Windowsowa ewolucja
Monday, 12. November 2007, 00:53:13
Dzisiaj na rynek wchodzi (z pewnymi oporami) system Windows Vista. Nie jest to kosmetyczna zmiana, z jaką mieliśmy do czynienia pomiędzy 2000 i XP. Tym razem potrzebne są nowe sterowniki do sprzętu, których często brakuje. Przerobiono DirectX, przez co większość gier, jeśli nie zostanie stosownych łatek, straci swój dźwięk przestrzenny, jaki miała pod starszym systemem. Dodano trochę dodatkowych zabezpieczeń, które oczywiście będą się gryzły z licznymi aplikacjami. Dodano też wiele wodotrysków, które zazwyczaj spowalniają pracę, ale czasami uprzyjemniają też obcowanie z systemem i ułatwiają podstawowe czynności. Nie można też zapominać, że nowy system został zoptymalizowany do obsługi najnowszego sprzętu, dzięki czemu zysk wydajności może sięgać kilkudziesięciu procentów. (Przykładem mogą być tutaj wieloprocesorowe konstrukcje AMD.) Nie wspominając też o tym, że teraz (podobno) nawet w skrajnych przypadkach nie trzeba już posiadać stacji dyskietek.
Podobne protesty były, kiedy na rynek wchodził Windows XP i zastępował sprawdzonego i lubianego Windows 98 SE. Cóż, wydajność dotychczasowych aplikacji zwyczajnie spadała, a część starszych (DOSowe gry) nawet przestawała działać. Stare sterowniki oczywiście odmawiały posłuszeństwa. Ale to nie było najgorsze. Prawie cała logika konfiguracji systemu została zmieniona, a w raz z nią wykonywanie wielu typowych zadań. Ale były też i liczne, dobre strony. Stabilność systemu drastycznie się poprawiła. Pojawiła się też możliwość stosowania procesorów wielordzeniowych czy wspóbierznej wielowątkowości znanej z ostatnich modeli Pentium 4. Czy dzisiaj ktoś wyobraża sobie system, który tego nie potrafi?
Tamta zmiana może była łagodniejsza z kilku powodów. Przed wprowadzeniem systemu Windows XP Microsoft miał w swojej ofercie dwie linie produktów: Windows 98 i Windows NT 4. Wraz z pojawieniem się Windows XP, którego wewnętrzna nazwa to Windows NT 5.1, obie te linie zostały połączone. Była to duża zachęta dla producentów sprzętu, która pozwoliła im zaoszczędzić niemałe nakłady pracy i zachęciła do szybszego wsparcia nowego systemu. Co więcej na premierę Microsoftu nałożył się też wzrost zainteresowania komputerami, który był związany z upowszechnieniem się Internetu i cyfrowych multimediów typu mp3, DivX;) i podobnych. Dięki temu wiele osób, jakie zaopatrzyło się wtedy w komputery, nie miało porównania ze starszymi systemami.
Cóż. Sam długo wstrzymywałem się z przesiadką, dopiero problem ze sterownikami mnie do niej zmusił. Teraz zaś jestem posiadaczem Fedory, więc zamieszanie z systemami Microsoftu jest dla mnie mało istotne. W każdym razie problemy z aplikacjami i sterownikami pojawiają się zawsze przy nowych systemach. A duże wymagania sprzętowe związane z wodotryskami są niezbędne, aby sprzedać ludziom potężną kartę graficzną i wielordzeniowy procesor, kiedy potrzebują tylko prostego edytora tekstu.
Podobne protesty były, kiedy na rynek wchodził Windows XP i zastępował sprawdzonego i lubianego Windows 98 SE. Cóż, wydajność dotychczasowych aplikacji zwyczajnie spadała, a część starszych (DOSowe gry) nawet przestawała działać. Stare sterowniki oczywiście odmawiały posłuszeństwa. Ale to nie było najgorsze. Prawie cała logika konfiguracji systemu została zmieniona, a w raz z nią wykonywanie wielu typowych zadań. Ale były też i liczne, dobre strony. Stabilność systemu drastycznie się poprawiła. Pojawiła się też możliwość stosowania procesorów wielordzeniowych czy wspóbierznej wielowątkowości znanej z ostatnich modeli Pentium 4. Czy dzisiaj ktoś wyobraża sobie system, który tego nie potrafi?
Tamta zmiana może była łagodniejsza z kilku powodów. Przed wprowadzeniem systemu Windows XP Microsoft miał w swojej ofercie dwie linie produktów: Windows 98 i Windows NT 4. Wraz z pojawieniem się Windows XP, którego wewnętrzna nazwa to Windows NT 5.1, obie te linie zostały połączone. Była to duża zachęta dla producentów sprzętu, która pozwoliła im zaoszczędzić niemałe nakłady pracy i zachęciła do szybszego wsparcia nowego systemu. Co więcej na premierę Microsoftu nałożył się też wzrost zainteresowania komputerami, który był związany z upowszechnieniem się Internetu i cyfrowych multimediów typu mp3, DivX;) i podobnych. Dięki temu wiele osób, jakie zaopatrzyło się wtedy w komputery, nie miało porównania ze starszymi systemami.
Cóż. Sam długo wstrzymywałem się z przesiadką, dopiero problem ze sterownikami mnie do niej zmusił. Teraz zaś jestem posiadaczem Fedory, więc zamieszanie z systemami Microsoftu jest dla mnie mało istotne. W każdym razie problemy z aplikacjami i sterownikami pojawiają się zawsze przy nowych systemach. A duże wymagania sprzętowe związane z wodotryskami są niezbędne, aby sprzedać ludziom potężną kartę graficzną i wielordzeniowy procesor, kiedy potrzebują tylko prostego edytora tekstu.