Modna na xhtml
Monday, 26. September 2005, 17:31:56
Ostatnio coraz częściej trafiam na strony, które deklarują zgodność ze standardem xhtml. Postanowiłem więc podzielić się moją wiedzą z tego zakresu.
Największym mitem odnośnie xhtml jest to, że ów standard umożliwił oddzielenie treści strony od jej warstwy prezentacyjnej. Pod tym względem nie nastąpiły najmniejsze zmiany w stosunku do HTML4.
Raz nawet trafiłem na informację, która w moim odczuciu sugerowała, że xhtml to dhtml. Czyli wszystko na stronie się ruszało. W każdym razie takie rzeczy były możliwe już w HTML4.
Spotkałem się jeszcze z twierdzeniem, że xhtml pozwala na stosowanie unikodu. Unikod totaki standard kodowania, w którym bez problemów można zapisać prawie dowolną literę. Prawdę powiedziawszy, nie znam standardu HTML, w którym nie dało się tego zrobić.
Istnieje jeszcze przekonanie, że xhtml jest znacznie tródniejszy od HTML. Właściwie to jest odwrotnie. Składnia HTML jest bardzo rozbudowana. Przeciętny webmaster zna tylko jej podstawy. Składnia xhtml zaś składa się właściwie tylko z tych podstaw. Dzięki temu bardzo łatwo można sprawdzić, czy nie popełniło się w kodzie błędów składniowych.
Jest jednak z technologią xhtml jeden, poważny problem. Przeglądarka Internet Explorer zwyczajnie sobie z nim nie radzi. Jak więc działają w niej te liczne strony, które deklarują xhtml? Standard xhtml został tak zbudowany, aby przeglądarki mogły go interpretować jako zwykly HTML. Niestety w ten sposób traci się jedyną zaletę, jaką jest pilnowanie poprawności składni.
Jeśli ktoś chce tworzyć nowoczesne strony, powinien zainteresować się standardami strict, które to właśnie wymuszają oddzielenie warstwy prezentacyjnej od samej treści strony. Niestety są to bardzo mało popularne standardy.
W tym miejscu powinienem zauważyć, że tak reklamowane oddzielenie tych warstw jest prawie niemożliwe. Niestety przeglądarka Internet Explorer, poza brakiem obsługi xhtml, ma poważne braki w obsłudze CSS, która to technologia jest w tym wypadku niezbędna.
Czyli co mamy robić? Moim zdaniem najlepiej jest tworzyć strony pod xhtml. Zaś prezentować je światu najlepiej jest jako html. W międzyczasie nakłaniać do porzucenia przeglądarki Microsoftu, co może kiedyś zaowocuje jej poprawą albo marginalizacją.
Największym mitem odnośnie xhtml jest to, że ów standard umożliwił oddzielenie treści strony od jej warstwy prezentacyjnej. Pod tym względem nie nastąpiły najmniejsze zmiany w stosunku do HTML4.
Raz nawet trafiłem na informację, która w moim odczuciu sugerowała, że xhtml to dhtml. Czyli wszystko na stronie się ruszało. W każdym razie takie rzeczy były możliwe już w HTML4.
Spotkałem się jeszcze z twierdzeniem, że xhtml pozwala na stosowanie unikodu. Unikod totaki standard kodowania, w którym bez problemów można zapisać prawie dowolną literę. Prawdę powiedziawszy, nie znam standardu HTML, w którym nie dało się tego zrobić.
Istnieje jeszcze przekonanie, że xhtml jest znacznie tródniejszy od HTML. Właściwie to jest odwrotnie. Składnia HTML jest bardzo rozbudowana. Przeciętny webmaster zna tylko jej podstawy. Składnia xhtml zaś składa się właściwie tylko z tych podstaw. Dzięki temu bardzo łatwo można sprawdzić, czy nie popełniło się w kodzie błędów składniowych.
Jest jednak z technologią xhtml jeden, poważny problem. Przeglądarka Internet Explorer zwyczajnie sobie z nim nie radzi. Jak więc działają w niej te liczne strony, które deklarują xhtml? Standard xhtml został tak zbudowany, aby przeglądarki mogły go interpretować jako zwykly HTML. Niestety w ten sposób traci się jedyną zaletę, jaką jest pilnowanie poprawności składni.
Jeśli ktoś chce tworzyć nowoczesne strony, powinien zainteresować się standardami strict, które to właśnie wymuszają oddzielenie warstwy prezentacyjnej od samej treści strony. Niestety są to bardzo mało popularne standardy.
W tym miejscu powinienem zauważyć, że tak reklamowane oddzielenie tych warstw jest prawie niemożliwe. Niestety przeglądarka Internet Explorer, poza brakiem obsługi xhtml, ma poważne braki w obsłudze CSS, która to technologia jest w tym wypadku niezbędna.
Czyli co mamy robić? Moim zdaniem najlepiej jest tworzyć strony pod xhtml. Zaś prezentować je światu najlepiej jest jako html. W międzyczasie nakłaniać do porzucenia przeglądarki Microsoftu, co może kiedyś zaowocuje jej poprawą albo marginalizacją.