Operowe targety
Sunday, 25. May 2008, 18:22:36
Tak sobie postanowiłem zrobić listę możliwych targetów dla Opery i trochę ją skomentować. Gdzie iść, a gdzie się poddać. Na razie wersja alfa 1.
Laicy?
Jeśli Microsoft, mimo możliwości wciskania swojej przeglądarki wraz z systemem operacyjnym, nie może ich przekonać do update’u do najnowszej wersji... Jeśli Google ze swoją bazą reklamową w Internecie, i niemałą bazą bardziej zaawansowanych użytkowników, nie może przekonać ich do Firefoksa... Co może zaoferować mała, europejska firemka, aby przekonać laików do swojej przeglądarki? Ja bym sugerował odpuścić sobie tą grupę i zainteresować się tymi bardziej dochodowymi i opiniotwórczymi.
Zwolennicy Web 2.0?
Cóż, bez wsparcia ze strony Google, a raczej z wrogim działaniem, będzie bardzo ciężko. Właściwie to bez wsparcia kogokolwiek. Wiele usług Web 2.0 nie chce działać w Operze, bo ta przeglądarka nie nazywa się Firefox, nie ma eksperymentalnych funkcji tej przeglądarki, ani jej błędów i niedostatków. Jest to bardzo opiniotwórcza i dochodowa grupa, ale niewiele da się zrobić, aby uzyskać jej przychylność. To zaś, co można zrobić, jest bardzo kosztowne i wymaga zaniedbania innych grup.
Osoby czułe na punkcie bezpieczeństwa.?
Może nie jest to tak liczna i opiniotwórcza grupa, ale tutaj Opera ma kilka zalet. Jest jedną z bardzo nielicznych przeglądarek o zamkniętym kodzie, dzięki temu łatwiej utrzymać ewentualne informacje o poważnych błędach w tajemnicy. Inna sprawa, że poprawki bezpieczeństwa pokazują się w rekordowo krótkim czasie. Model ze ściąganiem całej przeglądarki, a nie tylko łatek, utrudnia wyśledzenie fragmentów kodu, w których są luki. Ogólnie do kwestii bezpieczeństwa podchodzi się w Operze bardziej restrykcyjnie, niż u konkurencji. Trzeba to tylko trochę bardziej rozreklamować. Nie będzie to zbyt kosztowne.
Użytkownicy zaawansowani?
Dość duża i wpływowa grupa. Dać im trochę jak najłatwiejszej personalizacji przeglądarki i będą całkiem zadowoleni. W sumie nie jest źle. Gdyby tylko ułatwić instalowanie skryptów użytkownika byłoby w sumie prawie idealnie.
Użytkownicy mobilni?
Coraz więcej osób korzysta z Internetu na coraz mniejszych urządzeniach. Jest to jeszcze mała grupa, ale to właśnie tutaj nastąpi największy rozwój. Na razie Opera prowadzi w tym segmencie występując w dwóch różnych wersjach. Co prawda wersja Safari dla Apple iPhone z oczywistych dla wielu względów ustanowiła sobie dość dobrą pozycję. Ponadto groźba ze strony przeglądarek opensource robi się coraz bardziej rzeczywista. W sumie jednak, jeśli zostanie utrzymana dotychczasowa polityka, spory kawałek tortu jest już praktycznie zagwarantowany.
Webmasterzy?
Grupa bardzo mała, ale jednocześnie bardzo wpływowa i opiniotwórcza. Zasadniczo dla jej pozyskania można zrobić dwie rzeczy. Można wprowadzać do przeglądarki nowe technologie, które będą też wprowadzone w konkurencyjnych produktach, co właściwie jest od lat realizowane. Można też wprowadzić specjalistyczne narzędzia, czym zajęto się dopiero ostatnio. Trochę późno.
Posiadacze dziwnych systemów operacyjnych?
Mała grupa. W dodatku mało wpływowa. Zaniedbana też przez konkurencję, jak i samą Operę. Ostatnio trochę bardziej się tą grupą zainteresowano oferując dla pewnych funkcji natywne okna dialogowe GTK. Nie wiem, ale może z powodu braku konkurencji dałoby się pozyskać przedstawicieli tej grupy dość niskim kosztem?
Dotychczasowi użytkownicy?
Oczywiste jest, że w tym wypadku Opera ma bardzo dużo zalet. Aby tych użytkowników nie stracić wystarczy robić dwie rzeczy: sukcesywnie się rozwijać wraz z resztą Sieci, jak i nie wprowadzać zbyt drastycznych zmian. O ile z wrogim działaniem Google niewiele można zrobić, o tyle pomysły ze zmianą skrótów klawiszowych bez łatwego przywrócenia starej wersji jest... łagodnie mówiąc nieprzemyślany. Nie można liczyć na to, że ludzie zostaną przy nowej Operze z tego powodu, że inne przeglądarki jeszcze mniej przypominają starą, dobrą Operę.
Użytkownicy innych przeglądarek?
Zasadniczo jest to nieuniknione, jeśli chce się zwiększyć udział w rynku. Sęk w tym, że jest to bardzo niejednorodna grupa. Zasadniczo ludzie z tej kategorii podpadają też pod powyższe. Jedyne, co można doradzić tutaj, to opcja podczas pierwszego uruchomienia, aby dopasować trochę wygląd Opery do innej przeglądarki. Całkiem dużo można by było zyskać w przypadku IE6.
Laicy?
Jeśli Microsoft, mimo możliwości wciskania swojej przeglądarki wraz z systemem operacyjnym, nie może ich przekonać do update’u do najnowszej wersji... Jeśli Google ze swoją bazą reklamową w Internecie, i niemałą bazą bardziej zaawansowanych użytkowników, nie może przekonać ich do Firefoksa... Co może zaoferować mała, europejska firemka, aby przekonać laików do swojej przeglądarki? Ja bym sugerował odpuścić sobie tą grupę i zainteresować się tymi bardziej dochodowymi i opiniotwórczymi.
Zwolennicy Web 2.0?
Cóż, bez wsparcia ze strony Google, a raczej z wrogim działaniem, będzie bardzo ciężko. Właściwie to bez wsparcia kogokolwiek. Wiele usług Web 2.0 nie chce działać w Operze, bo ta przeglądarka nie nazywa się Firefox, nie ma eksperymentalnych funkcji tej przeglądarki, ani jej błędów i niedostatków. Jest to bardzo opiniotwórcza i dochodowa grupa, ale niewiele da się zrobić, aby uzyskać jej przychylność. To zaś, co można zrobić, jest bardzo kosztowne i wymaga zaniedbania innych grup.
Osoby czułe na punkcie bezpieczeństwa.?
Może nie jest to tak liczna i opiniotwórcza grupa, ale tutaj Opera ma kilka zalet. Jest jedną z bardzo nielicznych przeglądarek o zamkniętym kodzie, dzięki temu łatwiej utrzymać ewentualne informacje o poważnych błędach w tajemnicy. Inna sprawa, że poprawki bezpieczeństwa pokazują się w rekordowo krótkim czasie. Model ze ściąganiem całej przeglądarki, a nie tylko łatek, utrudnia wyśledzenie fragmentów kodu, w których są luki. Ogólnie do kwestii bezpieczeństwa podchodzi się w Operze bardziej restrykcyjnie, niż u konkurencji. Trzeba to tylko trochę bardziej rozreklamować. Nie będzie to zbyt kosztowne.
Użytkownicy zaawansowani?
Dość duża i wpływowa grupa. Dać im trochę jak najłatwiejszej personalizacji przeglądarki i będą całkiem zadowoleni. W sumie nie jest źle. Gdyby tylko ułatwić instalowanie skryptów użytkownika byłoby w sumie prawie idealnie.
Użytkownicy mobilni?
Coraz więcej osób korzysta z Internetu na coraz mniejszych urządzeniach. Jest to jeszcze mała grupa, ale to właśnie tutaj nastąpi największy rozwój. Na razie Opera prowadzi w tym segmencie występując w dwóch różnych wersjach. Co prawda wersja Safari dla Apple iPhone z oczywistych dla wielu względów ustanowiła sobie dość dobrą pozycję. Ponadto groźba ze strony przeglądarek opensource robi się coraz bardziej rzeczywista. W sumie jednak, jeśli zostanie utrzymana dotychczasowa polityka, spory kawałek tortu jest już praktycznie zagwarantowany.
Webmasterzy?
Grupa bardzo mała, ale jednocześnie bardzo wpływowa i opiniotwórcza. Zasadniczo dla jej pozyskania można zrobić dwie rzeczy. Można wprowadzać do przeglądarki nowe technologie, które będą też wprowadzone w konkurencyjnych produktach, co właściwie jest od lat realizowane. Można też wprowadzić specjalistyczne narzędzia, czym zajęto się dopiero ostatnio. Trochę późno.
Posiadacze dziwnych systemów operacyjnych?
Mała grupa. W dodatku mało wpływowa. Zaniedbana też przez konkurencję, jak i samą Operę. Ostatnio trochę bardziej się tą grupą zainteresowano oferując dla pewnych funkcji natywne okna dialogowe GTK. Nie wiem, ale może z powodu braku konkurencji dałoby się pozyskać przedstawicieli tej grupy dość niskim kosztem?
Dotychczasowi użytkownicy?
Oczywiste jest, że w tym wypadku Opera ma bardzo dużo zalet. Aby tych użytkowników nie stracić wystarczy robić dwie rzeczy: sukcesywnie się rozwijać wraz z resztą Sieci, jak i nie wprowadzać zbyt drastycznych zmian. O ile z wrogim działaniem Google niewiele można zrobić, o tyle pomysły ze zmianą skrótów klawiszowych bez łatwego przywrócenia starej wersji jest... łagodnie mówiąc nieprzemyślany. Nie można liczyć na to, że ludzie zostaną przy nowej Operze z tego powodu, że inne przeglądarki jeszcze mniej przypominają starą, dobrą Operę.
Użytkownicy innych przeglądarek?
Zasadniczo jest to nieuniknione, jeśli chce się zwiększyć udział w rynku. Sęk w tym, że jest to bardzo niejednorodna grupa. Zasadniczo ludzie z tej kategorii podpadają też pod powyższe. Jedyne, co można doradzić tutaj, to opcja podczas pierwszego uruchomienia, aby dopasować trochę wygląd Opery do innej przeglądarki. Całkiem dużo można by było zyskać w przypadku IE6.
A już tekst o tym, jak to zamknięty kod zwiększa bezpieczeństwo, to naprawdę szczyt wszystkiego.
By marcoos, # 25. May 2008, 22:23:23
Nie znam stanu faktycznego, więc się nie wypowiem. Natomiast sugeruję umiar w szyderstwie, bo jak sami mieliście 5 procent, to też sie wku... że ignorują Wasz produkt.
By M-Z, # 26. May 2008, 20:11:41
By marcoos, # 28. May 2008, 22:18:09
@"Wiele usług Web 2.0 nie chce działać w Operze, bo ta przeglądarka nie nazywa się Firefox": No to czas sie zaczac uczyc od Mozilli a nie zwalac wszystko na zlego Googla."
@"przeglądarek o zamkniętym kodzie, dzięki temu łatwiej utrzymać ewentualne informacje o poważnych błędach w tajemnicy" - to nie jest zaleta.
@"Użytkownicy zaawansowani?": Użytkownicy zaawansowani uzywaja Firefoksa a instalowania skryptów użytkownika w Operze b. ułatwić sie nie da.
@"Użytkownicy mobilni?": Ci ktorzy instaluja programy w komorce uzywaja Opery. A ci ktorzy nie?
@"Użytkownicy zaawansowani? ... Webmasterzy? ... Posiadacze dziwnych systemów operacyjnych?": Uzywaja Firefoksa.
@"Dotychczasowi użytkownicy?": Jak sie w Operze nie poprawi obsluga flasza i uslug SaaS sieciowych to i wyznawcy uciekna i na nic tu zwalanie winy na Googla.
@"Użytkownicy innych przeglądarek": Używaja innych przegladarek.
Zatem? Przestac sie scigac z WebKitem na Acidzie a przemyslec role przegladarki w czasach SaaS. Po co Operze pobierac torrenty? Niech domyslnie przerzuca na klienta. Tak samo z poczta i rss. Za to odwrotnie, czas pomyslec o sprawnym zeroconf kolejkowaniu i wysylaniu plikow na internetowe skladnice w tle. Jezeli nadal myslymi o zaawansowanym webmasteringu trza podgonic za Ff bo Opera za Ff3 zaczyna odstawac.
By ffatman, # 30. May 2008, 13:11:52
By ffatman, # 30. May 2008, 13:14:10
By garyy811, # 30. May 2008, 13:58:07
Tak bardzo potrzebujesz miec wytlumaczenie zewnetrzne? Fakt, ze zazwyczaj grupy spolecznie poszkodowane maja sklonnosci do teorii spiskowych (bowiem znacznie lepiej wytlumaczyc sobie wlasne niepowodzenie celowym szkodzeniem, niz przypadkiem), ale naprawde uwazam, ze przeceniasz Google i Mozille.
a) Google od dawna juz nie promuje Firefoksa poza utrzymaniem umow juz podpisanych i normalnych umow miedzy firmami (podobnych do umow miedzy Opera a Google)
b) Google naprawde nie ma zadnego interesu w blokowaniu Opery, jesli cos w Operze nie dziala to raczej z lenistwa/ignorancji programistow w Google niz ich zlej woli/celowej srategii... Wybacz, ale przegladarka majaca na swiecie 0.5% mialaby stac sie obiektem celowego ataku? Wolne zarty... Jakby Google chcialo, to chyba raczej szkodziloby Safari, nie sadzisz?
By zbraniecki, # 30. May 2008, 20:08:30
W każdym razie nie mogę uwierzyć, że tak duża firma, która działa też na rynkach, gdzie popularność Opery jest przyzwoita, która w dodatku ma podpisane z z Operą jakieś umowy biznesowe... nie może wygospodarować małego zespoliku, który znalazłby rozwiązanie dla tej mało popularnej przeglądareczki.
Muszę jeszcze sprawdzić, na jakich zasadach oni blokują Operę. Mam na myśli środki techniczne.
By Big_Z, # 30. May 2008, 23:57:15
W Mozilli znamy i badzo szanujemy programistow Opery, ale jako produkt?
Mike Schroepfer byl w Warszawie w tym tygodniu. Przez dwa dni udzielal wywiadow. Powiedzial mi, ze odpowiedzial na wiecej pytan o porownanie Opery z Fx w ciagu jednego dnia niz wczesniej przez cale zycie.
Byl bardzo zaskoczony, ze prasa pyta go o Opere, ze w ogole ten temat istnieje. W Stanach nie istnieje. Mowie bardzo powaznie.
I nie sadze, aby Google sie nim przejmowalo. A co do umow - sadze, ze firma ktora ma podpisane pewnie miliony umow nie zatrudnia osobnego zespolu dla kazdego
Naprawde przeceniasz widocznosc Opery. Google nie blokuje Opery, google blokuje nieznane przegladarki. To duza roznica.
Nigdzie nie ma: if (browser==Opera)block(); jest if(browser==unknown)block();
Widzisz roznice? To nie zlosliwosc, spisek, ani wojna... to zwykle ignorowanie.
By zbraniecki, # 31. May 2008, 09:43:28