Tuesday, 2. May 2006, 20:07:11
Google ma rację twierdząc, że Microsoft używa popularności swojej przeglądarki, a właściwie systemu operacyjnego, aby faworyzować swoją własną wyszukiwarkę. Inną sprawą jest to, że inne zachowanie ze strony Microsoftu byłoby dziwne, a nawet głupie. Jeszcze inną sprawą jest to, czy są to działania na szkodę użytkowników.
Na chwilę obecną udział Google w rynku wyszukiwarek jest tak duży, że powinniśmy obawiać się monopolu. Najciekawsze jest w tym to, że najwyraźniej nie wynika to z umieszczania pola wyszukiwarki w samych przeglądarkach. Microsoft Internet Explorer, który ma monopolistyczną pozycję, domyślnie takiego pola jest pozbawiony.Cóż, wynika z tego, że konkurencja nie stara się dostatecznie.
Oczywiście domyślne umieszczenie takiego paska w Operze i Firefoksie trochę daje, ale gdyby nie ugruntowana pozycja Google, na coś takiego mogłaby sobie pozwolić większość wyszukiwarek. Cóż, znaczna część ludzi będzie stosowała Google niezależnie od domyślnych ustawień przeglądarki, więc bardziej opłaca się utargować tych kilka setnych dolara od zapytanie w Google za preferowanie ich wyszukiwarki, niż większej sumy od zapytania w wyszukiwarce, która nie będzie prawie stosowana.
W obecnej sytuacji powiem nawet, że się cieszę z tego monopolistycznego posunięcia Microsoftu. Dzięki temu Google będzie miało gorzej, a więc konkurenci Google będą w lepszej sytuacji. Większa liczba ludzi będzie rozważała większą liczbę wyszukiwarek, więc będzie większa konkurencja. Co prawda dwie dominujące wyszukiwarki są dalekie od zdrowej konkurencji, ale to zawsze lepsze, niż jedna wyszukiwarka.
W tym miejscu wypada mi wspomnieć o zachowaniu Opery. Opera posiada własną wyszukiwarkę <
http://search.opera.com/>, która nawet bardziej mi odpowiada od tak popularnego Google. Niestety firmie Opera bardziej się opłaca wspierać giganta.
Cóż. Najlepsze co w tej chwili można zrobić to śmiać się z roszczeń Google. I każdej innej nstytucji, która takie rozczenia zgłosi.