Przeglądarka Google
Wednesday, 29. November 2006, 12:11:33
Od pewngo czasu odnoszę się do Firefoksa jak do oficjalnej przeglądarki Google. Dzięki temu kwestia, czemu kilka usług ma problemy z działaniem w Operze, a nie ma w Firefoksie, ulega wyjaśnieniu.
Na chwilę obecną współpraca między Google a Funcacją Mozilla układa się dobrze i nie widzę powodów, aby miało się to zmienić. Kiedy jednak stosunki się pogorszą, producent wyszukiwarki ma dwa asy w rękawie.
- Znaczna suma pieniędzy, jakimi dysponuje Fundacja Mozilla pochodzi od Google. Na tyle znaczna, że można by było stworzyć nową, konkurencyjną fundację.
- Znaczna część osób trafia na strony, gdzie można pobrać Firefoksa, przez Google: zarówno przez wyszukiwarkę, jak i wyświetlane reklamy.
Sytuacja wydaje się mi więc trochę patowa. Tak długo, jak między instytucjami panują przyjacielskie relacje, rozwój przeglądarki ma się dobrze. Ciekawi mnie tylko, ile z tego rozwoju zostało podporządkowane utrzymaniu tych przyjacielskich stosunków.
Na chwilę obecną współpraca między Google a Funcacją Mozilla układa się dobrze i nie widzę powodów, aby miało się to zmienić. Kiedy jednak stosunki się pogorszą, producent wyszukiwarki ma dwa asy w rękawie.
- Znaczna suma pieniędzy, jakimi dysponuje Fundacja Mozilla pochodzi od Google. Na tyle znaczna, że można by było stworzyć nową, konkurencyjną fundację.
- Znaczna część osób trafia na strony, gdzie można pobrać Firefoksa, przez Google: zarówno przez wyszukiwarkę, jak i wyświetlane reklamy.
Sytuacja wydaje się mi więc trochę patowa. Tak długo, jak między instytucjami panują przyjacielskie relacje, rozwój przeglądarki ma się dobrze. Ciekawi mnie tylko, ile z tego rozwoju zostało podporządkowane utrzymaniu tych przyjacielskich stosunków.
By Borejko, # 29. November 2006, 18:28:11
Nic nie zostało niczemu podporządkowane. Zależność jest mniejsza niż Opery od takiej choćby Nokii.
Jezu, kiedy wy, operowcy, przestaniecie szukać dziury w całym i tworzyć teorie spiskowe?
By marcoos, # 29. November 2006, 21:34:43
By Ptak82, # 29. November 2006, 22:05:53
By marcoos, # 29. November 2006, 22:07:52
Opera nie jest zależna od żadnej firmy i od nikogo nie bierze pieniędzy, nie dostosowuje też swoich produktów do wymagań tych co jej nie płacą.
Opera Software utrzymuje się z dobrowolnych datków swoich pracowników, którzy z kolei utrzymują się z zasiłku dla bezrobotnych.
Gdyby taki Google chciał przekazać kilka M$ firmie Opera Software ta jako oburzona dokonałaby samolikwidacji, bo przyjmowanie pieniędzy od zgniłych kapitalistów jest niemoralne.
Fajerfox jest niebezpieczny, bo wysyła coś tam do gógle, ale to zupełnie nie to samo, co Opera bodajże 6, która miała taki fajny ficzer jak reklamy google, które każdy operowiec chciał mieć na widoku, bo to takie wygodne, reklama związana z tym co przeglądam. Po prostu siuper! Nie wiadomo dlaczego OS ASA zrezygnowała z tego przewspaniałego dodatku.
No i nie zapominajmy, że najnowsza Opera posiada moduł antyphishingowy który potrafi odpytać bazę danych o adres ze stron www nie podając silnikowi tego adresu. Jest to pierwszy element oczekiwanego przez wielu internautów (odpowiadających na forach internetowych na pytania ZU) modułu Wróżka 1.0 pozwalającego na zdiagnozowanie problemów z przeglądarką po przeczytaniu wszystko mówiącego opisu:
"strona www mojej firmy mi nie działa poprawnie w Operze"
Pamiętajmy też, że Opera jako jedyna ma załatane zawsze wszystkie błędy bezpieczeństwa ... w nieoficjalnych wersjach rozwojowych przeglądarki.
Zapomniałbym ... w tym całym fajerfoksie denerwuje jeszcze to, że raz w roku wydają nowy milestone jak gdyby numer wersji można było zmieniać ot tak. Nie to co Opera ... tu numer wersji eni zmienia się nigdy, żeby nie było wiadomo która wersja jest już wolna od błędów ;-)
By olegklm, # 30. November 2006, 12:16:08
- Zakładając, że firma Google nie ma bezpośredniego wpływu na rozwój przeglądarek, czemu nie stworzyła własnej?
- Zakładając, że firma Google ma znikomy wpływ na rozwój przeglądarki Mozilla Firefox, czemu go reklamuje?
- Jeśli współpraca firm Google i Opera nad rozwojem pewnej przeglądarki jest tak bardzo ścisła, czemu jakość tylu usług Google w Operze jest na tak niskim poziomie?
Dla formalności:
Zgadzam się, że Gecko to bardzo dobry silnik renderujący strony www. Jest to też najlepszy silnik, który jest otwarty, wolny i działa na różnych platformach. Nie twierdzę ponadto, że Mozilla Fundation popełniła błąd zawierając jakiekolwiek umowy z firmą Google.
By Big_Z, # 30. November 2006, 16:57:52
Nie rozumiesz, bo... wybacz... bo nie chcesz zrozumiec. Zachowujesz sie jak osoba wyznajaca spiski, ktorej ktos mowi, ze Polska nie jest sterowana przez loze masonska Zydow, a on ciagle "no, ale to ja nie rozumiem dlaczego... x,y,z".
> - Zakładając, że firma Google nie ma bezpośredniego wpływu na rozwój przeglądarek, czemu nie stworzyła własnej?
Yahoo Tez nie ma wlasnej. Podejrzane, co? Amazon tez... A Google nie ma tez systemu operacyjnego, wlasnego samochodu, silnika Flash, bazy danych itp. Czy to naprawde takie "podejrzane"?
> - Zakładając, że firma Google ma znikomy wpływ na rozwój przeglądarki Mozilla Firefox, czemu go reklamuje?
Poniewaz zalezy jej na:
1) Dywersyfikacji rynku przegladarek. Dzieki temu beda bezpieczni przez ruchem MS (np. ograniczajacym wygode korzystania z Google w IE?).
2) Promocji Open Source - Google od dawna promuje rozwiazania Open Source, takze przez wsparcie ich w postaci Summer Of Code.
3) Promocji dobrej przegladarki. Lepsza przegladarka u uzytkownikow, to wieksze zadowolenie z korzystania z Internetu, a w efekcie z Google.
4) Chce promowac standardy W3C, gdyz dzieki temu bedzie mogla tworzyc lepsze, kompleksowe interfejsy - pamietaj, ze Google prowadzi eksperymenty ze swoja strona napisana w XUL.
> - Jeśli współpraca firm Google i Opera nad rozwojem pewnej przeglądarki jest tak bardzo ścisła, czemu jakość tylu usług Google w Operze jest na tak niskim poziomie?
Google wspolpracuje z Opera jak ze zwykla firma. Normalny uklad biznesowy, jaki Google ma z wieloma firmami na swiecie. To zupelnie co innego niz z Mozilla, ale to nie o to chodzi.
Wszystkie duze firmy posiadaja bardzo skomplikowany model pracy nad stronami swoimi. Spedzilem 2 miesiace przekonujac Yahoo, ze ich nowa strona WWW moze wspolpracowac z Flockiem, bo Flock absolutnie nic nie zmienia w renderowaniu w porownaniu z Firefoksem, wiec prosilem, zeby ich skrypt sprawdzal UserAgent String na obecnosc Gecko, a nie "Firefox" - nie udalo mi sie.
Yahoo odpowiadzialo, ze ich ludzie od bibliotek nic z tym nie moga zrobic, bo takie maja procedury, ze musza najpierw odciac wszystkie przegladarki, a potem dopuszczac pojedyncze - najpierw IE, potem Firefox i tak dalej. Flock z natury rzeczy jest na szarym koncu. To zmusilo nas do zlamania zasad UA i wpisania "Firefox" do naszego UA :/
Cala historie przytaczam, zeby Ci uswiadomic, ze to nie "spisek", "uklad" itp. tylko bezduszne procedury powoduja, ze Google ma w d**e Operowcow, Flockowcow, K-meleonowcow, Seamonkowcow, Caminowcow i interesuje sie wlasciwie wylacznie IE, Firefoksem i Safari (i to podejrzewam, ze Safari tylko dlatego, ze polowa firmy siedzi pewnie na Macu). Firefox tez kiedys byl w identycznej sytuacji jak teraz jest Opera. Przebil pewna psychologiczna bariere, dolaczyl do grona przegladarek "w ktorych ma dzialac" i tyle. Zadnej magii, spiskow, oszustw i ukladow przeciwko biednej Operce nie ma. Jest tylko glupota autorow bibliotek, ktorzy wprowadzaja debilne procedury, ktore czesto odcinaja przegladarki od kodu ktory na nich dziala... :/
By zbraniecki, # 30. November 2006, 22:51:08
Zwlaszcza w Polsce mamy mnostwo ludzi, ktorzy nienawidza jak "cos dziala" i "jest dobre". Zawsze szukaja haczyka, dowodu, ze to "dobre" tak naprawde jest zle. W ten sposob podnosza swoja samoocene i upewniaja sie, ze nie ma nic "dobrego", wiec i oni, majac cos na sumieniu, nie sa gorsi. Tacy ludzie lubia byc "pierwszymi", ktorzy w komentarzu "popisza sie" swoja wiedza o tym, ze Firefox to tak naprawde spyware Googla, kradnie, oszukuje, a bajonskie sumy jakie zarabia Mozilla na swojej przegladarce wydaja na makabryczne eksperymenty na nienarodzonych dzieciach w Chinach.
I ty im lejesz wode na mlyn. "Firefox - przegladarka Google" - ha! nie taka "niewinna", co? Pewnie ma cos na sumieniu... kradnie, oszukuje, Google to wiadomo, szatan, wiec przegladarka szatana, co?
W razie watpliwosci o czym mowie, polecam ot, chocby, ostatnie watki o Firefoksie na DI, albo na wykopie i komentarze tam zamieszczone...
By zbraniecki, # 30. November 2006, 22:57:27
Ot choćby sprawa błędów. O ile za każdym razem kiedy jakieś DP zapoda mit o błędach, których już nie ma, lub które nigdy nie istniały / nie stanowiły realnego zagrożenia polska planeta Mozilli pęka od sprostowań, i dowcipów.
Teraz mamy realny problem, nie jest to może zagrożenie ekstremalnie krytyczne (bo nie ma sposobu, żeby ktoś np. dołożył swój kod do strony banku), ale jednak. W dodatku wszystko wskazuje na to, że sprawa nie będzie szybko załatana, a doniesienia pojawiające się bardzo nieoficjalnie mówią, że pierwszym krokiem będzie wyłączenie funkcjonalności w wersji która też nei wiadomo kiedy się pojawi.
I tu jest clue problemu. Gdzie jest oficjalna POLSKA informacja o tym? Dlaczego Mozilla na stronach Mozilla.org, mozilla europe, na blogach polskiego zespołu nie informuje. Tak mamy problem, wiemy o tym i pracujemy tu i tu. Postępy są takie i siakie, a planowana poprawka pojawi się najpóźniej wtedy a wtedy.
W ten sposób ubiło by się w zarodku część mitów o spiskowej działalności Mozilli, Google, Suna i Stallmana z jego zawirusowana licencją (którą Novell obszedł bokiem ;o).
Pamiętam, że za czasów Mozilla Seamnokey 0.x polityka jeśli chodzi o otwartość na końcowego gee^W użytkownika była jednak inna. Szkoda, że teraz Korporacja działa jak działa.
Przepraszam za OffTopic.
By olegklm, # 1. December 2006, 11:48:07
Masz jakieś zaburzenia w sferze poznawczej? To jest blog jednego operowca.
By zielski, # 1. December 2006, 11:54:15
Inna sprawa, że muszę przejrzeć okolicę za blogiem dwóch operowców, bo może tu jest ukryty sens tej wypowiedzi ...
By olegklm, # 1. December 2006, 13:05:06
By wilk, # 1. December 2006, 17:19:07
Uwierz, ze nie tylko byloby to znacznie latwiejsze do przyjecia dla uzytkownikow, przyjazniejsze dla prasy, ale tez ulatwiloby zycie ludziom w projekcie - gdyby Mozilla zechciala wydac oficjalne stanowisko w tej sprawie. Nie po raz pierwszy niestety Mozilla ignoruje media, uznajac, ze sa wazniejsze sprawy i nie ma komu wziasc na siebie ciezaru przygotowania i wypuszczenia takiego oswiadczenia :/ Szkoda.
Ale to sie ma nijak do tworzenia teorii spiskowych o "przegladarce google"
By zbraniecki, # 2. December 2006, 15:44:26
Zgoda informacja od zespołu lokalizacyjnego na prywatnym blogu to nie to samo co oficjalna informacja MF, ale skoro jak mówisz warto by było, dlaczego Zespól lokalizacyjny nie może polskiej informacji podać we własnym zakresie?
Dla wielu ten "prywatny blog" marcoosa czy Twój jest znacznie bardziej wiarygodny niż wszystkie serwisy newsowe w domenie .pl tylko ... brak tam też informacji.
Nie było komentarza dotyczącego połączenia z adobe.
Nie ma informacji o błędzie z hasłami (obojętnie czy stanowi on realne zagrożenie czy nie).
Nie ma rozstrzygnięcia dywagacji co do wstępnych planów na Fx 3.0 i potwierdzenia, czy ten pojawi się za rok, czy może później
Powiesz, że zespól lokalizujący nie ma takiego obowiązku ... tak to prawda, nie ma też obowiązku lokalizować Fx, i dementować krzywych newsów.
Nie wierzę, że nie wiecie o wspomnianych wyżej sprawach i wielu innych. Tak trudno poinformować prywatnie i nieoficjalnie, podając jednocześnie użytkownikom znacznie bardziej wiarygodne informacje? Taka nieoficjalna notka, jest znacznie lepsza niż to co potrafią wykręcić dzienniki internetowe.
By olegklm, # 4. December 2006, 11:39:36