Point of view
Saturday, December 12, 2009 10:44:45 PM
________________________________________
Jadę sobie moim kaszlem, tak z 90km/h, z przodu jedzie jakaś ciężarówka, no to ja patrzę na lewy pas - jest OK, jakieś 700 m wolnego do nadjeżdżającego Volvo, więc wyprzedzam. Idzie mi całkiem nieźle (mam już 100km/h), ale widzę, ze chyba źle oceniłem prędkość tego debila w Volvo, bo on, idiota, zapierdala na pewno ze zdrowo ponad 150 km/h. Skąd się kurwa miałem spodziewać, ze na zwykłej drodze szerokości 7,5 m, bez utwardzonych poboczy i z drzewami za rowem, przy normalnym ruchu, jakiś bezmózgowiec będzie urządzał sobie popisy jak na torze Formuły 1 w Imola? Oczywiście na cokolwiek było za późno; przytuliłem się tylko do trucka, a ten idiota w Volvo jechał tak szybko, ze nawet nie zdążył zmieścić się w "czarnym" i zwiedził pobocze - naprawdę żałuje, że się tym razem nie rozpieprzył , bo kiedy indziej to może zabić też niewinnych świadków swego pojebania.
________________________________________
Jadę sobie moją ciężarówka, z przodu widzę kawał pustej drogi. Z tyłu facet w kucki mnie wyprzedza, myślę sobie: dam mu fory, bo swoją pozycją już mocno strudzony. A tu jak nie wyskoczy jakiś palant z przeciwka w Volvo i z braku miejsca przeora przydrożny rów...
________________________________________
Stoję za krzakiem głogu z radarem w ręku, a tu wyjeżdża roztelepana ciężarówka, którą zaczyna wyprzedzać maluch. Na ciągłej, a z drugiej strony wyskakuje Volvo z prędkością światła. Niestety, zanim znalazłem odpowiedni paragraf, który pojazd należy zatrzymać w pierwszej kolejności i zdążyłem podnieść radar wszystkie trzy pojazdy zniknęły mi z pola widzenia, przez co Skarb Państwa stracił kilkaset złotych...
________________________________________
Lecę sobie samolotem nad trasa Warszawa - Lublin, patrzę w dół, a tam policjant za krzakami szarpie się z radarem, kierowca ciężarówki próbuje puścić maluszka, a z przeciwka mknie dużo przekraczając prędkość jakiś idiota w Volvo....
________________________________________
Jadę swoim motorkiem, z przodu człapie się jakiś gostek Volvo, a z przeciwka ciężarówka. No to daje w ogień, co się tu tak sam będę obijał. Nagle wylania się maluch, mówię sobie: koniec ze mną... puszczam kierownice... A tu nagle gostek w Volvo (równy gość) ustępuje mi drogi i zjeżdża na pobocze, na trawkę, do rowu.. Wiec ja w manetkę, cale szczęście miałem ASR! Uratował mi życie, z drugiej strony jednak, dlaczego jeździcie tak wolno? Przez takich wolnojazdów później są wypadki.
________________________________________
Siedzę sobie po pracy na rowie, patrzę, a tu z jednej strony ciągnie się ciężarówka, którą próbuje wyprzedzić jakiś kaszel, patrzę z drugiej strony, a tu napierdala jakiś zboczeniec w Volvo, podlatuje bliżej, a że się nie zmieścił na drodze, więc wjeżdża na rów.... (NA MÓJ RÓW) i po girach mi przejeżdża pojeb jeden, jak go kurwa dorwę to nogi z dupy powyrywam... niech no tylko poczeka aż z gipsu wylezę.... Pajac jeden...














Lisekolimpia311 # Sunday, December 20, 2009 1:48:10 AM
Tomoyoshiru # Saturday, October 9, 2010 6:15:41 AM
GosiaGosiaczek1 # Thursday, November 18, 2010 12:25:09 PM