Opera 9 Beta, pierwsze wrażenia
Thursday, 20. April 2006, 22:38:55
Pamiętam czasy, kiedy Beta Opery 8 była stabilniejsza od najnowszej wersji stabilnej. Mając to na uwadze i małe problemy z ostatnimi buildami zainstalowałem sobie Betę Opery 9 jako podstawową przeglądarkę. Dla formalności, mam Linuksa.
Na początku musialem oczywiście naprawić ten chory skrót Ctrl+N. Wcześniej tylko skasowałem zakładkę Widgetów. Kto przy zdrowych zmysłach preferuje nowe okna przeglądarki nad nowe okienka samych stron? Przy okazji nabrałem ochoty na stosowanie skrótu Ctrl+W. Po drobym wypadku zauważyłem, że muszę ponownie włączyć potwierdzanie zamknięcia programu. Pozostałe rzeczy chyba się wczytały z poprzedniej instalacji.
Przełączyłem wyświetlanie miniaturek z podpowiedzi nad zakładkami stron na dodatkowe obrazki przy PPM+Kółko. Podoba mi się ten pomysł z MSIE ze specjalną stroną. To chyba jest teraz jedyna rzecz, której mi w Operze brakuje.
Jak doszła wyszukiwarka, nie mogłem się powstrzymać przed dorobieniem własnych ulubionych przeglądarek. Teraz to jest banalnie proste i całkiem logiczne.
Podoba mi się, że teraz mogę blokować te paskudne obiekty Flash, które mi zasłaniają treść strony, a których nie mogłem wyłączyć bez wyłączania wszystkich pluginów. Może instalacja tego przynisku do szybkiego wyłączania tego pluginu nie byłaby złym pomysłem? W każdym razie teraz nie muszę się o to martwić.
Jeśli jestem przy pluginach, ruszył mi pod operą mplayer. Dokładnie jeszcze nie testowałem. Jakby było mi to potrzebne, ale bardzo cieszy. Czasami miałem konieczność grzebania w kodzie strony, który zazwyczaj był mało czytelny.
Polskiej wersji językowej, jak zwykle, jeszcze nie szukałem. W dodatku nie podoba mi się tłumaczenie „karty”. Słowo „tab” z wersji angielskiej też mi średnio leży. Ta potrzeba bycia internacjonalnym...
Skoro Opera ma teraz ten tryb edycji WYSIWYG, mam teraz powód, aby zaprogramować prosty edytor, który by mi robił proste rzeczy: paragrafy, nowe wiersze, linki i wyróżniał fragmenty tekstu. Może jeszcze listy. W każdym razie ma być prosty. Wszystko, co do tej pory znalazłem, miało złą licencję, która mi nie odpowiadała, i było zbyt rozbudowane. Nie pali się jednak, więc może zrobię to później.
Klient eMail też się poprawił. Teraz wyświetla wiadomości w sposób bardziej praktyczny. Trochę mi tego brakowało w poprzedniej wersji. Może wolałbym, aby była trochę lepsza obsługa protokołu POP3 i można by było kasować wiadomości z serwera dopiero, jak zostałyby skasowane lokalnie. To znaczy wolałbym, gdybym nie miał poczty na protokole IMAP.
Wszystko wskazuje na to, że w mojej Ocenie Opera znacznie umocniła się na pozycji najlepszego programu do czerpania z dobrodziejstw Internetu.
Na początku musialem oczywiście naprawić ten chory skrót Ctrl+N. Wcześniej tylko skasowałem zakładkę Widgetów. Kto przy zdrowych zmysłach preferuje nowe okna przeglądarki nad nowe okienka samych stron? Przy okazji nabrałem ochoty na stosowanie skrótu Ctrl+W. Po drobym wypadku zauważyłem, że muszę ponownie włączyć potwierdzanie zamknięcia programu. Pozostałe rzeczy chyba się wczytały z poprzedniej instalacji.
Przełączyłem wyświetlanie miniaturek z podpowiedzi nad zakładkami stron na dodatkowe obrazki przy PPM+Kółko. Podoba mi się ten pomysł z MSIE ze specjalną stroną. To chyba jest teraz jedyna rzecz, której mi w Operze brakuje.
Jak doszła wyszukiwarka, nie mogłem się powstrzymać przed dorobieniem własnych ulubionych przeglądarek. Teraz to jest banalnie proste i całkiem logiczne.
Podoba mi się, że teraz mogę blokować te paskudne obiekty Flash, które mi zasłaniają treść strony, a których nie mogłem wyłączyć bez wyłączania wszystkich pluginów. Może instalacja tego przynisku do szybkiego wyłączania tego pluginu nie byłaby złym pomysłem? W każdym razie teraz nie muszę się o to martwić.
Jeśli jestem przy pluginach, ruszył mi pod operą mplayer. Dokładnie jeszcze nie testowałem. Jakby było mi to potrzebne, ale bardzo cieszy. Czasami miałem konieczność grzebania w kodzie strony, który zazwyczaj był mało czytelny.
Polskiej wersji językowej, jak zwykle, jeszcze nie szukałem. W dodatku nie podoba mi się tłumaczenie „karty”. Słowo „tab” z wersji angielskiej też mi średnio leży. Ta potrzeba bycia internacjonalnym...
Skoro Opera ma teraz ten tryb edycji WYSIWYG, mam teraz powód, aby zaprogramować prosty edytor, który by mi robił proste rzeczy: paragrafy, nowe wiersze, linki i wyróżniał fragmenty tekstu. Może jeszcze listy. W każdym razie ma być prosty. Wszystko, co do tej pory znalazłem, miało złą licencję, która mi nie odpowiadała, i było zbyt rozbudowane. Nie pali się jednak, więc może zrobię to później.
Klient eMail też się poprawił. Teraz wyświetla wiadomości w sposób bardziej praktyczny. Trochę mi tego brakowało w poprzedniej wersji. Może wolałbym, aby była trochę lepsza obsługa protokołu POP3 i można by było kasować wiadomości z serwera dopiero, jak zostałyby skasowane lokalnie. To znaczy wolałbym, gdybym nie miał poczty na protokole IMAP.
Wszystko wskazuje na to, że w mojej Ocenie Opera znacznie umocniła się na pozycji najlepszego programu do czerpania z dobrodziejstw Internetu.