Tuesday, February 21, 2012 8:54:49 PM
http://youtu.be/X7bHe--mp1gta piosenka, to banjo.
same zaskoczenia. miłe i niemiłe ale raczej przyszłościowe. odsuwam plany o wyjeździe hen hen. i to jest ta zła strona.
dobrą są perspektywy, szansa nauki i zostania w miarę fajnej atmosferze.
zostałam chyba japiszonem.
Sunday, January 29, 2012 7:47:21 PM
jestem domową boginią. obiadki z sosami, sałatkami, serwetki składam profesjonalnie, nie solę nie pieprzę
jem omega 3 żeby mi mózg nie wyparował.zdaje egzaminy z rachunkowości żeby zostać cudowną księgową.
czary mary. wybielam zęby wypalam tłuszcz na saunie i basenie kupuje sama dla siebie taką ładną bieliznę.
jestem zajebista ponad normę a przynajmniej staram się być
i jednej rzeczy nie kupie.
tak poza tym to w krakowie jest toksyczne powietrze.
Monday, December 5, 2011 9:58:20 PM
jak w tytule. weszłam w ten wiek z podniesioną głową, z lekkim szumem czerwonego wina gdzieś w skroni.
miło dostać tyle życzeń od znajomych. i ciul z prezentami, które zazwczyczaj i tak są nietrafione- ważne,że ktoś znalazł czas,żeby napisać czy zadzownić.
mała rzecz a cieszy.
A dziś posiadówka z W. i sprawdzona hipoteza, że za kogoś wspaniale podejmuje się nam decyzje ale pisząc sms-a trzeba zastanowić się milion razy.
Thursday, September 22, 2011 8:07:09 PM
"Now and then I think of when we were together
Like when you said you felt so happy you could die
Told myself that you were right for me
But felt so lonely in your company
But that was love and it's an ache I still remember"http://youtu.be/8UVNT4wvIGY
Thursday, July 7, 2011 10:04:24 PM
serce mnie kłuje, plecy bolą od siedzenia w korpo. pokochałam kawę. stabilizacja finansowa dała mi 4 pary butów i to jest pozytywny aspekt pracy.
nie mam czasu bo wypelniłam go do granic możliwości tym wszytskim żebym nie miała czasu myśleć. w sumie to nie mam czasu kupić chleba od 3 dni nawet.
w ciągu pół roku mam 3 fuchę. wynoszę się z korpo, choć tak cieszyłam się tą pracą,do miejmy nadzieję miłego biura pełnego testerów informatyków czy czegoś tam. w każdym razie zobaczymy...
doszłam do wniosku że nie wszyscy muszą mnie lubić. choć zaczęłam się dogadywać z ludźmi z pracy. nawet Anglicy milsi jak dzwonią.
i najważniejsze. wręcz sedno sprawy:
pierońsko pusto mi po V. nie żeby zazwyczaj mi było pełno w naszym skomplikowanym współdzieleniu przestrzeni internetowej ale smutno, zimno mimo,że ciepło. zresztą ten temat zostawiam samej sobie do kiszenia w środku.
blog w sam raz do marudzenia jak zawsze
Wednesday, June 29, 2011 5:02:08 PM
Przez kogo zaznałeś szczęścia, przez tego też zaznasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przywiązuje się do nikogo.
/Emil Cioran/
Friday, March 25, 2011 11:18:05 AM
Planów dużo ale jak zwykle najtrudniejsze do zrealizowania sa te najbliższe.
Friday, February 18, 2011 11:16:05 PM
"U niektórych ryb głębinowych po pierwszym zbliżeniu samiec wrasta w organizm samicy i do końca życia trwa permanentna kopulacja. Bo w świecie głębinowym trudno się spotkać po raz drugi."
a w normalnych warunkach można się spotkać?
Saturday, January 1, 2011 2:37:06 PM
Nowy rok. Mała domówka w mieszkaniu 58. Miało być smutno choć było wesoło. Lubie to mieszkanie lubie całej mojej zamuły. Koledzy U. są mili i przystojni i tańczą!!
W tym roku postanowienia jakies jednak są. Najbardziej jakoś dziwnie, że nowa dekada. 2000 rok miał być przełomem ale myślę ze 2011 będzie bardziej przełomowy. 23-33 aaa. Koniec studiów prace związki a najlepiej jeden;) podróże dużo ma się dziać i najlepiej żeby dobrze bym sobie życzyła;) Wam też;*
1 2 3 4 5 ... 16 Next »