Operowe targety - łatka
Monday, 2. June 2008, 12:29:53
Zwolennicy Web 2.0?
Cóż, bez wsparcia ze strony Google, ani jakiegokolwiek innego, większego serwisu, będzie bardzo ciężko. Wiele usług Web 2.0 nie chce działać w Operze, a w znacznej części przypadków błąd nie leży po stronie programistów norweskiej przeglądarki. Sama grupa jest zaś bardzo opiniotwórcza i dochodowa, w dodatku całkiem liczna. Niestety to, co można dla niej zrobić jest bardzo kosztowne: robienie na bieżąco łatek do dużej liczby serwisów, a rezultaty okażą się prawdopodobnie niewystarczające. Lepiej więc poświęcić środki innym grupom.
Zwolennicy Web 1.0
Duża grupa. Całkiem też opłacalna. W przeciwieństwie do zwolenników Web 2.0 zadowalają się bardziej statycznymi, mniej personalizowanymi serwisami. Zasadniczą potrzebują przeglądarki, która jest wygodna, łatwa w obsłudze i wyświetla dość dobrze strony Web 1.0. Właściwie to Opera spełnia te wymagania. Trzeba pamiętać tylko o jednym, małym detalu. Jeśli ktoś chce przeglądarki, którą obsługuje się tak, jak Firefoksa, wybierze prawdopodobnie Firefoksa. Opera więc powinna się starać zachować swoją odmienność na wyraźnie odczuwalnym poziomi.
Osoby czułe na punkcie bezpieczeństwa.?
Może nie jest to tak liczna i opiniotwórcza grupa, ale tutaj Opera ma kilka zalet. Największą jest mała popularność przeglądarki, zaś same łatki bezpieczeństwa pojawiają się w rekordowo krótkim czasie. Ogólnie bezpieczeństwo w tej norweskiej przeglądarce jest chyba wyżej stawiane, niż u konkurencji. Do tego dochodzi jeszcze model biznesowy z produktem o zamkniętym kodzie. Można to próbować wykorzystać w marketingu.
Cóż, bez wsparcia ze strony Google, ani jakiegokolwiek innego, większego serwisu, będzie bardzo ciężko. Wiele usług Web 2.0 nie chce działać w Operze, a w znacznej części przypadków błąd nie leży po stronie programistów norweskiej przeglądarki. Sama grupa jest zaś bardzo opiniotwórcza i dochodowa, w dodatku całkiem liczna. Niestety to, co można dla niej zrobić jest bardzo kosztowne: robienie na bieżąco łatek do dużej liczby serwisów, a rezultaty okażą się prawdopodobnie niewystarczające. Lepiej więc poświęcić środki innym grupom.
Zwolennicy Web 1.0
Duża grupa. Całkiem też opłacalna. W przeciwieństwie do zwolenników Web 2.0 zadowalają się bardziej statycznymi, mniej personalizowanymi serwisami. Zasadniczą potrzebują przeglądarki, która jest wygodna, łatwa w obsłudze i wyświetla dość dobrze strony Web 1.0. Właściwie to Opera spełnia te wymagania. Trzeba pamiętać tylko o jednym, małym detalu. Jeśli ktoś chce przeglądarki, którą obsługuje się tak, jak Firefoksa, wybierze prawdopodobnie Firefoksa. Opera więc powinna się starać zachować swoją odmienność na wyraźnie odczuwalnym poziomi.
Osoby czułe na punkcie bezpieczeństwa.?
Może nie jest to tak liczna i opiniotwórcza grupa, ale tutaj Opera ma kilka zalet. Największą jest mała popularność przeglądarki, zaś same łatki bezpieczeństwa pojawiają się w rekordowo krótkim czasie. Ogólnie bezpieczeństwo w tej norweskiej przeglądarce jest chyba wyżej stawiane, niż u konkurencji. Do tego dochodzi jeszcze model biznesowy z produktem o zamkniętym kodzie. Można to próbować wykorzystać w marketingu.