Przeglądarka minimum
Thursday, 21. June 2007, 18:00:36
Postanowiłem spisać kilka funkcji przeglądarek WWW, bez których nie potrafię się teraz obyć. Próbowałem, ale kończyło się to ściąganiem i konfigurowaniem Opery.
Konieczne.
1. Przeglądanie w kartach.
2. Gesty myszy.
3. Konfiguracja skrótów klawiaturowych.
4. Konfiguracja domyślnej wyszukiwarki.
Bardzo potrzebne.
1. Pełny zoom strony.
2. Trochę narzędzi webmasterskich.
3. Ustawienie domyślnych fontów dla strony.
4. Repozytorium, a w ostateczności pakiety instalacyjne najnowszej wersji przeglądarki dla mojej dystrybucji Linuksa.
Oczywiście poprawna obsługa uznanych standardów WWW jest dla mnie tak oczywista, podobnie jak zapewnienie dużego bezpieczeństwa, że tego nawet nie warto tutaj zaznaczać.
Przeglądanie w kartach to bardzo przydatna rzecz. Jeśli każda strona miałaby własne miejsce na pasku programów, to zrobiłoby się na nim tak tłoczno, że straciłby na czytelności. A tak strony mają własny pasek w oknie przeglądarki.
Gesty myszy też są bardzo przydatne, a dokładniej jeden gest - cofania się. Można w ten sposób bardzo sprawnie poruszać się w historii stron, nie odrywać ręki od myszy, ani też nie przerzucać kursora przez pół ekranu, go ikonki cofania.
Konfigurację skrótów klawiaturowych można docenić dopiero po tym, jak się człowiek przyzwyczai do jakiegoś ich zestawu, a potem trafi do przeglądarki z innym, domyślnym zestawem. Przyzwyczaiłem się, że Ctrl+N otwierał nową kartę dla strony w starszych Operach, i teraz chcę, aby robił to nadal. W ostateczności mógłbym się może przestawić, gdyby tylko ten skrót nie otwierał mi nowego okna przeglądarki, które to okno muszę potem zamknąć.
Jeśli zaś chodzi o domyślną wyszukiwarkę. Po co mi możliwość szybkiego wyszukania w wyszukiwarce, której nie używam. Tak, nie używam Google z powodów ideologicznych. Inna sprawa, że tak naprawdę nie ma większej różnicy, której przeglądarki się używa. W większości przypadków jest to kwestia mody.
Czytanie małych literek nie należy do przyjemności. Często się zastanawiam, czemu w różnych serwisach stosuje się takie małe fonty. Może ja mam naprawdę już tak zniszczony wzrok? Niestety do czasu wprowadzenia grafiki wektorowej, poprawne powiększanie tekstu nie będzie działać. Inaczej układ strony będzie się sypał. Z tego powodu trzeba powiększyć wszystko.
Narzędzia webmasterskie służą zasadniczo do dwóch celów. Sprawdzeniu, jak zły był dany webmaster, oraz ułatwieniu sobie tworzenia własnego, webmasterskiego projektu. W sumie to temat, na który można dużo napisać, a i tak się go nie wyczerpie.
Ustawienie domyślnych fontów dla strony to coś to dość dziwna sprawa. Zasadniczo powinno być oczywiste dla webmastera, że jak zastosuje domyślne fonty, to osoba odwiedzająca jego stronę będzie bardziej zadowolona, niż jak się narzuci jej konkretne fonty. Z drugiej strony wybór fontów, jakie można na stronach WWW stosować jest bardzo ograniczony, więc właściwie można zgadnąć, kto jakie domyślne fonty by sobie ustawił. Niestety właśnie w trybie przypuszczającym, bo znaczna część przeglądarek nie pozwala na (łatwą) konfigurację, ani też nie ustawia niczego sensownego automatycznie. Niemniej wypada mieć ustawione coś sensownego, dla zasady i zdrowego rozsądku.
Chyba każdy chciałby też, aby instalacja jego ulubionej przeglądarki w jego ulubionym systemie operacyjnym odbywała się możliwie łatwo. Instalowanie z repozytoriów i pakietów należy do najłatwiejszych metod na Linuksach. Inne metody są w porównaniu z nimi tak kłopotliwe, że nie mam ochoty się nimi zajmować.
Cóż. Ze wszystkich możliwości jakie mam, instalacja Opery jest najłatwiejsza.
Konieczne.
1. Przeglądanie w kartach.
2. Gesty myszy.
3. Konfiguracja skrótów klawiaturowych.
4. Konfiguracja domyślnej wyszukiwarki.
Bardzo potrzebne.
1. Pełny zoom strony.
2. Trochę narzędzi webmasterskich.
3. Ustawienie domyślnych fontów dla strony.
4. Repozytorium, a w ostateczności pakiety instalacyjne najnowszej wersji przeglądarki dla mojej dystrybucji Linuksa.
Oczywiście poprawna obsługa uznanych standardów WWW jest dla mnie tak oczywista, podobnie jak zapewnienie dużego bezpieczeństwa, że tego nawet nie warto tutaj zaznaczać.
Przeglądanie w kartach to bardzo przydatna rzecz. Jeśli każda strona miałaby własne miejsce na pasku programów, to zrobiłoby się na nim tak tłoczno, że straciłby na czytelności. A tak strony mają własny pasek w oknie przeglądarki.
Gesty myszy też są bardzo przydatne, a dokładniej jeden gest - cofania się. Można w ten sposób bardzo sprawnie poruszać się w historii stron, nie odrywać ręki od myszy, ani też nie przerzucać kursora przez pół ekranu, go ikonki cofania.
Konfigurację skrótów klawiaturowych można docenić dopiero po tym, jak się człowiek przyzwyczai do jakiegoś ich zestawu, a potem trafi do przeglądarki z innym, domyślnym zestawem. Przyzwyczaiłem się, że Ctrl+N otwierał nową kartę dla strony w starszych Operach, i teraz chcę, aby robił to nadal. W ostateczności mógłbym się może przestawić, gdyby tylko ten skrót nie otwierał mi nowego okna przeglądarki, które to okno muszę potem zamknąć.
Jeśli zaś chodzi o domyślną wyszukiwarkę. Po co mi możliwość szybkiego wyszukania w wyszukiwarce, której nie używam. Tak, nie używam Google z powodów ideologicznych. Inna sprawa, że tak naprawdę nie ma większej różnicy, której przeglądarki się używa. W większości przypadków jest to kwestia mody.
Czytanie małych literek nie należy do przyjemności. Często się zastanawiam, czemu w różnych serwisach stosuje się takie małe fonty. Może ja mam naprawdę już tak zniszczony wzrok? Niestety do czasu wprowadzenia grafiki wektorowej, poprawne powiększanie tekstu nie będzie działać. Inaczej układ strony będzie się sypał. Z tego powodu trzeba powiększyć wszystko.
Narzędzia webmasterskie służą zasadniczo do dwóch celów. Sprawdzeniu, jak zły był dany webmaster, oraz ułatwieniu sobie tworzenia własnego, webmasterskiego projektu. W sumie to temat, na który można dużo napisać, a i tak się go nie wyczerpie.
Ustawienie domyślnych fontów dla strony to coś to dość dziwna sprawa. Zasadniczo powinno być oczywiste dla webmastera, że jak zastosuje domyślne fonty, to osoba odwiedzająca jego stronę będzie bardziej zadowolona, niż jak się narzuci jej konkretne fonty. Z drugiej strony wybór fontów, jakie można na stronach WWW stosować jest bardzo ograniczony, więc właściwie można zgadnąć, kto jakie domyślne fonty by sobie ustawił. Niestety właśnie w trybie przypuszczającym, bo znaczna część przeglądarek nie pozwala na (łatwą) konfigurację, ani też nie ustawia niczego sensownego automatycznie. Niemniej wypada mieć ustawione coś sensownego, dla zasady i zdrowego rozsądku.
Chyba każdy chciałby też, aby instalacja jego ulubionej przeglądarki w jego ulubionym systemie operacyjnym odbywała się możliwie łatwo. Instalowanie z repozytoriów i pakietów należy do najłatwiejszych metod na Linuksach. Inne metody są w porównaniu z nimi tak kłopotliwe, że nie mam ochoty się nimi zajmować.
Cóż. Ze wszystkich możliwości jakie mam, instalacja Opery jest najłatwiejsza.
Top 150 Popular Firefox Extensions and Opera
By Wasacz, # 22. June 2007, 09:48:31
By archetwist, # 23. June 2007, 23:50:28