Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

Bezsensowne wypociny Michasia

Tymczasowo się gdzieś zapodziały...

Open source a rozwój przeglądarek

, , ,

Jakby nie patrzeć przeglądarki www są tą klasą oprogramowania, o której wiem najlepiej. Zdecydowałem się więc opisać moje przemyślenia o open source właśnie na ich podstawie. Ponadto stanowią chyba bardzo reprezentatywną grupę oprogramowania.

Zacznę od pytania, jakie warunki muszą być spełnione, aby program komercyjny się rozwijał. Cóż, wystarczy aby klienci chcieli albo musieli zapłacić za rozwój programu. I tu ważna uwaga. Jeśli klienci będą chcieli albo musieli zapłacić za program, nawet jeśli nie będzie jego rozwoju, firma nie będzie miała podstaw do jego rozwoju. Podobnie, jeśli klienci nie będą chcieli albo musieli zapłacić za rozwój programu, nie będzie podstaw do jego rozwoju. Teraz przykłady.

Firma Microsoft zaoferowała bardzo atrakcyjną ofertę dla posiadaczy ich systemów operacyjnych. Mianowicie udostępniła im przeglądarkę Internet Explorer bez ponoszenia dodatkowych kosztów. Później nawet zintegrowali ją z samym systemem operacyjnym. Na tle ówczesnej konkurencji była to bardzo dobra przeglądarka, która posiadała bardzo dobrą obsługę ówczesnych „standardów”. Instalacje kolejnych wersji tej przeglądarki też nie wymagały poniesienia dodatkowych kosztów, jeśli ktoś posiadał oczywiście stosowny system operacyjny.

Do tamtej pory firma Netscape produkowała swoją przeglądarkę na licencji shareware. Pobierała więc opłaty od osób, które chciały jej użyć. Niestety, z perspektywy lat, program pod wieloma względami był gorszy od produktu Microsoftu. Ludze przestali być więc skłonni do płacenia za rozwój tej przeglądarki, skoro mogli pobrać za darmo (w swoim mniemaniu) produkt Microsoftu.

W tym miejscu zaznaczę, że jest prawomocny wyrok sądu, że cena przeglądarki Internet Explorer jest wliczona w cenę systemu operacyjnego.

W tym miejscu chciałbym się cofnąć do czasów, zanim pojawiła się przeglądarka Microsoftu. Niestety w tamtych czasach nie wiedziałem, czym jest Internet, więc moją wiedzę bazuję tylko na różnych opracowaniach historycznych. Wiem,że w tamtych czasach najlepszą przeglądarką był właśnie Netscape, a ponadto większość innych przeglądarek też była płatna. Inna sprawa, że standardy www były wtedy znacznie skromniejsze, a sama Pajęczyna mniej komercyjna.

Teraz jest pora, aby zadać pytanie, jakie warunki muszą być spełnione, aby program open source był rozwijany. Cóż, jakiemuś programiście musi się chcieć ów program rozwijać w kierunku, którego oczekują użytkownicy. Tutaj zaznaczam bardzo istotną sprawę, programista może rozwijać aplikację w dowolnym kierunku, nawet jeśli prawie nikt tego nie oczekuje.

Wróćmy jednak do czasów, kiedy dominację zyskała przeglądarka Microsoftu. Firma Netscape została zmuszona do zmiany strategii rozwoju swojej aplikacji, która stała się programem open source. Programiści, zamiast stworzyć kilka ulepszeń w aplikacji i wypuścić kolejną wersję, postanowili stworzyć praktycznie nowy program, co trwało zbyt długo. W każdym razie tak powstała przeglądarka znana obecnie pod nazwami Netscape 6, Netscape 7 i Mozilla. W każdym razie owa aplikacja pełniła podobne funkcje do programu macierzystego.

Potem firma Netscape praktycznie przestała istnieć. Prace nad przeglądarką Mozilla zostały wstrzymane i pojawiła się przeglądarka Firefox, która była już skierowana do trochę innego grona odbiorców. Posiadacze przeglądarek Netscape 7 i Mozilla znowu zostali porzuceni. Dopiero niedawno pojawiła się reaktywacja owej przeglądarki pod nazwą Sea Monkey.

A co z przeglądarką Microsftu? Zastanawiam się, jaki cel miała ta firma w oferowaniu swojej własnej przeglądarki. Chyba przewidzieli, że środowisko www stanie sie podstawą dla bardzo wielu aplikacji i dobrze by było mieć na tym rynku dominującą pozycję, aby owe aplikacje działały tylko na ich systemach operacyjnych. Niech za przykład posłużą liczne sklepy z muzyką on-line. Większość z nich działa obecnie tylko pod systemami Microsoftu. Możliwe także, że Microsoft chciał ułatwić proces instalacji dodatkowych wtyczek i łatek do przeglądarki, czemu ścisła integracja z systemem operacyjnym pomaga.

Ale co z rozwojem owej przeglądarki. Cóż, po pokonaniu przeglądarki Netscape rozwój aplikacji Microsoftu się praktycznie zatrzymał. Zmiany, jakie się dokonały po upublicznieniu wersji 4 można nazwać kosmetycznymi. Cóż, ludzie byli w stanie płacić, nawet jak nie było rozwoju tej aplikacji. Dopiero po tym, jak Firefox zaczął zdobywać większy udział w rynku, sytuacja się poprawiła i Microsoft sie ruszył.

A co z przeglądarką Opera? Do niedawna była to jedyna nowoczesna przeglądarka, która była jawnie płatna. Jeśli ktoś nie chciał zapłacić, musiał oglądać reklamy. Obecnie model biznesowy się trochę zmienił, przeglądarka w wersji na komputery osobiste stała się darmowa, a firma czerpie zyski w inny sposób. Niemniej jednak wzrost zainteresowania przeglądarką Opera cały czas przekłada się na wzrost dochodów firmy, więc rozwój jest uzasadniony.

Jest jeszcze mało znana przeglądarka open source o nazwie Konqueror. Obecnie jest to bardzo dobry produkt. Przeglądarka jest szybka i obsługuje wiele nowoczesnych standardów. Niestety ma dwie poważne wady. Jest dostępna w wersji zintegrowanej z całym środowiskiem graficznym (KDE) i nie działa pod najpopularniejszymi systemami operacyjnymi, czyli pod systemami Microsoftu. Aczkolwiek brak obsługi systemow Microsoftu wynika z ograniczeń prawnych pewnych bibliotek, na ktorych bazuje KDE, a które nie są open source i za które trzeba by było w takim wypadku zapłacić.

Wypada jeszcze wspomnieć o krewnym przeglądarki Konqueror, a mianowicie przeglądarce Safari. To też jest produkt open soruce. Jest zintegrowany ze środowiskiem graficznym MacOS X i oczywiście nie działa pod systemami Microsoftu. Rozwojem tej przeglądarki zajmuje się jednak firma Apple, z komercyjnych pobudek. Trzeba było stworzyć aplikację, do ktorej instalacja rozszerzeń i łatek byłaby możliwie najłatwiejsza, czyli trzeba było ją zintegrować z systemem operacyjnym.

Wypada jednak powiedzieć kilka pozytywnch rzeczy ogólnie o open source. Ich programiści dążą do perfekcji rozumianej na wiele sposobów. Część chce zdobyć szeroki rynek, część chce zdobyć rynek zaawansowanych użytkowników, część chce stworzyć program, który będzie działał na wszystkim, a część chce stworzyć coś skrajnie szybkiego. W większości przypadków będą to tworzyć nawet, jak nie będzie zainteresowania. Jeśli będą musieli z różnych powodów porzucić swój program, a program będzie popularny, ktoś inny podejmie ich dzieło. O programach komercyjnych tego powiedzieć już nie można.

Jakie jest jednak podsumowanie mojego wywodu? Rozwój będzie tylko wtedy, kiedy będzie walka o klientów. Czyli na rynku musi istnieć dobry, komercyjny produkt i konkurencja dla niego w postaci innego, dobrego produktu. Gdybyśmy mieli dwa produkty open source, programiści jednego mogliby skupić się na obsłudze różnych standardów, ale zapomnieć o normalnych ludziach, dla których obsługa owej aplikacji mogłaby być zbyt skomplikowana. Z kolei druga grupa programistwó stworzylaby program, który byłby wykorzystywany przez normalnych ludzi, ale nie dbaliby o obsługę standarów. W takim wypadku postępu by już nie było.

Formularze, a dane tabelaryczneOpera 9 TP2 Linux

Comments

avatar
Hmm, kilka bledow:

1) "Do tamtej pory firma Netscape produkowała swoją przeglądarkę na licencji shareware. Pobierała więc opłaty od osób, które chciały jej użyć" - Netscape zawsze byl bezplatny do uzytku prywatnego. Platny dla firm i instytucji.
2) "jakie warunki muszą być spełnione, aby program open source był rozwijany. Cóż, jakiemuś programiście musi się chcieć ów program rozwijać w kierunku, którego oczekują użytkownicy." - pomijasz model rozwoju Firefoksa, a wlasciwie najlepiej widac go na przykladzie Flocksa. W odroznieniu od "community driven" seamonkey, Flock jest rozwijany dlatego, ze istnieja firmy i organizacje, ktorym zalezy by dostep do zasobow sieci byl wolny, otwarty, bezpieczny, wygodny i nie zagrozony przez zlosliwe dzialania firm, ktore w wyniku zdobycia rynku wejda w kontrole i zechca ja wykorzystac w zly sposob. Firefox jest mieszanina stylu wolontariuszy i fundowania z pieniedzy korporacji, rzadow krajow i organizacji pozarzadowych, ktorym zalezy, aby przegladarka WWW byla wolna.
3) "Programiści, zamiast stworzyć kilka ulepszeń w aplikacji i wypuścić kolejną wersję, postanowili stworzyć praktycznie nowy program, co trwało zbyt długo. W każdym razie tak powstała przeglądarka znana obecnie pod nazwami Netscape 6, Netscape 7 i Mozilla. W każdym razie owa aplikacja pełniła podobne funkcje do programu macierzystego." - to zupelnie nieprawdziwy opis.
Netscape tracil rynek i rozumial, ze nie ma zadnych mozliwosci konkurowac z Microsoftem, brakowalo programistow, technologii, marketingu, wszystkiego. Netscape nie mial juz wlasciwie zadnych atutow. Wewnatrz firmy zas, trwaly goraczkowe dyskusje, co zrobic z przegladarka, ktora jeszcze dominuje na rynku, ale za chwile przestanie (wydany zostal juz wowczas IE4). W 1998 grupa programistow wewnatrz Netscape przekonala przelozonych, ze jedynym wyjsciem jest otworzenie zrodel. Grupa ta od dawna pracowala przy standardach W3C i IETF, byli to zwolennicy wolnosci oprogramowania i lobbowali tlumaczac, ze tylko w ten sposob moga zdobyc nowych programistow i zrobic cos wielkiego.
Decyzja szefostwa byla BARDZO ryzykowna. Nikt, nigdy, poza Sunem, ktory "polowicznie" otworzyl StarOffice, nie zrobil czegos takiego.
Zdecydowano sie na to, w 1998 powstala Mozilla.org, ludzie ze starych srodowisk "uniwersytecko, naukowych" oraz ludzie z innych przegladarek jak Mosaic zaczeli pracowac przy kodzie, ktory okazal sie byc ciezki do utrzymania i rozwoju. Podjeto druga wazna decyzje. Trzeba zaczac od zera.
Pierwsze zamysly zakladaly przepisanie tylko kawalkow silnika, pozostawiajac ten sam model platformy, ale po chwili okazalo sie, ze wlasciwie tyle samo czasu zabierze majstrowanie przy starym kodzie co napisanie go od nowa. Zaczeto wiec pisac od nowa, z rozmachem, potezna, nowoczesna platforme. Jesli brakowalo jakiegos jezyka, ktory pozwalalby latwo i wygodnie operowac w danym zastosowaniu, tworzono go. Tak powstal XUL, XBL, XTF i wiele API jak XPInstall, XPConnect itd.
Platforma rozwijala sie dobrze, projekt byl zarzadzany wzorowo, stworzono wiele narzedzi do tego - jak Bugzilla, rozwinieto LXR, Bonsai czy Tinderboksa, jednak prace nad pelna, nowoczesna platforma, trwaly zbyt dlugo dla firmy Netscape. Tracila ona rynek i nie mogla czekac kolejnych 4 lat, wiec w roku afair 2001, kiedy Netscape mial juz okolo 4-5% rynku, zdecydowano sie wypuscic Netscape 6 na bazie Mozilli 0.9.7 (afair!). Byl to przeogromny blad. Platforma byla dziurawa, wolna, pelna bledow- takich, ktore poprawia sie w ciagu ostatniego roku prac przed wydaniem. Niestety swiat wyrobil sobie opinie o Netscape 6 (i Gecko) natychmiast, i ciagnela sie ona za nami przez kilka nastepnych lat (wlasciwie, do premiery Firefoksa).
Potem Mozilla wydala wersje 1.0 w roku 2002, i na niej Netscape bazowal swoja wersje 7.0. Pozniej nastapil podzial, AOL dogadal sie z Microsoftem, Mozilla zalozyla fundacje, pracownicy Netscape przyjazni Mozilli zdazyli jeszcze psim swedem przemycic 1 mln dolarow na rozruch MoFo i drogi sie rozeszly. Mozilla nadal wydawala swoje wersje, sponsorowana przez wlasciwie caly informatyczny swiat, wlaczajac w to Apple, Google, IBM, Red Hata, Novell, NASA i innych, a Netscape szukal szczescia planujac platformy AOLowe i inne narzedzia do obslugi sieci domowej. Zostawiono jednak mala grupe programistow, ktorzy pracowali nad wersje Netscape 8.0 (to juz wiem z pierwszej reki, we Flock pracuje gosc, ktory pracowal przy niej :smile:). 9 osob probowalo sprostac wyzwaniom stawionym przez szefostwo i choremu UI przyslanemu z gory. Probowali pogodzic silniki IE i Gecko, aby pracowaly razem, korzystaly z cache itp. Udalo im sie.
Potem, ta sama 9tka, juz nie w tak ostrym tempie pracowala nad Netscape 8.1, ktory jest oczyszczona z bledow wersja 8.0.
W trakcie kiedy Netscape mial kontrole nad Mozilla, ograniczal funkcjonalnosc przegladarki, aby zapewnic Netscapowi unikalne funkcje.

I ja tam bylem, miod i wino pilem... :wink:

To tyle, pewnie mozna to mocno strescic, ale chodzi o to, ze Twoje zdanie odbiega od tego co mialo miejsce, wiec, korzystajac z wolnego czasu w oczekiwaniu na przesiadke z Londynu do Warszawy, pozwolilem sobie opisac. :smile:

4) Co do Konq, sytuacja sie zmieni wraz z wydaniem KDE4. Wowczas Konq bedzie pod Windows, poniewaz QT4 jest juz wolne i otwarte pod Windowsy.

5) "Gdybyśmy mieli dwa produkty open source, programiści jednego mogliby skupić się na obsłudze różnych standardów, ale zapomnieć o normalnych ludziach, dla których obsługa owej aplikacji mogłaby być zbyt skomplikowana. Z kolei druga grupa programistwó stworzylaby program, który byłby wykorzystywany przez normalnych ludzi, ale nie dbaliby o obsługę standarów. W takim wypadku postępu by już nie było." - w takim przypadku, i to ogromna roznica miedzy OS a properitary software, sadze, ze grupa, ktora mialaby ciekawe UI, po prostu wzielaby od tej drugiej silnik, zas pierwsza staralaby sie stworzyc ciekawsze UI, ktore odroznialo by ja i znalezc wlasny target. Jesli to by sie nie udalo, zabrakloby uzytkownikow, a bez nich nie ma sensu tworzyc projektu - i tak, naturalna droga ewolucji, w ktorej uzytkownicy decyduja o przetrwaniu na podstawie jakosci programu, slabszy by odpadl...

By Gandalf1, # 6. February 2006, 14:03:07

avatar
1. Słabo pamiętam tamte czasy. Aczkolwiek program był płatny dla znacznej części osób, co jest wystarczające dla mojego wywodu. Było wiele osób, dla których MSIE był w ich mniemaniu tańszy.

2. To bardzo ciekawy problem, którego do tej pory nie widziałem. Przemyślę go i pewnie coś o nim napiszę.

3. Co nie zmienia faktu, że otwarcie źródeł programu nie zagwarantowało jego dalszego, szybkiego rozwoju.

4. Wiem, że się zmieni. Może popularność tej bardzo dobrej przeglądarki znacznie wzrośnie. Niestety na chwilę obecną silnik KHTML nie jest dostępny na platformę Microsoftu, a to wystarcza dla mojego wywodu.

5. To może inny przykład. Dwie przeglądarki opne source i dwa silniki. Jeden jest zgodny z prawie wszystkimi standardami. Niestety jest tak powolny, że nikt go nie używa. Drugi jest bardzo szybki, ale ma problemy z wieloma standardami. Pierwsza grupa stawia na dodawanie obsługi kolejnych standardów. Druga ulepsza zaś silnik bez dodawania obsługi kolejnych standardów. I mamy brak postępu w implementacji nowych standardów.

By Big_Z, # 6. February 2006, 22:54:17

Write a comment

You must be logged in to write a comment. if you're not a registered member, please sign up.

July 2008
SMTWTFS
June 2008August 2008
12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031