Zamach stanu
Wednesday, 21. September 2005, 23:23:37
Niedawno usłyszałem, że każdy kolejny parlament jest gorszy od poprzedniego. Właściwie to mogę się z tym zgodzić, aczkolwiek nie pamiętam, jaki był pierwszy w stosunku do drugiego. Niestety zapowiada się, że tendencja się utrzyma. Rozważmy dwa najprawdopodobniejsze scenariusze. Zaznaczam, że jestem liberałem i technokratą.
Pesymistyczny
Do władzy dochodzą PiS i PO i uzyskują zdecydowaną przewagę w parlamencie. Opozycja składa się zaś z LPR i Samoobrony. Zdecydowanej reformy gospodarczej nie będzie. Wprowadzone zostanie zaś wiele ustaw, które liberałom się nie spodobają. Niezadowolenie społeczne utrzyma się na wysokim poziomie. Poparcie społeczne będzie powoli przesuwało się na LPR i Samoobronę. Tendencja spadkowa utrzymuje się przez dwie kolejne kadencje.
Optymistyczny bardziej realny
Do władz dochodzi PiS w koalicji z LPR i Samoobroną. Sytuacja gospodarcza pogarsza się drastycznie. Koalicja się rozpada i pojawia się poważny kryzys w parlamencie. Dochodzi do wcześniejszych wyborów i te 3 partie zostają zmarginalizowane. W następnych wyborach do władzy dochodzą partie liberalne i jakoś Polskę udaje się wyprowadzić na prostą.
Optymistyczny mniej realny
Jakimś cudem do sejmu dostały się partie liberalne. Posiadają na tyle duży udział, że PiS i PO muszą się z nimi liczyć. Następuje powolne reformowanie państwa w dobrym kierunku.
Bądźmy jednak realistami. Optymistyczne wersje są tak prawdopodobne, że należy je zignorować. Jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji wydaje mi się zorganizowanie zamachu stanu. Ktoś chętny?
A może emigracja?
Uzupełnienie.
Znalazłem rolkę papieru, na której znalazła się większość polityków, którzy stworzą prawdopodobnie polski sejm po wyborach... To było śmieszne, jak tą rolkę kupowałem. Teraz to staje się faktem.
Pesymistyczny
Do władzy dochodzą PiS i PO i uzyskują zdecydowaną przewagę w parlamencie. Opozycja składa się zaś z LPR i Samoobrony. Zdecydowanej reformy gospodarczej nie będzie. Wprowadzone zostanie zaś wiele ustaw, które liberałom się nie spodobają. Niezadowolenie społeczne utrzyma się na wysokim poziomie. Poparcie społeczne będzie powoli przesuwało się na LPR i Samoobronę. Tendencja spadkowa utrzymuje się przez dwie kolejne kadencje.
Optymistyczny bardziej realny
Do władz dochodzi PiS w koalicji z LPR i Samoobroną. Sytuacja gospodarcza pogarsza się drastycznie. Koalicja się rozpada i pojawia się poważny kryzys w parlamencie. Dochodzi do wcześniejszych wyborów i te 3 partie zostają zmarginalizowane. W następnych wyborach do władzy dochodzą partie liberalne i jakoś Polskę udaje się wyprowadzić na prostą.
Optymistyczny mniej realny
Jakimś cudem do sejmu dostały się partie liberalne. Posiadają na tyle duży udział, że PiS i PO muszą się z nimi liczyć. Następuje powolne reformowanie państwa w dobrym kierunku.
Bądźmy jednak realistami. Optymistyczne wersje są tak prawdopodobne, że należy je zignorować. Jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji wydaje mi się zorganizowanie zamachu stanu. Ktoś chętny?
A może emigracja?
Uzupełnienie.
Znalazłem rolkę papieru, na której znalazła się większość polityków, którzy stworzą prawdopodobnie polski sejm po wyborach... To było śmieszne, jak tą rolkę kupowałem. Teraz to staje się faktem.