć o wydawnictwie Mandragora, które to po wielu miesiącach rozmów wydało w końcu swój pierwszy tytuł mangowy. Pozostaje mieć teraz nadzieję, że pojawią się kolejne.

Jeśli więc teraz miałbym spojrzeć na rok 2005 i porównać go do lat poprzednich, wydaje się że był to najlepszy rok z dotychczasowych. Był znacznie inny, niż się spodziewałem, ale było to raczej pozytywne zaskoczenie. W każdym razie mam nadzieję, że rok 2006 przyniesie nowe, ciekawe tytuły mang, bo o nowe, ciekawe tytuły anime nie mam podstaw się obawiać·

Mój plan noworoczny

, ,

Postanowiłem napisać o roku 2005 w kontekscie wydanych w Polsce mang i anime. Rok się jednak nie skończył i teoretycznie ciągle może pojawić się coś nowego. Kilka lat temu powiedziałbym, że nie wierzę w cuda i bym to napisał teraz, ale cóż... Miło było trzymać w łapkach komiks, o którym inni powiedzieli, że nie ma szans, aby był wydany w tym roku. Aczkolwiek oficjalnie nie był. (Pierwszy tom Love Hina, jakby ktoś chciał wiedzieć, 24 grudnia 2003 roku.)

Z powodu innych godzin otwarcia pewnego sklepu (Komikslandia na stacji metra Centrum), wpis mój pojawi się 31 grudnia, raczej w późniejszych godzinach, kiedy normalni ludzie będą na imprezach. Chyba, że pojawi się kolejny cud, wtedy mój wpis będzie później...

W każdym razie już dzisiaj mogę napisać podsumowanie. Był to najlepszy rok dla anime i jeden z gorszych dla mangi. W każdym razie 2006 zapowiada się znacznie lepiej.

P.S.
Pisanie publicznych pamiętników, ale bycie jedynym, który to czyta z zainteresowaniem, jest głupie. W każdym razie tutaj moje zapiski są chyba najbezpieczniejsze.

Zamach stanu

,

Niedawno usłyszałem, że każdy kolejny parlament jest gorszy od poprzedniego. Właściwie to mogę się z tym zgodzić, aczkolwiek nie pamiętam, jaki był pierwszy w stosunku do drugiego. Niestety zapowiada się, że tendencja się utrzyma. Rozważmy dwa najprawdopodobniejsze scenariusze. Zaznaczam, że jestem liberałem i technokratą.

Pesymistyczny
Do władzy dochodzą PiS i PO i uzyskują zdecydowaną przewagę w parlamencie. Opozycja składa się zaś z LPR i Samoobrony. Zdecydowanej reformy gospodarczej nie będzie. Wprowadzone zostanie zaś wiele ustaw, które liberałom się nie spodobają. Niezadowolenie społeczne utrzyma się na wysokim poziomie. Poparcie społeczne będzie powoli przesuwało się na LPR i Samoobronę. Tendencja spadkowa utrzymuje się przez dwie kolejne kadencje.

Optymistyczny bardziej realny
Do władz dochodzi PiS w koalicji z LPR i Samoobroną. Sytuacja gospodarcza pogarsza się drastycznie. Koalicja się rozpada i pojawia się poważny kryzys w parlamencie. Dochodzi do wcześniejszych wyborów i te 3 partie zostają zmarginalizowane. W następnych wyborach do władzy dochodzą partie liberalne i jakoś Polskę udaje się wyprowadzić na prostą.

Optymistyczny mniej realny
Jakimś cudem do sejmu dostały się partie liberalne. Posiadają na tyle duży udział, że PiS i PO muszą się z nimi liczyć. Następuje powolne reformowanie państwa w dobrym kierunku.

Bądźmy jednak realistami. Optymistyczne wersje są tak prawdopodobne, że należy je zignorować. Jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji wydaje mi się zorganizowanie zamachu stanu. Ktoś chętny?

A może emigracja?

Uzupełnienie.
Znalazłem rolkę papieru, na której znalazła się większość polityków, którzy stworzą prawdopodobnie polski sejm po wyborach... To było śmieszne, jak tą rolkę kupowałem. Teraz to staje się faktem.
May 2008
SMTWTFS
April 2008June 2008
123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031