Przyjaciel od anime
Sunday, 11. June 2006, 00:13:47
Ostatnio odkryłem, że lubię instalować programy... To chyba najtrafniejsze określenie. Lubię też przeglądarki WWW i wiele rzeczy z nimi związanych. Na szczęście internetowa społeczność odnośnie tych dziedzin jest dobrze rozwinięta. Jakbym potrzebował z kimś porozmawiać w rzeczywistości, zawsze kogoś znajdę.
Gorzej sprawa ma się z innym tematem, którym kiedyś się interesowałem. A potem dostało się pracę dorywczą.
Jestem na granicy pisania o samotności, o tym, że mnie nikt nie rozumie. I płakania nad klawiaturą.
Wybrałem sobie bycie samotnikiem albo po prostu jestem samotnikiem. Czemu nie mogę się przyzwyczaić do praktykowania interesowania się anime w samotności.
A może nie jestem samotnikiem, a zamiast moich dziwnych rozrywek potrzebuję bliskich kontaktów z innym człowiekiem? Niestety nie mogąc znaleźć nikogo, kto by pasował do mojego dziwnego i bardzo chaotycznego zachowania, więc znalazłem sobie rozrywki, które pasują do samotnego człowieka.
Cóż, pisanie tych „Bezsensownych wypocin...” też jest jedną z rozrywek samotnika...
A może moje poczucie niezadowolenia wynika z faktu, że nie mam działającej pod Linuksem przeglądarki Microsoftu i pełnosprawnej Opery?
Ciekawe, co najbardziej mnie z tego wszystkiego boli?
Gorzej sprawa ma się z innym tematem, którym kiedyś się interesowałem. A potem dostało się pracę dorywczą.
Jestem na granicy pisania o samotności, o tym, że mnie nikt nie rozumie. I płakania nad klawiaturą.
Wybrałem sobie bycie samotnikiem albo po prostu jestem samotnikiem. Czemu nie mogę się przyzwyczaić do praktykowania interesowania się anime w samotności.
A może nie jestem samotnikiem, a zamiast moich dziwnych rozrywek potrzebuję bliskich kontaktów z innym człowiekiem? Niestety nie mogąc znaleźć nikogo, kto by pasował do mojego dziwnego i bardzo chaotycznego zachowania, więc znalazłem sobie rozrywki, które pasują do samotnego człowieka.
Cóż, pisanie tych „Bezsensownych wypocin...” też jest jedną z rozrywek samotnika...
A może moje poczucie niezadowolenia wynika z faktu, że nie mam działającej pod Linuksem przeglądarki Microsoftu i pełnosprawnej Opery?
Ciekawe, co najbardziej mnie z tego wszystkiego boli?