Rzut okiem na seriale, czyli fringe forward (jesień 2009)
Saturday, 7. November 2009, 19:02:21

Nadeszła jesień, wieczory zaczęły się wydłużać - to niewątpliwie dobra pora, aby zapaść na zdrowiu albo...
Lista seriali, które koniecznie muszę sprawdzić zaczęła urastać w takim stopniu, iż groziła wręcz zawaleniem całego mojego czasu wolnego, nie wspominając o konieczności pamiętania o kolejnych ciekawych tytułach.
Aby poradzić sobie zarówno z aurą, jak i wspomnianą listą w połowie września zacząłem nadrabiać zaległości. Wybór padł na cztery tytuły, dzisiaj chciałbym podzielić się moimi wrażeniami z ich odbioru.
Lost, sezon 5 - ten serial nie wypadł z listy tylko przez moje uzależnienie od niektórych wątków w nim poruszonych (a raczej ich natłoku). Piąty sezon w moim odczuciu stanowi jedną wielką eksploatację luk i niedopowiedzień z poprzednich lat - dało to świetny potencjał dla scenarzystów, którzy jednak w wielu miejscach nie potrafią wykrzesać iskry znanej chociażby z drugiego sezonu. Co cieszy - kilka solidnych odcinków, co nuży - absolutna niekonsekwencja zachowania postaci (zwłaszcza patrząc wstecz), co irytuje - ostatnie trzy odcinki, kiedy fabuła jest mozolnie pchana do przodu nagłymi i niczym nieuzasadnionymi zmianami zdania kolejnych bohaterów. Parafrazując: -4/6, "Dlaczego? Bo tak."
Fringe, sezon 2 - tutaj zaskoczenie, drugi sezon mknie do przodu z tym samym pędem, co pierwszy. FOX w mojej opinii trafił w dziesiątkę tworząc tytuł, który odwołuje się do X-Files łącząc to z popularnymi od kilku lat crime-serialami ("CSI", "Without a trace"). Obsada daje radę, wątek fantastyczny dosyć nietypowy, kilka mocnych zahaczek konsekwentnie rozwijanych od momentu ich wprowadzenia w pierwszym sezonie... -5/6
The Tudors, sezon 1 - niekwestionowanie najlepszy serial,który przypadło mi oglądać tej jesieni. Dobry rok temu Drozdal zrecenzował mi go jako Beverly Hills 1510, ale mimo to ciekawość zwyciężyła - chciałem zobaczyć serial, który doczekał się bez większych problemów trzeciego sezonu.
Mógłbym ponarzekać na obsadę kilku ról (ale nie Sama Neila ani Jeremy'ego Northama!), nie mam jednak zastrzeżeń do scenariusza - różnie interpretowana historia przeplata się z fikcją, działania postaci wywołują różnorakie reakcje a te niosą mocne konsekwencje. Od połowy sezonu uświadomiłem sobie, czym mogą zaowocować kolejne pojawiające się na ekranie konflikty i jak nieodwracalne są ich skutki. Efekt: 5/6, na pewno sięgnę po drugi sezon.
Flash Forward - cudowne dziecko tegorocznej ramówki stacji ABC, następca Lost, nowa jakość serialu, totalna nuda i deficyt pomysłów na scenariusz. Cztery odcinki za mną, tyloma więc uwagami się podzielę:
1. każdy odcinek powinien trwać 10 minut - tyle interesującej fabuły znajduje się w każdym z nich,
2. wątek przeznaczenia, które może dosięgnąć bohaterów byłby ciekawy, gdyby nie wspomniane już przy okazji Lost 5 zachowania postaci z cyklu "bo tak", mające tworzyć atmosferę nieodwracalności,
3. nie ma nic bardziej wkurwiającego, niż dozowanie plotu mającego napędzać serial łyżeczką do herbaty - scenarzyści Flash Forward używają więc kroplomierza,
4. twórcy ciągle nie mają pomysłu na serial - pilot kopiował Fringe, czwarty odcinek pretendował do miana serialu medycznego, co czeka nas dalej? 3/6
Next: Defying Gravity...














Seji # 7. November 2009, 23:11
FF - zgadzam sie, dozowanie plotu meczy strasznie, ale ogolnie dlabym 4 z nadzieja na lepiej. BTW wiekszego spoilera na focie dac nie mogles. :P
Fringe - 2 sezon lepiej, ale nadal uwazam, ze porownywanie tego serialu do Xfajli to nedzny zabieg marketingowy majacy na celu zamaskowac nieudolnosc scnearzystow.
Łukasz Lenard # 8. November 2009, 10:35
Fringe - nie da się porównywać czy też wyrównywać seriali, z których jeden stał na antenie x lat, otwierając erę nowoczesnych produkcji. Ot F wypełnia brak takich produkcji - jedyną moim zdaniem podobną jest/był brytyjski Eleventh Hour (gdyż amerykański z Rufusem "Przyniosłem kawę" Sewellem to jakiś dramat).
Flash - nadzieję wyrażam wobec Defying, Flash wygląda na kolejny źle napisany, robiony pod licznik oglądalności i forum serial ABC. Patrząc na to, jak wygląda produkcja seriali przez ABC i FOXa widzę jedną prawidłowość: większość seriali FOX polepsza się wraz z kolejnymi odcinkami, seriale ABC coraz szybciej tracą impet już po pierwszych odcinkach.
A kadr - cały postęp fabuły po 160 minutach serialu to ta sekwencja, która sama w sobie też nic nie wnosi. I tak, zrobiłem to celowo
Borys # 15. November 2009, 17:18
BTW, w ramach odrabiania zaległości polecam "Jak poznałem waszą matkę".
Seji # 16. November 2009, 22:39
Borys # 17. November 2009, 08:19
Łukasz Lenard # 19. November 2009, 19:27
@borys:
Nie oglądam już CSI - Vegas co prawda miało bardzo dobre 7 sezonów, ale potem odpuściłem. Technicznie i koncepcyjnie bez zarzutu, ale na dłuższą metę serial bez plotu mnie już nie interesuje.
Na Fringe wiem, że Ciebie - zagorzałego ortodoksa XFajli - nie namówię. Trudno
Z materiałów Prisoner nie wydaje się zbyt ciekawy ani w oryginale ani jako remake. Survivors natomiast... z uwagi na dobre wspomnienia po brytyjskim Eleventh Hour spojrzę, dzięki
Seji # 19. November 2009, 19:47
Łukasz Lenard # 19. November 2009, 19:49
Borys # 25. November 2009, 14:37
Łukasz Lenard # 25. November 2009, 17:55