mplayer
Thursday, 8. June 2006, 14:12:15
Kilka dni pracy. Kilka dni siedzenia i wgrywania kolejnych repozytoriów. Kilka dni ciągłych updatów snapshotów. Udało się. W końcu mplayer dał się skonfigurować i się odpalił. Jeszcze dwa dni i będę miał pełnosprawnego mplayera. Muszę dokompilować do niego kilka bibliotek.
Zgodnie z twierdzeniem wielu osób, jest to najlepszy odtwarzacz multimedialny. Dobrze skonfigurowany odtwarza chyba wszystko (pomijając listy) i nie wymaga prawie zasobów systemowych. (Nie testowałem omijania zabezpieczeń plików DRM.) Posiada ogromny zestaw szybkich filtrów video. Posiada też szybki tryb encodowania. Posiada GUI (tylko uniksowate) i CLI (pod uniksowatymi działa wspaniale). Jegą namiastą dla MS Windows NT 5.x (i niektórych wcześniejszych) jest ffdshow.
Warto spędzić kilka godzin, to znaczy dni, i patrzeć z pobłażaniem na posiadaczy innych odtwarzaczy. Naprawdę można się poczuć lepszym.
Zgodnie z twierdzeniem wielu osób, jest to najlepszy odtwarzacz multimedialny. Dobrze skonfigurowany odtwarza chyba wszystko (pomijając listy) i nie wymaga prawie zasobów systemowych. (Nie testowałem omijania zabezpieczeń plików DRM.) Posiada ogromny zestaw szybkich filtrów video. Posiada też szybki tryb encodowania. Posiada GUI (tylko uniksowate) i CLI (pod uniksowatymi działa wspaniale). Jegą namiastą dla MS Windows NT 5.x (i niektórych wcześniejszych) jest ffdshow.
Warto spędzić kilka godzin, to znaczy dni, i patrzeć z pobłażaniem na posiadaczy innych odtwarzaczy. Naprawdę można się poczuć lepszym.