Posts tagged with "web"
Monday, 15. October 2007, 02:09:39
svg, webmastering, web
Pobawiłem się znowu trochę w osadzanie SVG na stronach. Wniosek? Cóż, nie dziwię się, że ów standard zdobywa tak wolno swoją popularność. Na razie zamieszczam link do strony z testem.
http://www.michas.eu/mc_lab/svg-test/
Thursday, 7. June 2007, 22:10:02
web
UPC, ku mojemu zaskoczeniu, okazało się mieć telewizję Internetową. Udostępniają zaledwie kilka kanałów, ale akurat tych ciekawych. Niestety oficjalnie wymagają Microsoft Windows 98 SE albo jego sukcesora, Microsoft Internet Explorer 6 albo jego sukcesora, Windows Media Player 9 albo jego sukcesora. Odpaliłem to już na Operze, nawet bez problemów, ale jeszcze nie na moim Linuksie. Cóż, to tylko kwestia czasu...
Saturday, 21. April 2007, 19:10:30
web, webmastering
Jakiś czas temu spotkałem się ze zdaniem pracowników Opery, że nie ma sensu dzielić WWW dla telefonów komórkowych i większych maszyn. Kiedy jednak kupiłem sobie telefon, na którym mogłem uruchomić Operę Mini, okazało się, że strona przeciętnego serwisu robi się zdecydowanie zbyt toporna dla małego telefoniku.
Cóż. Na ekranie przeciętnego komputera bez problemu można zmieścić trzy, dość szerokie łamy. Na ekranie telefonu ledwie mieści się jeden, a i tak wąski. Jakby tego było mało, jeśli strona jest zbyt duża, zostanie podzielona na kilka fragmentów, czyli kilka stronek.
W sumie więc najlepiej dla telefonów komórkowych zrobić tak, aby na jednej stronie była nawigacja, a na drugiej treść właściwa, takie standardowe, zbędne dodatki można by wrzucić na trzecią, jakby ktoś się uparł. Dzięki temu nawet, jakby strona została podzielona na mniejsze stronki, zachowany by został podział logiczny. Liczbę i formę reklam należałoby też dostosować do możliwości małych ekranów, najlepiej zrobić je całkowicie tekstowe.
Z drugiej strony zastanawiam się, czy taki podział standardowych, wielkich stron na mniejsze nie sprawdziłby się w przypadku pełnowymiarowych przeglądarek. (Kiedyś zrealizuję w praktyce.) W każdym razie to, co mamy obecnie, dla komórek jest zbyt ciężkostrawne.
Sunday, 1. April 2007, 13:09:40
web, video
Cały czas uważam, że najlepszym sposobem osadzania obiektów video na stroanach WWW jest tag a. Kliknę sobie na link, otworzy mi się odtwarzacz multimedialny i wszystko będzie fajnie. Pozostają tylko cztery, małe problemy.
1. W jakim formacie ów film umieścić, aby prawie wszyscy mogli go obejrzeć?
2. Ile osób ma dobrze skonfigurowaną przeglądarkę?
3. Gdzie umieścić statyczne reklamy obok video?
4. Jak bardziej zintegrować owe video ze stroną.
Rozwiązań kodeków mamy kilka. Wszystkie mają swoje wady i zalety. Pisałem o tym wcześniej, a od tamtej pory niewiele się nie poprawiło. Mogę tylko zauważyć, że jedynym, dostatecznie wydajnym i dopracowanym kodekiem, który zapewnia zgodność z założeniami WWW, jest Ogg Theora. Opera zaś powiedziała, że wesprze go natywnie.
Gdyby na podobny krok zdecydowali się też inni producenci przeglądarek, byłoby dobrze. Względnie, aby stosowne pluginy dla wszystkich przeglądarek były dostatecznie popularne. Na chwilę obecną nawet Opera ma to dopiero w planach.
Istnieje jednak pewne prawdopodobieństwo, że standard zwyczajnie się nie przyjmie. Na chwilę obecną z narzędziami do tworzenia plików Ogg Theora i ich odtwarzania jest nienajlepiej. Wypada jednak zauważyć, że na rynku jest obecnych wiele konkurencyjnych, niezgodnych ze sobą rozwiązań. W takiej sytuacji łatwiej jest wypromować jeden standard.
Sunday, 29. October 2006, 22:21:55
web
Jeszcze nie tak dawno stronom WWW powinna wystarczać specyfikacja W3C. Mamy HTML 4, CSS, ECMAScript, DOM. Brakowało oczywiście poprawnych implementacji tych technik w przeglądarce Microsoftu, ale były uznane przez pozostałych graczy. Wymagało to trochę pracy, ale dało się zgodnie z tymi standardami zrobić kod, który działałby we wszystkich przeglądarkach.
Niestety ostatnio pojawiły się problemy. Pierwszy problem nazywa się Flash. Jest to, środowisko nastawione na prezentacje multimedialne, które ostatnio zbyt często jest osadzane na stronach WWW. Zdecydowanie zbyt często. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jest kontrolowane przez jedną firmę i prawdopodobnie obarczone kilkoma patentami. Oczywiście jest bardzo rozbudowane.
Cóż. Wiele serwisów stosuje te środowisko do osadzania bardziej rozbudowanych treści multimedialnych na swoich stronach. Same standardy WWW niestety są pod tym względem zacofane. Nie obejmują one niestety kodeków audio i video. Aczkolwiek w tym wypadku, obok technologii Flash, popularne są mniej rozbudowane rozwiązania innych firm. Pisałem o tym wcześniej.
Jeśli zaś chodzi o grafikę wektorową, powstał standard SVG, który nawet jest na właściwej drodze. Doczekał się już implementacji w silnikach Gecko i Presto. Teraz potrzeba tylko popularyzacji odpowiedniej wtyczki dla przeglądarki Microsoftu i odpowiednich narzędzi. Cóż, poczekamy i może się doczekamy.
Jeśli chodzi o bardziej rozbudowane aplikacje stworzone w środowisku Flash... Są to bardzie rozbudowane aplikacje, które potrzebują bardziej rozbudowanego środowiska. Tutaj raczej standardy internetowe nie docierają.
Przejdźmy teraz do drugiego problemu. Ostatnio zaczęły się pojawiać aplikacje WWW, chodzi dokładniej o edytowalną w czasie rzeczywistym treść stron WWW i dynamiczne dociąganie treści po załadowaniu samej strony. Do tej drugiej rzeczy powstała stosowna specyfikacja, DOM Load & Save. Niestety z przyczyn, których nie rozumiem, jest martwa.
Może była zbyt rozbudowana? Może stworzenie implantu dla przeglądarki Microsoftu, który by to obsługiwał, było zbyt skomplikowane? Może firma Google uznała, że najbardziej będzie się opłacało zrobić po swojemu? Może zwyczajnie zawiedli producenci przeglądarek, którzy nie byli w stanie zaimplementować standardu na czas?
Jeśli zaś chodzi o edytowalną w czasie rzeczywistym treść stron www, czyli możliwości tworzenia edytorów WYSIWYG, chyba nie zostało to przewidziane w specyfikacji. Tutaj jednak pojawia się bardzo dużo problemów. Pierwszym z nich jest to, że HTML i CSS są rozdzielne. Drugim, że to, co widać, zależy po części od samego kodu, a po części od innych czynników, z których przeciętna osoba nie zdaje sobie sprawy. W efekcie, na dzień dzisiejszy edytory WYSIWYG mogą generować bardzo prostą treść, względnie generować treść gwałcącą współczesne standardy.
Kolejnym problemem jest osadzanie na stronach WWW usług, które zależą od systemów operacyjnych. Jest to sprzeczne z ideą stron WWW. Pół biedy, jeśli owe usługi dotyczą usług, które są z założenia ograniczone do konkretnych systemów operacyjnych, jak na przykład skanery wirusów dla systemów Microsoftu. Problem pojawił się, kiedy sklepy z muzyką online stały się faktem. Rozwiązaniem byłoby wprowadzenie uniwersalnego, całkowicie darmowego systemu DRM.
I na koniec jedna rzecz. Martwi mnie obecnie zdecydowanie zbyt wysoka pozycja Google. Kiedy to była tylko wyszukiwarka, nie było problemu. Niestety teraz firma ma zbyt duży wpływ na zbyt wiele sfer Internetu.
Monday, 25. September 2006, 20:54:16
video, web
Jak najlepiej w Internecie zaprezentować treści video? Szukam już bardzo długo informacji na ten temat, ale idealnego rozwiązania nie ma.
Zacznijmy od samego osadzania video na stronie, pomińmy w tym miejscu aspekt samego kodeka video.
Sposób 1
Najbardziej niezawodnym sposobem jest zastosować jeden z najstarszych tagów html, a mianowicie <a>. W zależności od konfiguracji przeglądarki mogą nastąpić trzy, różne rzeczy:
1. Plik może zostać pobrany na dysk twardy.
2. Może zostać uruchomiona domyślna aplikacja do obsługi owych plików.
3. Przeglądarka może uruchomić dany plik przy pomocy zainstalowanej wtyczki.
Niestety z konfiguracją przeglądarki bywa różnie, czyli zazwyczaj źle. Bardzo wiele osób może w tym miejscu trafić na barierę, której nie zdoła pokonać. Przeglądarka, zamiast wyświetlić im video, wyświetli jakiś niezrozumiały komunikat.
Nawet, jeśli z konfiguracją przeglądarki nie było problemów, pozostaje ten problem, że treść video nie zostanie wyświetlona na stronie, na której są umieszczone reklamy, sekcja nawigacyjna, czy inne istotne elementy.
Sposób 2
Kolejnym sposobem jest zastosowanie nowego tagu <object>. Dzięki temu treść video będzie można umieścić bezpośrednio na stronie, obok sekcji nawigacyjnej, reklam i innych, istotnych elementów.
Niestety ta opcja też ma swoje wady. Pierwszy jest taki, że różne przeglądarki różnie interpretują sam tag <object>. Kolejnym jest taki, że tylko kilka wtyczek jest dostatecznie popularnych, aby można było polegać na ich obecności. Z powodów bezpieczeństwa nie można polegać na tym, że przeglądarka sama sobie stosowną wtyczkę zainstaluje. Jakby tego było mało, ta sama wtyczka potrafi występować w różnych wersjach, które obsługują różne kodeki video.
Część osób postanowiła więc dodać trochę kodu JavaScript, który w zależności od przeglądarki dokonywałby stosownych modyfikacji w kodzie html, aby treść video została odpowiednio osadzona. Inni postanowili polegać na historycznym, niestandardowym tagu <embed> i niestandardowej obsłudze tagu <object> przez przeglądarkę Microsoftu. Jeszcze inni postanowili zrobić użytek z komentarzy warunkowych, jest to zdecydowanie najlepszy sposób, aczkolwiek tylko sporadycznie stosowany.
Sposób 3
Najlepszym rozwiązaniem jest jednak połączenie powyższych sposobów. Dzięki temu osoby, które mają stosowne wtyczki zobaczą obraz bezpośrednio na stronie, a pozostałe będą mogły go łatwo ściągnąć.
Niestety cały czas pozostaje problem kodeków. Jest kilka rozwiązań, które wypada rozważyć.
Rozwiązanie Microsoftu
Bardzo dobry współczynnik kompresji w najnowszej wersji. Wsparcie tylko dla systemów Microsoftu, niemniej bardzo popularna wtyczka.
Rozwiązanie Apple
Bardzo dobry współczynnik kompresji w najnowszej wersji. Wsparcie tylko dla systemów Apple i Microsoftu, niemniej dość popularna wtyczka.
Rozwiązanie Real.com
Bardzo dobry współczynnik kompresji w najnowszej wersji. Wsparcie dla wielu systemów operacyjnych, niestety popularność wtyczki mogłaby być większa.
Rozwiązanie Adobe
Firma Adobe posiada technologię Flash, która umożliwia dość łatwe wyświetlanie treści video. Wtyczka jest bardzo popularna. Niestety jakość video silnie zależy od zastosowanej wersji wtyczki i systemu operacyjnego, a z tym bywa bardzo różnie. Najnowsza wersja posiada jednak bardzo dobry współczynnik kompresji.
Zastosowanie mpeg1
Nie powstała konkretna wtyczka dla tego formatu video, niemniej jako jedyny powinien dać się odtworzyć praktycznie na dowolnym komputerze. Niestety jego współczynnik kompresji odbiega znacząco od pozostałych rozwiązań.
Zastosowanie mpeg4
Format zapewna bardzo wysoki współczynnik kompresji, niestety nie powstała dla niego konkretna wtyczka. Wypada jednak zaznaczyć duże pokrewieństwo z rozwiązaniem Apple. Niestety, mimo dostępności odpowiedniego oprogramowania odtwarzającego dla wielu platform, jego popularność jest bardzo ograniczona.
Zastosowanie Ogg Theora
Wypada wspomnieć o jedynym, otwartym kodeku, który nadaje się na potrzeby sieciowego video. Jest to kodek Ogg Theora, aza audio odpowiada Ogg Vorbis. Niestety rozwiązanie to znajduje się jeszcze we wczesnej fazie rozwoju i implementacja jest bardzo ograniczona. Niemniej prezentowany stopień kompresji jest godny uwagi.
Zastosowanie „DivX;)”
Wypada wymienić tutaj hybrydę MPEG-4 ASP (DivX5, XviD) z dzwiękiem mp3 w kontenerze avi, jaka często jest stosowana dla materiałów video o wątpliwej legalności, które można sobie ściągnąć z Internetu. Prezentowany współczynnik stopnia kompresji jest dość wysoki. Nie powstała właściwie konkretna wtyczka dla tego rozwiązania, ale praktycznie każdy komputer będzie w stanie odtworzyć taki plik.
Zastosowanie Javy
Java nie jest kodekiem, ale językiem programowania, dzięki któremu można stworzyć praktycznie dowolną aplikację, która będzie działała praktycznie na dowolnym systemie operacyjnym. Można więc stworzyć w tym języku odtwarzacz multimedialny osadzony na stronie. Niestety wydajność takiego rozwiązania, a tym samym współczynnik kompresji, będzie bardzo oganiczona.
W przypadku kodeków video idealnym rozwiązaniem też wydaje się być zastosowanie kilku, różnych kodeków. Niestety tutaj wskazanie konkretnego faworyta jest znacznie bardziej kłopotliwe.
Friday, 16. June 2006, 21:22:39
web
Nigdy nie byłem zwolennikiem ikonki kanałów informacyjnych autorstwa Mozilli. Ma dwie wady: jest zbyt wąska i nie jest prostokątna (kwadrat też jest prostokątny). Prostokątne ikonki mają tą zaletę, że nie trzeba się martwić o przezroczystość, jak się będzie umieszczać je na stronie. Ponadto kształt tej ikonki Mozilli sprawiał, że wyglądała obok tekstu na zbyt wysoką albo zbyt małą. Jeśli do tego dodać, że moja chęć czytania umowy licencyjnej jest zaś zbliżona do zera...

Postanowiłem na szybko opracować więc prototyp ikonki, którą prawdopodobnie sam będę stosował na potrzeby kanałów informacyjnych. Oczywiście ten obrazek wygląda źle, robiłem go bardzo na szybko. Ma w założeniu przedstawiać 3 białe kulki, które pędzą w pomarańczowej przestrzeni. Całość jest fazowana.
Kulki symbolizują małe kawałki informacji. Ich liczba oznacza dużo, ale jeszcze nie za dużo. Ich pęd oznacza szybkość, z jaką te kulki znajdą się na komputerze docelowym. Kolor pomarańczowy oznacza, że jest to coś ważnego, ale nie niebezpiecznego, wyróżnia się bowiem z otoczenia. Kulki są białe, bo akurat tak pasowało. Kolorystyka ta była stosowana przed tą nieszczęsną ikonką Mozilli. O proporcjach ikonki już wspominałem. Fazowanie zostało zaś zastosowane, aby ikonka lepiej się wpasowywała na różne tła. Nie ma też przejść tonalnych, aby obrazek lepiej się kompresował jako png.
Oczywiście obrazek będzie public domain, aby można go sobie było swobodnie stosować na stronach WWW. Może nawet opracuję drobną modyfikację skórki dla Opery... Mam nadzieję, że nik inny wcześniej na coś podobnego nie wpadł.
--Edit--
Wymieniłem obrazek na coś chyba bardziej udanego.
Sunday, 7. May 2006, 13:06:15
web, browsers
Tak sobie pomyślałem, że opiszę kilka standardów, które może by mi się przydały. Względnie są całkowicie zbędne.
MNG
Drobne animacje z kanałem alfa może i są potrzebne. W sumie poszarpane, animowane GIFy nie wyglądają najlepiej. Z drugiej strony mamy jeszcze Flash i SVG. W sumie nie dziwię się, że producenci przeglądarek czekają z tym standardem.
Ruby
Cóż, język polski nie posiada zapisu ideograficznego, w dodatku jest zapisywany najpopularniejszym systemem pisma na świecie. Nie mogę się więc na ten temat wypowiedzieć.
Kolumny
Układy przewijane w poziomie nie należą do często spotykanych. Brakuje niestety funkcji odpowiedzialnych za generowanie kolumn. W dobie rosnącej popularności ekranów panoramicznych należałoby się nad czymś takim zastanowić i wprowadzić szybciej. Oczywiście z możliwością definiowania stałej wysokości i szerokości kolumny, ale ze zmienną liczbą samych kolumn.
Monday, 10. April 2006, 14:38:14
design, web
Zapomniałem wcześniej napisać, że dostałem pracę jako webmaster... Wysokość wynagrodzenia niestety jest bardzo zmienna, podobnie jak ilość pracy. Ale mam pracę w zawodzie, a przy odrobinie szczęścia może być bardzo dobrze.
Jeśli zaś chodzi o główny temat wpisu, moje najnowsze przemyślenie.
Jeśli puste miejsce na stronie ma swoją wartość, jak o tym przekonać klienta?
Jeśli trzeba zapełnić całą stronę, jak radzić sobie z różnymi rozdzielczościami ekranów, różnymi wielkościami okien, różnymi wielkościami i krojami fontów?
Tuesday, 4. April 2006, 21:15:24
private, web, design
Kolejny prywatny post na temat mojej pracy nad pewną stronką. (Skroman księgarnia internetowa na 500 wizyt dziennie.) Tyle jeszcze muszę zrobić i tak bardzo potrzebuję motywacji. Jakby ktoś chciał dodać mi otuchy, nie pogniewam się.
W każdym razie wszystko idzie w dobrym kierunku:
1. Strona jest tak mała, że 1kB robi się istotny.
2. Strona jest bardzo nowoczesna.
3. Strona jest bardzo tolerancyjna dla różnych rozdzielczości monitorów.
4. Strona posiada literki, których nie trzeba powiększać.
5. Strona działa tak szybko, że 100ms robi się istotne.
6. Strona działa pod nowoczesnymi przeglądarkami.
7. Strona została napisana od podstaw, nie bazuje na innych projektach.
Sunday, 29. January 2006, 17:45:29
xhtml, css, design, web
Tak dużo się pisze o tym, że tabele powinny służyć tylko do danych tabelarycznych. Zgadzam się z tym. Doszedłem jednak do nieoczekiwanego wniosku, że formularze to przykład danych tabelarycznych.
Przejdźmy do konkretów. Przykładowy formularz składa się z:
- bloku, w którym jest umieszczona jego treść
- par właściwych pól formularza i ich opisów
- właściwych pól formularza
- opisów właściwych pól formularza
Czyli mamy wszystko, co jest potrzebne do zbudowania tabeli css. Teoretycznie. W praktyce bowiem pojawiają się problemy.
Pierwszy problem nazywa się Microsoft Internet Explorer i jego 80% udziału w rynku. Jest to dostateczny powód, aby nie stosować tabel css. Można się nad nim długo rozwodzić. Nie jest to jednak jedyny problem. Drugi to bardzo słaba obsługa formularzy przez CSS.
Może teraz krótkie porównanie. Co trzeba zrobić, aby uzyskać napis w czerwonym kwadracie? Są to 3-4 instrukcje CSS: dwie na określenie wymiarów kwadratu, jedna na określenie jego koloru i w razie potrzeby jedna na określenie, że jest to element blokowy. A co trzeba zrobić, aby uzyskać stosowne pole tekstowe w czerwonym kwadracie? Umieszcza się owe pole w dodatkowym elemencie xhtml, który jest stylizowany na czerwony kwadrat.
Niestety przez tyle lat nikt nie wymyślił, spójnej metody na stylizowanie elementów formularzy. Ich stylizowanie sprawia tak dużo problemów, że często najlepiej jest je zostawić w domyślnych ustawieniach. Jakby ktoś ustandaryzował stylizowanie formularzy, miałby problem ze wszystkimi przeglądarkami na rynku. Duże nadzieje wiążę więc z xform.
Teraz pora wrócić do naszych obecnych formularzy. Skoro trzeba zastosować dodatkowe elementy, a przeglądarka Microsoftu ma duże problemy z obsługą niezbędnych styli, najlogiczniejszym rozwiązaniem byłoby zastosowanie zwykłych tabel. Mamy w nich elementy table, tr, th i td, czyli wszystko, co jest nam potrzebne. Nawet nie treba dopisywać dodatkowych klas, w końcu normalne tabele nie znajdują się w elemencie form.
Oczywiście znaczna część formularzy nie wymaga stosowania tabel. Ale skoro tabele pokrywają sie z podziałem logicznym, można będzie je przy pomocy css odpowiednio przerobić. Aczkolwiek jeszcze nie badałem tego zagadnienia. W każdym razie uznałem, że stosowanie tabel w formularzach jest uzasadnione.
Wednesday, 2. November 2005, 21:10:30
web, design
Jak teoretycznie można ustalać wielkości fontów wyświetlanych na monitorach? Można je ustalić względem przekątnej ekranu, rozdzielczości monitora, rozdzielczości okna przeglądarki, pikseli, fontów w elemencie nadrzędnym, a nawet względem fontu, który dana osoba uznała za czytelny. Niestety praktyka jest trochę inna.
Najpopularniejszym sposobem jest ustalanie rozdzielczości w pikselach. Wszyscy mówią, że jest to zły sposób, bo przeglądarki nie potrafią takich fontów powiększyć. Fakt, Internet Explorer ma problemy, kolejny powód do zmiany. Jakie są więc alternatywy.
Dawno tego nie sprawdzałem, ale jednostki metryczne (cale, milimetry i pokrewne) są najwyraźniej przez wszystkie przeglądarki tłumaczone na wartości w pikselach, a nie swoje nominalne wielkości. Dotyczą raczej materiałów drukowanych.
Bardzo ciekawie wygląda ustalanie wielkości na podstawie elementu nadrzędnego: w procentach, em albo ex. Wtedy, kiedy zaszłaby potrzeba zwiększenia albo zmniejszenia całości strony, wystarczyłoby zmienić jeden wpis. Trochę z tym dziedziczeniem jest problemów, ale ogólnie działa znośnie. Pozostaje tylko ustalenie wielkości tego głównego elementu...
Nie jest prawdą, że wszystkie przeglądarki podobnie interpretują wielkości bezwzględną (small,medium, large). Okazało się, że Opera ustala ją na podstawie domyślnej wielkości czcionki w systemie operacyjnym. (Testowałem na Windows 98.) Internet Explorer i Mozilla Firefox nie były na to wrażliwe, ale jeśli ktoś powiększa sobie czcionki w systemie operacyjnym, pewnie zrobił to i w przeglądarce.
Pojawił się jednak problem, mianowicie grafika rastrowa (jpeg, png, gif). Niesty owa grafika bardzo źle znosi skalowanie, traci wtedy bardzo na swojej jakości. A niestety wiele serwisów w znacznym stopniu się na niej opiera, więc nie można w ich przypadku bardzo swobodnie operować wielkościami fontów. Niestety w takim wypadku trzeba zastosować wielkość w pikselach. Zawsze to lepsze, niż obrazki w miejsce tekstu.
Podsumowując, jeśli serwis źle znosi drasytczne zmiany wielkości czcionki, należy główną czcionkę podać w pikselach, a pozostałe ustalać względem niej. Czcionka o wielkości 20 pikseli powinna być już wygodna w czytaniu. Kiedy jednak serwis dobrze znosi owe drastyczne zmiany wielkości, najlepiej podstawową czcionkę ustawić na small.
Czemu nie na medium? Kiedyś czcionki wyświetlane na ekranie były znacznie mniej czytelne, więc trzeba było stosować większe czcionki, aby można było je wygodnie odczytać. Było to spowodowane brakiem ich wygładzania i mniejszą czytelnością dostępnych krojów. Ustalając wielkość czcionki ustala się wielkość wielkiej litery, czytelność czcionki zależy zaś od wielkości litery małej. W czionkach stworzonych specjalnie na potrzeby www małe litery w porównaniu do wielkich są większe, niż w czcionkach stworzonych do materiałów drukowanych. Czyli dwa teksty napisane różnymi czcionkami o tej samej wielkości, moga w efekcie wyglądać, jak dwa teksty napisane czionkami o różnej wielkości. Jest specjalne polecenie CSS, które powinno zniwelować ten problemem, niestety nie działa... Ale o tym może napiszę więcej przy innej okazji.
Podsumowując. W Sieci bardzo łatwo znaleźć serwisy, które mają problemy z rozmiarami czcionek. Znalezienie serwisów, które owych problemów nie mają, takie łatwe już nie jest.
Monday, 26. September 2005, 17:31:56
web, xhtml, design
Ostatnio coraz częściej trafiam na strony, które deklarują zgodność ze standardem xhtml. Postanowiłem więc podzielić się moją wiedzą z tego zakresu.
Największym mitem odnośnie xhtml jest to, że ów standard umożliwił oddzielenie treści strony od jej warstwy prezentacyjnej. Pod tym względem nie nastąpiły najmniejsze zmiany w stosunku do HTML4.
Raz nawet trafiłem na informację, która w moim odczuciu sugerowała, że xhtml to dhtml. Czyli wszystko na stronie się ruszało. W każdym razie takie rzeczy były możliwe już w HTML4.
Spotkałem się jeszcze z twierdzeniem, że xhtml pozwala na stosowanie unikodu. Unikod totaki standard kodowania, w którym bez problemów można zapisać prawie dowolną literę. Prawdę powiedziawszy, nie znam standardu HTML, w którym nie dało się tego zrobić.
Istnieje jeszcze przekonanie, że xhtml jest znacznie tródniejszy od HTML. Właściwie to jest odwrotnie. Składnia HTML jest bardzo rozbudowana. Przeciętny webmaster zna tylko jej podstawy. Składnia xhtml zaś składa się właściwie tylko z tych podstaw. Dzięki temu bardzo łatwo można sprawdzić, czy nie popełniło się w kodzie błędów składniowych.
Jest jednak z technologią xhtml jeden, poważny problem. Przeglądarka Internet Explorer zwyczajnie sobie z nim nie radzi. Jak więc działają w niej te liczne strony, które deklarują xhtml? Standard xhtml został tak zbudowany, aby przeglądarki mogły go interpretować jako zwykly HTML. Niestety w ten sposób traci się jedyną zaletę, jaką jest pilnowanie poprawności składni.
Jeśli ktoś chce tworzyć nowoczesne strony, powinien zainteresować się standardami strict, które to właśnie wymuszają oddzielenie warstwy prezentacyjnej od samej treści strony. Niestety są to bardzo mało popularne standardy.
W tym miejscu powinienem zauważyć, że tak reklamowane oddzielenie tych warstw jest prawie niemożliwe. Niestety przeglądarka Internet Explorer, poza brakiem obsługi xhtml, ma poważne braki w obsłudze CSS, która to technologia jest w tym wypadku niezbędna.
Czyli co mamy robić? Moim zdaniem najlepiej jest tworzyć strony pod xhtml. Zaś prezentować je światu najlepiej jest jako html. W międzyczasie nakłaniać do porzucenia przeglądarki Microsoftu, co może kiedyś zaowocuje jej poprawą albo marginalizacją.
Saturday, 17. September 2005, 22:17:06
opera, web
Sama instalacja pluginu Flash nie jest problematyczna, pod warunkiem, że się nie wpadło na genialny pomysł i nie zrobiło się instalacji minimalnej. Google jednak pomaga tym nieszczęśnikom, którzy oszczędzają każdego bajta. W przpadku Fedory Core 4 wystarczy jako root napisać jedno polecenie w konsoli, Flash powinien zacząć grzecznie działać.
yum install openmotif-devel
Wednesday, 14. September 2005, 21:58:30
web, design, css
Postawiłem sobie dość ciekawe zadanie. Zrobić układ oparty na 3 kolumnach, który dobrze by się sprawował przy różnych rozdzielczościach i niedopracowaniach przeglądarek. Po długim szukaniu, myśleniu i takich tam, zdecydowałem się na zabawę z float. Dzięki temu, jeśli zaistnieje taka potrzeba, układ zrobi się 2, albo nawet 1 kolumnowy. Ale jak ma się to do wspomnianego tła?
Zgodnie z założeniami po lewej stronie miała być kolumna, która wraz z nagłówkiem tworzyłaby wspólny motyw kolorystyczny, który odróżniałby się od pozostałej części strony. Tutaj pojawiły się problemy.
Nie mogłem sprawić, aby float sięgał do samego dna strony, a chciałem nadać kolumnie odpowiedni kolor i obramowanie. Rozwiązaniem okazało się przypisanie odpowiednio spreparowanego tła dla elementu html. Wszystko sprawuje się dobrze, mam jednak pewną wątpliwość. To jest tło nie dla całej strony, a dla jednej kolumny. Powinienem więc nadać je tej kolumnie. Z drugiej jednak perspektywy, tam gdzie treść w lewej kolumnie się kończy, zaczyna się element graficzny, który ozdabia całą stronę.
Przy okazji zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Możliwość stosowania wielu teł jest we wczesnej fazie implementacji, czyli nie można jej stosować na masową skalę. W tym jednak przypadku, mogłe nałożyć na lewą kolumnę dodatkowy obrazek i ozdobić miejsce, gdzie się łączy z nagłówkiem, przy pomocy dodatkowego tła (bez repeat).
Nagłówek okazał się kolejnym problemem. Niestety miał'width na całą szerokość strony, a ja chciałem aby był obramowaniem oddzielony od całej treści strony za wyjątkiem lewej kolumny. Tutaj pomocne okazało się pozycjonowania relatywne. Dodałem mu ramkę o szerokości 3px na dole i o tyle samo ruszyłem do góry lewą kolumnę. Dzięki temu zasłoniła ramkę.
Co nieoczekiwane, dziala poprawnie w MSIE.