Enough !
Monday, May 14, 2007 7:59:07 PM
Mam ochotę ponarzekać, a w domu i w szkole mi się nie chce, zatem wypada na blog.
Zastanawiam się po jakiego chuja każą nam czytać takie beznadziejne lektury jak "Krzyżacy", czy "Romeo i Julia"
Nie chce krytykować tej "wzorowej literatury", ale czy nie powinni nam dać jakiś ciekawszych książek, aby nas zachęcić do czytania? Później pieprzą, że młodzież nie jest oczytana, a czyja to wina (?)
Dobra, ulżyło mi, a teraz opiszemy sobie mój dzień
Zaczęło się jak zwykle [źle(?)] przez wstawanie o 6:00 rano
Potem prysznic, śniadanie, jak zwykle kiepskie, bo czasu nie ma, a autobus nie poczeka. W autobusie? Znów trzeba ładnie odstąpić miejsca jakiejś babci w moherze, bo inaczej patrzą na ciebie jakbyś był na warunkowym i każdy o tym wiedział. Potem leeeekcje. I znów lekcje i dalej kolejne leeeekcje, a potem basen i musiałem zdawać klasyk... i wróciłem do domu przepełnionym autobusem. Następnie miałem pisać wypracowanie z angielskiego, ale położyłem się na kanapę i postanowiłem zasnąć. Obudziłem się niedawno, czując się jak nowo narodzony
Dobra, to do środy
Zastanawiam się po jakiego chuja każą nam czytać takie beznadziejne lektury jak "Krzyżacy", czy "Romeo i Julia"
Nie chce krytykować tej "wzorowej literatury", ale czy nie powinni nam dać jakiś ciekawszych książek, aby nas zachęcić do czytania? Później pieprzą, że młodzież nie jest oczytana, a czyja to wina (?)Dobra, ulżyło mi, a teraz opiszemy sobie mój dzień
Zaczęło się jak zwykle [źle(?)] przez wstawanie o 6:00 rano
Potem prysznic, śniadanie, jak zwykle kiepskie, bo czasu nie ma, a autobus nie poczeka. W autobusie? Znów trzeba ładnie odstąpić miejsca jakiejś babci w moherze, bo inaczej patrzą na ciebie jakbyś był na warunkowym i każdy o tym wiedział. Potem leeeekcje. I znów lekcje i dalej kolejne leeeekcje, a potem basen i musiałem zdawać klasyk... i wróciłem do domu przepełnionym autobusem. Następnie miałem pisać wypracowanie z angielskiego, ale położyłem się na kanapę i postanowiłem zasnąć. Obudziłem się niedawno, czując się jak nowo narodzony
Dobra, to do środy











