Skip navigation.

exploreopera

| Help

Sign up | Help

Czerwcowa piosenka

And Jesus was a sailor
When He walked upon the water
And He spent a long time watching
From His lonely wooden tower.


Niektóre piosenki kojarzą się z określoną porą roku. Nie mam oczywiście na myśli tak banalnych i pospolitych konotacji jak ta pomiędzy White Christmas a Bożym Narodzeniem czy ta między Surfin' USA a latem. Chodzi o skojarzenia bardziej subtelne, bardziej indywidualne, zazwyczaj nie dające się w pełni uzasadnić.

Jedną z moich ulubionych piosenek jest Suzanne Leonarda Cohena. Pierwszy raz usłyszałem ją w czerwcu i zawsze już będzie mi się z czerwcem kojarzyć. Bo i jest w niej coś ciepłego, coś przywołującego na myśl najpiękniejszy miesiąc roku*. Nie tylko dzięki wersowi o słońcu lejącym się jak miód, ale też za sprawą urzekającej, choć leniwej muzyki, oraz hipnotycznego głosu Cohena śpiewającego o herbacie, pomarańczach, łodziach płynących po rzece, śmieciach i kwiatach. Fakt, białej poezji z reguły nie znoszę, ale wyjątki czasem się zdarzają. Suzanne jest jedną z nich.



Suzanne to znana piosenka i doczekała się licznych coverów. Na uwagę zasługuje wersja Petera Gabriela, który zmienił muzykę (zachowując jednak tę samą melodię) i przesunął utwór w kierunku typowych dla niego onirycznych klimatów. Oryginałowi nie dorównuje, ale... zabrakło niewiele.


Suzanne - Peter Gabriel


And when He knew for certain
Only drowning men could see Him
He said "All men will be sailors then
Until the sea shall free them"


* Tak, ja wiem, że sesja i upały, ale nie zapominajcie, że czerwiec to też początek prawdziwego lata i wakacji. Tak, wiem też, że dla mojego pokolenia pojęcie "wakacje" właśnie traci swoje podstawówkowo-licealne znaczenie, ale sentyment przecież pozostaje.

Christiania56 dni w Szkocji

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

Please type this security code : bb0888

Smilies