Popularność Opery
Sunday, 11. December 2005, 20:41:12
Pisałem już o tym, ale teraz zaszło potrzeba, aby to powtórzyć.
Zacznę od tego, że Opera została stworzona dla doświadczonego użytkownika. Polska jest zacofana informatycznie. Z tego powodu udział doświadczonych użytkowników w całej strukturze jest większy. Podobnie jest w dobrze zinformatyzowanych krajach, które kształcą swoich obywateli na doświadczonych użytkowników.
Interface Opery, który można wspaniale sobie spersonalizować, jest niestety dość skomplikowany dla początkującego użytkownika. W wersji 8.0 domyślny interface został drastycznie urposzczony, ale jeszcze wiele można zrobić. Mozilla Firefox zapewnia sobie znaczną część popularności właśnie dzięki tej prostocie domyślnego interfacu.
Wypada wspomnieć jeszcze o tworzeniu ojczystych wersji językowych. Zaawansowany użytkownik zadowoli się wersją angielską i nie będzie nawet sprawdzał dostępności swojej ojczystej. Dla większości pozostałych będzie to jednak duży problem.
Ważny z powodów historycznych jest baner reklamowy. W krajach o dużym piractwie, jak Polska, miał on mniejsze znaczenie. Niemniej jednak wiele osób zrezygnowało z Opery właśnie z powodu tych reklam.
Podobnie zintegrowany klient pocztowy może odstaszać ludzi. Część osób myśli, że po instalacji Opery będą musieli zmienić swojego ulubionego klienta na M2. Przydałoby się im wytłumaczyć, że nie muszą. Aczkolwiek obecnie to jest dość marginalny problem.
Kolejnym powodem jest dość nacjonalizm. Opera jest programem norweskim czyli europejskim. Pozostałe przeglądarki są amerykańskie. Dla niektórych narodów może to mieć znaczenie. Ciężko będzie to zmienić. Polska pod tym względem jest neutralna.
Oczywiście najwięcej znaczenia ma zwykła reklama. W krajach, w których z powodu liczby doświadczonych użytkowników i poziomu piractwa popularność Opery jest wysoka, można liczyć na wsparcie dotychczasowych jej użytkowników. Niestety Opera jest w tej trudnej sytuacji, że nie jest nowa i nie jest open source.
Czyli aby zwiększyć popularnosć Opery, trzeba jej jeszcze bardziej uprościć domyślny interface, przetłumaczyć znaczną część serwisów na języki narodowe i zrobić wielką kampanię reklamową, że jest to darmowy program dla zwykłych ludzi.
Zapomniałem wspomnieć o osobach niepełnosprawnych, a konkretnie niewidomych. Ostatnio przeglądarka Firefox zyskuje wśród nich popularność ze względu na obsługę standardów SAPI. Dzięki temu można podłączyć pod nią wiele różnych syntezatorów mowy. Opera niestety nie ma możliwości poprawnego wysławiania się po Polsku.
Zacznę od tego, że Opera została stworzona dla doświadczonego użytkownika. Polska jest zacofana informatycznie. Z tego powodu udział doświadczonych użytkowników w całej strukturze jest większy. Podobnie jest w dobrze zinformatyzowanych krajach, które kształcą swoich obywateli na doświadczonych użytkowników.
Interface Opery, który można wspaniale sobie spersonalizować, jest niestety dość skomplikowany dla początkującego użytkownika. W wersji 8.0 domyślny interface został drastycznie urposzczony, ale jeszcze wiele można zrobić. Mozilla Firefox zapewnia sobie znaczną część popularności właśnie dzięki tej prostocie domyślnego interfacu.
Wypada wspomnieć jeszcze o tworzeniu ojczystych wersji językowych. Zaawansowany użytkownik zadowoli się wersją angielską i nie będzie nawet sprawdzał dostępności swojej ojczystej. Dla większości pozostałych będzie to jednak duży problem.
Ważny z powodów historycznych jest baner reklamowy. W krajach o dużym piractwie, jak Polska, miał on mniejsze znaczenie. Niemniej jednak wiele osób zrezygnowało z Opery właśnie z powodu tych reklam.
Podobnie zintegrowany klient pocztowy może odstaszać ludzi. Część osób myśli, że po instalacji Opery będą musieli zmienić swojego ulubionego klienta na M2. Przydałoby się im wytłumaczyć, że nie muszą. Aczkolwiek obecnie to jest dość marginalny problem.
Kolejnym powodem jest dość nacjonalizm. Opera jest programem norweskim czyli europejskim. Pozostałe przeglądarki są amerykańskie. Dla niektórych narodów może to mieć znaczenie. Ciężko będzie to zmienić. Polska pod tym względem jest neutralna.
Oczywiście najwięcej znaczenia ma zwykła reklama. W krajach, w których z powodu liczby doświadczonych użytkowników i poziomu piractwa popularność Opery jest wysoka, można liczyć na wsparcie dotychczasowych jej użytkowników. Niestety Opera jest w tej trudnej sytuacji, że nie jest nowa i nie jest open source.
Czyli aby zwiększyć popularnosć Opery, trzeba jej jeszcze bardziej uprościć domyślny interface, przetłumaczyć znaczną część serwisów na języki narodowe i zrobić wielką kampanię reklamową, że jest to darmowy program dla zwykłych ludzi.
Zapomniałem wspomnieć o osobach niepełnosprawnych, a konkretnie niewidomych. Ostatnio przeglądarka Firefox zyskuje wśród nich popularność ze względu na obsługę standardów SAPI. Dzięki temu można podłączyć pod nią wiele różnych syntezatorów mowy. Opera niestety nie ma możliwości poprawnego wysławiania się po Polsku.
By meaglin, # 11. December 2005, 21:24:36
By Big_Z, # 12. December 2005, 08:25:14
By meaglin, # 12. December 2005, 13:56:19
By Big_Z, # 12. December 2005, 23:26:25
Przypominam sobie, że kiedyś tam pod Mandrakem (Linux dla ZU
Więc proszę mi wytłumaczyć gdzie "popełniłem błąd", że mi się to udało?. Ba, jak zobaczyłem wbudowanego klienta poczty, "ocipiałem" ze szczęścia. I do dzisiaj innego nie używam, ponieważ taki np. The Bat! czy TB są jakieś takie "mało" skomplikowane
Oprócz tego SAPI, bo nie wiem co to jest, nie zgadzam się prawie ze wszystkim co tutaj napisałeś.
Interface - Jest sobie np. cpp_adblock, muszę grzebać w min. menu.ini Opery żeby działało. Minęła circa godzinka - gotowe. TabbedBrowserExtension - trzeci raz podszedłem do tego ostatnio i trzeci raz o mało mnie szlag nie trafił.
"Czy chcesz żeby jak klikniesz, zamykała się karta i uaktywniała się ta z lewej, dodatkowo ta z prawej "przekakiwała" na miejsce tej pośrodku w momencie kiedy druga z prawej zamienia się miejscami z trzecią z lewej?" :shock:
Przesadzam, takiej opcji to tam oczywiście nie ma, ale przypuszczam, że niedługo się pojawi, "upraszając" ten uproszczony interface do jeszcze większego "bólu". Głowy.
Nacjonalizm - jeśliby przyjąć Twoje założenie, to we Francji Opera powinna mieć - 99,9999% wszystkich użytkowników.
Baner - podobne są np. w GG/Tlen a w Mirandzie nie ma. Ilu procentowo jest użytkowników jednego i drugiego?.
FF - Ciekawe czy patrząc na statystyki, któryś z użytkowników Opery zadaje sobie takie pytanie - jeśli jest tak dobrze, to czemu jest taka przepaść (w popularności) pomiędzy FF a IE?. Przecież to "międzymordzie"(zapożyczenie od meaglina
Jak "jutro" pojawi się browser pt. np. "Tiger" (albo "Dres"
Na "dzieńdobry" o 6% więcej użykowników będzie miał FF, jak zmieni nazwę w IVRP na "MoherFox". Hehe.
Jest mało ważne te ok. 10% różnicy między O a FF. Ważne jest te 50-75%. O to idzie, a nie o paru "MójBrowserRuLeZzZzZz".
Zgadzam się natomiast - ogólnie z problemem lokalizacji/tłumaczenia.
Nie znasz anglika?, to ty chyba "gupi" jakiś jesteś.
Część (pewnie znaczna) osób nie zdaje sobie sprawozdania z tego, że aby przebrnąć co przez niektóre "tweaki" i nie tylko, potrzeba podwójnej wytrwałości - zgłoś buga. Se mogie.
Jak w każdej społeczności, takiej czy siakiej, istnieją podziały. Tacy DU (doświadczeni użytkownicy) też się dzielą. Jest taka część, nazwę ich np. niereformowalną "konserwą", która mówi wprost - Opera ma być nie dla ZU. Po polsku też.
Bez znacznego udziału ZU, może się w końcu "komuś" znudzić ta walka o rynek. I co wtedy?. Jak "Drzemlik" nie przyniesie jakiegoś większego przełomu, to sprzedadzą Operę "szpiegom" z Gugla. I po zabawie.
Jest sobie taki projekt jak OperaCD. Ilu DU w nim uczestniczy?. Jest User.js.org - znajdzcie mi skrypt dla strony .pl. Tłumaczenie - a choćby readme.txt do cpp_adblocka. A Osiołki? Ilu z DU stara się w tym uczestniczyć?. Znajdzcie mi stronę po polsku z której można ściągnąć wszystkie wtyczki do Opery plus krótkie wytłumaczenie z czym się to je.
Kto to ma robić?. Jeśli ktoś mocno interesuje się procentami czy troszczy się o ZU, to niech się spyta najpierw siebie, co sam zrobił aby ich przybyło.
Działania indywidualne czy takie od czasu do czasu, to tylko taka "para w gwizdek".
Oczywiście istnieją strony, stronki, jest forum, wszystko można znaleźć. Tylko, że nie w jednym miejscu. Nie ma Grupy. Sama "szlachta". Najlepiej "zwalić" wszystko na ZU, że nie kumają interfejsu. Pudło.
ps.Miałem juz wcześniej napisać odp. na forum ale zrezygnowałem. To mój pierwszy wpis na czyimś blogu
By JaDo, # 19. December 2005, 10:41:13