Linuks, KLinux, K/Linux...
Saturday, 2. September 2006, 22:15:32
Dawno, dawno temu, kiedy GUI było SF, jakiś... dziwny Fin napisał sobie uniksowate jądro. Potem inni... dziwni ludzie otoczyli owe jądro programami z grupy GNU i tak powstał system zwany GNU/Linux. Ale to było kiedyś.
W dzisiejszych czasach GUI stało się jednak niezbędnym elementem wszystkich systemów operacyjnych. Portowanie wielu programów rozbija się właśnie o owo GUI. Projetk GNU posiada oczywiście własne graficzne środowisko z własnymi, systemowymi aplikacjami. Aczkolwiek istnieje inne, równie popularne środowisko zwane KDE, też z własnymi aplikacjami. W dodatku oba środowiska opierają się na bibliotekach X, które są tworzone przez jeszcze inne organizacje.
Wypada jeszcze zauważyć, że słowo GNU zawiera w sobie filozofię odnośnie oprogramowania, która mi zwyczajnie bardzo nie odpowiada.
Samo słowo Linux jest zaś trochę zbyt ogólne, jak na dzisiejsze czasy. Odnosi się do jądra systemu, nie zaś do bibliotek, które określają, jak wygląda interface (powłoka) systemu, i jakie programy można na systemie uruchomić. Microsoft, kiedy ostatecznie obudował swój system operacyjny DOS w GUI, nazwał go Windows 95. Potem zmienił jądro systemu, a nazwa pozostała.
Jeśli miałbym powiedzieć, na jakim systemie pracuję, podałbym prawdopodobnie konkretną nazwę dystrybucji. Gdybym miał powiedzieć, na jakim systemie chcę pracować, powiedziałbym Linux z KDE. Cóż, nie jestem jedyny. Może więc powiązać te dwa słowa w jedną, zgrabną, internacjonalną nazwę?
P.S.
Opera jest, niestety, słabo zintegrowana z KDE. Z Gnome (GNU) też nie jest lepiej.
W dzisiejszych czasach GUI stało się jednak niezbędnym elementem wszystkich systemów operacyjnych. Portowanie wielu programów rozbija się właśnie o owo GUI. Projetk GNU posiada oczywiście własne graficzne środowisko z własnymi, systemowymi aplikacjami. Aczkolwiek istnieje inne, równie popularne środowisko zwane KDE, też z własnymi aplikacjami. W dodatku oba środowiska opierają się na bibliotekach X, które są tworzone przez jeszcze inne organizacje.
Wypada jeszcze zauważyć, że słowo GNU zawiera w sobie filozofię odnośnie oprogramowania, która mi zwyczajnie bardzo nie odpowiada.
Samo słowo Linux jest zaś trochę zbyt ogólne, jak na dzisiejsze czasy. Odnosi się do jądra systemu, nie zaś do bibliotek, które określają, jak wygląda interface (powłoka) systemu, i jakie programy można na systemie uruchomić. Microsoft, kiedy ostatecznie obudował swój system operacyjny DOS w GUI, nazwał go Windows 95. Potem zmienił jądro systemu, a nazwa pozostała.
Jeśli miałbym powiedzieć, na jakim systemie pracuję, podałbym prawdopodobnie konkretną nazwę dystrybucji. Gdybym miał powiedzieć, na jakim systemie chcę pracować, powiedziałbym Linux z KDE. Cóż, nie jestem jedyny. Może więc powiązać te dwa słowa w jedną, zgrabną, internacjonalną nazwę?
P.S.
Opera jest, niestety, słabo zintegrowana z KDE. Z Gnome (GNU) też nie jest lepiej.