Dwadzieścia-dwadzieścia tysięcy (8)
Tuesday, April 12, 2011 6:39:07 PM
Oto HP, kardynał weekendu. W stroju rzymskiego centuriona, w otoczeniu półnagich akolitek, na barce podtrzymywanej przez groteskowo zamaskowanych kapłanów, głosi słowo na sobotę. Wpierw słyszymy dźwięk track attackera i zaraz potem zostajemy zaatakowani feerią obrazów rodem ze spermutowanych pism świętych. Zamiast Jezusa umierającego na krzyżu — ubrana na biało kobieta w koronie cierniowej. Zamiast dumnego pochodu islamu — dwaj wojownicy walczący na piasku. Zamiast kabalistów zgarbionych nad Talmudem — blondynka podająca Baxxterowi uniżenie Księgę. Kropkę nad "i" stawia tradycyjny hinduski taniec ku chwale Ganeshy.
Tekst piosenki składa się częściowo z glosolaliów charakter i te partie na próżno będziemy starali się zrozumieć. Dlaczego niby Baxxter jest voodoo, dlaczego jest przeznaczeniem Zulu...? Nie wiadomo. Inne fragmenty okazują się z kolei zaskakująco przejrzyste. W Weekendzie odnajdziemy na przykład cytat z Małego księcia: "Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu". W refrenie powraca natomiast uporczywie motyw erotycznej miłości. Baxxter nie ukrywa, że pragnie ją posiąść i... zrozumieć?
Love in a woman's heart
I wanna have the whole and not a part
Strange that this feeling grows more and more
'Cause I've never loved someone like you before

scobin # Tuesday, April 12, 2011 8:56:58 PM
Pozdrawiam!