Pij z B(l)o(g)rysem (1)
Sunday, 26. August 2007, 20:49:45
W przeciągu mijającego weekendu miałem przyjemność wypić dwa smaczne koktajle. O walorach smakowych White Russian zdążyłem przekonać się już kilka miesięcy temu, a ostatnia konsumpcja tylko potwierdziła znakomite wrażenie. Z kolei z Long Island Iced Tea spotkałem się po raz pierwszy. Jeśli picie alkoholu uznajesz tylko w stanie czystym i jak najbardziej stężonym, poniższa notka wywoła w Tobie uczucie antysnobistycznej odrazy. Jeżeli natomiast jesteś świadom tego, że procenty pić można nie tylko po to, żeby się szybko narąbać, ale także po to, by cieszyć się ich smakiem, zapraszam do lektury.
Long Island Iced Tea ma zdecydowanie większą zawartość alkoholu niż większość koktalji, bo aż ok. 25-30%. Jednakże szczególnym trafem smakuje on niemal jak napój bezalkoholowy. LIIT można by zapewne uraczyć abstynenta wmawiając mu, że to zwyczajna ice tea z cytryną. Ofiara powinna łyknąć tak naszą ściemę, jak i koktalj.
Przyrządzenie prawdziwego Long Islanda wymaga trochę wysiłku, bo składników jest tutaj całkiem sporo. W wersji kanonicznej potrzebujemy wódki, dżinu, tequilli, białego rumu i likieru pomarańczowego triple sec, oraz soku cytrynowego, syropu gomme i coli. Zebranie ingrediencji zajmie sporo czasu, a w razie problemów wolno zrezygnować z gomme i z któregoś z alkoholi (ale nie likieru). Proporcje proste do zapamiętania: Trunków wlewamy po równo (po jednej części), a składników bezalkoholowych trochę więcej (po mniej więcej dwie części, ale coli mniej niż soku). Podawać z lodem i grubym plastrem cytryny. Smak słodko-kwaskowy i bardzo orzeźwiający.
White Russian przyrządza się zdecydowanie prościej, choć abyśmy w nim zasmakowali, musimy lubić mleko, które jest jego główną składową. Wbrew nazwie WR nie pochodzi z Rosji, lecz został tak nazwany na część białogwardzistów, ruchu antybolszewickiego z czasów rosyjskiej wojny domowej 1917-1923. W Białych Rosjanach gustował Dude, główny bohater filmu Big Lebowski.

Do wymieszania White Russiana potrzebujemy przede wszystkim wódki. Z tym nie powinno być kłopotu. Potrzebujemy jednak także likieru kawowego, najlepiej markowego, takiego jak Kahlua lub Sheridan's, i tutaj kłopot może być nieco większy, bo przyzwoite likiery kawowe do tanich nie należą. W tym miejscu wydatki się kończą. Do pełni szczęścia potrzeba jeszcze mleka. Proporcje są dość elastyczne, w wersji najprostszej proponuję dwie części mleka, jedną część wódki i jedną część likieru. Dobrze zamieszać, podawać schłodzone, najlepiej z lodem. Przepyszna wariacja na temat mleka czekoladowego gotowa. Smacznego.
By Seji, # 26. August 2007, 21:38:30
By Borys, # 26. August 2007, 22:33:28
Jakbym pił, to pewnie bym się skusił na oba!
By anonymous user, # 26. August 2007, 23:16:26
By Borejko, # 27. August 2007, 03:13:44
By Borys, # 27. August 2007, 14:32:46
*Nie wszyscy znajomi Borysa nie pija
*Czysciocha pasuje jak najbardziej
*Czysciocha nie ma byc smaczna - ma sponiewierac
*Long Island to chyba moj ulubiony drink z tych bardziej zlozonych - swietnie go robia w ONE 21 KLUB na Piotrkowskiej 121 w Łodzi
*Long Island w wiekszych ilosciach poniewiera bardziej niz czysta i zabija nasz budzet wiec radze ostroznie
Pozdrawiam
łuki
ps. szkoda ze wczesniej nie dales znac ze masz bloga
By anonymous user, # 27. August 2007, 18:09:29
By Borejko, # 27. August 2007, 20:12:36
Trzeba będzie wypróbować ten ONE 21 KLUB, coś mi się wydaje.
By anonymous user, # 27. August 2007, 22:00:10
By Seji, # 28. August 2007, 05:37:34
No comment
By LordThomas, # 28. August 2007, 18:12:55
By Borys, # 28. August 2007, 19:35:38
By łuki, # 29. August 2007, 10:04:05
By Misiolak, # 30. August 2007, 18:54:17
By Borejko, # 6. September 2007, 03:38:42
By lama227, # 7. September 2007, 00:28:58