Skip navigation.

Ad acta

czyli co kryje się w mojej teczce...

Rzut okiem na seriale, czyli fringe forward (jesień 2009)

, ,



Nadeszła jesień, wieczory zaczęły się wydłużać - to niewątpliwie dobra pora, aby zapaść na zdrowiu albo...
Lista seriali, które koniecznie muszę sprawdzić zaczęła urastać w takim stopniu, iż groziła wręcz zawaleniem całego mojego czasu wolnego, nie wspominając o konieczności pamiętania o kolejnych ciekawych tytułach.

Aby poradzić sobie zarówno z aurą, jak i wspomnianą listą w połowie września zacząłem nadrabiać zaległości. Wybór padł na cztery tytuły, dzisiaj chciałbym podzielić się moimi wrażeniami z ich odbioru.



Lost, sezon 5 - ten serial nie wypadł z listy tylko przez moje uzależnienie od niektórych wątków w nim poruszonych (a raczej ich natłoku). Piąty sezon w moim odczuciu stanowi jedną wielką eksploatację luk i niedopowiedzień z poprzednich lat - dało to świetny potencjał dla scenarzystów, którzy jednak w wielu miejscach nie potrafią wykrzesać iskry znanej chociażby z drugiego sezonu. Co cieszy - kilka solidnych odcinków, co nuży - absolutna niekonsekwencja zachowania postaci (zwłaszcza patrząc wstecz), co irytuje - ostatnie trzy odcinki, kiedy fabuła jest mozolnie pchana do przodu nagłymi i niczym nieuzasadnionymi zmianami zdania kolejnych bohaterów. Parafrazując: -4/6, "Dlaczego? Bo tak."

Fringe, sezon 2 - tutaj zaskoczenie, drugi sezon mknie do przodu z tym samym pędem, co pierwszy. FOX w mojej opinii trafił w dziesiątkę tworząc tytuł, który odwołuje się do X-Files łącząc to z popularnymi od kilku lat crime-serialami ("CSI", "Without a trace"). Obsada daje radę, wątek fantastyczny dosyć nietypowy, kilka mocnych zahaczek konsekwentnie rozwijanych od momentu ich wprowadzenia w pierwszym sezonie... -5/6

The Tudors, sezon 1 - niekwestionowanie najlepszy serial,który przypadło mi oglądać tej jesieni. Dobry rok temu Drozdal zrecenzował mi go jako Beverly Hills 1510, ale mimo to ciekawość zwyciężyła - chciałem zobaczyć serial, który doczekał się bez większych problemów trzeciego sezonu.
Mógłbym ponarzekać na obsadę kilku ról (ale nie Sama Neila ani Jeremy'ego Northama!), nie mam jednak zastrzeżeń do scenariusza - różnie interpretowana historia przeplata się z fikcją, działania postaci wywołują różnorakie reakcje a te niosą mocne konsekwencje. Od połowy sezonu uświadomiłem sobie, czym mogą zaowocować kolejne pojawiające się na ekranie konflikty i jak nieodwracalne są ich skutki. Efekt: 5/6, na pewno sięgnę po drugi sezon.

Flash Forward - cudowne dziecko tegorocznej ramówki stacji ABC, następca Lost, nowa jakość serialu, totalna nuda i deficyt pomysłów na scenariusz. Cztery odcinki za mną, tyloma więc uwagami się podzielę:
1. każdy odcinek powinien trwać 10 minut - tyle interesującej fabuły znajduje się w każdym z nich,
2. wątek przeznaczenia, które może dosięgnąć bohaterów byłby ciekawy, gdyby nie wspomniane już przy okazji Lost 5 zachowania postaci z cyklu "bo tak", mające tworzyć atmosferę nieodwracalności,
3. nie ma nic bardziej wkurwiającego, niż dozowanie plotu mającego napędzać serial łyżeczką do herbaty - scenarzyści Flash Forward używają więc kroplomierza,
4. twórcy ciągle nie mają pomysłu na serial - pilot kopiował Fringe, czwarty odcinek pretendował do miana serialu medycznego, co czeka nas dalej? 3/6

Next: Defying Gravity...

Filmowo w 2009 - aktualizacja: 31.12.2009Frost/Nixon

Comments

Seji 7. November 2009, 23:11

Lost 5 to jedyny - obok 4 - sezon, w ktorym sie cos wreszcie dzieje.

FF - zgadzam sie, dozowanie plotu meczy strasznie, ale ogolnie dlabym 4 z nadzieja na lepiej. BTW wiekszego spoilera na focie dac nie mogles. :P

Fringe - 2 sezon lepiej, ale nadal uwazam, ze porownywanie tego serialu do Xfajli to nedzny zabieg marketingowy majacy na celu zamaskowac nieudolnosc scnearzystow.

Łukasz Lenard 8. November 2009, 10:35

Dziać się dzieje, ale kilka odcinków mogliby spokojnie sobie darować - a zwłaszcza ostatni, w którym (próbując wrzucić twista, który zaskoczy widzów?) Jacob pomaga naszym milusińskim, Locke okazuje się złym a Ben znów jest radio-sterowanym idiotą (coś podobnego było w finale 3 sezonu).

Fringe - nie da się porównywać czy też wyrównywać seriali, z których jeden stał na antenie x lat, otwierając erę nowoczesnych produkcji. Ot F wypełnia brak takich produkcji - jedyną moim zdaniem podobną jest/był brytyjski Eleventh Hour (gdyż amerykański z Rufusem "Przyniosłem kawę" Sewellem to jakiś dramat).

Flash - nadzieję wyrażam wobec Defying, Flash wygląda na kolejny źle napisany, robiony pod licznik oglądalności i forum serial ABC. Patrząc na to, jak wygląda produkcja seriali przez ABC i FOXa widzę jedną prawidłowość: większość seriali FOX polepsza się wraz z kolejnymi odcinkami, seriale ABC coraz szybciej tracą impet już po pierwszych odcinkach.

A kadr - cały postęp fabuły po 160 minutach serialu to ta sekwencja, która sama w sobie też nic nie wnosi. I tak, zrobiłem to celowo :wink:

Borys 15. November 2009, 17:18

A czy któryś z panów widział już może "V" tudzież "The Survivors"? O ile synopsis ploty tych wszystkich "Frindżów", "Fleszów" i innych "Ciesajów" spływają po mnie jak woda po kaczce, o tyle fabuły "V" i "The Survivors" bardzo mnie zainteresowały. Na pandemiczne post-apo czekam zresztą już od dłuższego czasu (Peter Jackson mógłby nakręcić nową trylogię na podstawie "Bastionu" Kinga :smile:).

BTW, w ramach odrabiania zaległości polecam "Jak poznałem waszą matkę". :smile:

Seji 16. November 2009, 22:39

Survivors - ten brytyjski remake serialu z lat 70.? Nie. Natomiast nowe V zapowiada sie ciekawie, choc w czesci jest niemal wierna kalka starej serii TV (wywiad kropka w kropke przeniesli :)).

Borys 17. November 2009, 08:19

BTW, robią / zrobili nowego "The Prisonera" (albo ciąg dalszy starego).

Łukasz Lenard 19. November 2009, 19:27

Z Flash Forward jestem już na bieżąco - niestety bez szału, zapowiadany 7 i 8 epizod ponownie powieliły największe wady tego serialu: 5 minut wartych uwagi wobec 45 trwania odcinka, zmarnowany zwrot akcji i dobierany przypadkiem motyw, który miał utrzymać oglądalność. 3+/6 i nie ma oznak wzrostu.

@borys:

Nie oglądam już CSI - Vegas co prawda miało bardzo dobre 7 sezonów, ale potem odpuściłem. Technicznie i koncepcyjnie bez zarzutu, ale na dłuższą metę serial bez plotu mnie już nie interesuje.

Na Fringe wiem, że Ciebie - zagorzałego ortodoksa XFajli - nie namówię. Trudno :wink:

Z materiałów Prisoner nie wydaje się zbyt ciekawy ani w oryginale ani jako remake. Survivors natomiast... z uwagi na dobre wspomnienia po brytyjskim Eleventh Hour spojrzę, dzięki :smile:

Seji 19. November 2009, 19:47

Deck, Prisoner to niemal matka wspolczesnych seriali, razem ze stara Twilight Zone :)

Łukasz Lenard 19. November 2009, 19:49

Twilight Zone ma ciekawą fabułę (oczywiście piszę o starym), ale Prisoner... nie, nie kupuję.

Borys 25. November 2009, 14:37

Myślałem, Deckard, że jesteś człowiekiem, a nie numerem... P:

Łukasz Lenard 25. November 2009, 17:55

Za to szczęśliwym :wink: Niebawem tekst o Defying Gravity.

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies

January 2010
M T W T F S S
December 2009February 2010
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31