Polacy o Dungeons & Dragons 4th Edition
Monday, 2. June 2008, 20:13:54
Nie ukrywam, że osiem klas w podstawce to trochę mało, ale pocieszam się np. tym że mogę wziąć klasę fightera, pozmieniać jedną czy dwie moce i nazwać go Swordmage. Jestem pewien że tak się da.
To tylko jedna z wypowiedzi gracza z naszego kraju, nie wahaj się - liczy się każdy głos!*
* - niniejsza petycja być może zostanie przekazana Wizards of the Coast z prośbą o pominięcie naszego kraju w planach ekspansji nowej edycji D&D poza US - Polacy jak zwykle sami wywalą albo zmienią zasady, aby móc grać w nową edycję na innej grze.
To tylko jedna z wypowiedzi gracza z naszego kraju, nie wahaj się - liczy się każdy głos!*
* - niniejsza petycja być może zostanie przekazana Wizards of the Coast z prośbą o pominięcie naszego kraju w planach ekspansji nowej edycji D&D poza US - Polacy jak zwykle sami wywalą albo zmienią zasady, aby móc grać w nową edycję na innej grze.
By Seji, # 2. June 2008, 20:17:18
Hehehe, Deckard, pojechales
By anonymous user, # 2. June 2008, 20:51:04
By Drozdal, # 2. June 2008, 21:39:45
Pal licho grę-do-wszystkiego - w Polsce już rzucono argumentacją "3.5 było realne a nowa edycja nie jest" - czym to odeprzeć? Jak nie urazić? A na dodatek są jeszcze lepsze kwiatki - gdy ktoś Ci napisze, że "on wie, że w Stanach 4.0 również ma bardzo dużo wrogów" - co począć? ON WIE, as w rękawie, koniec dyskusji
"Ale nie zabierajcie mojego 3.5, dobrze? Nie zabierzecie?"
By DeckardPL, # 3. June 2008, 17:36:59
Dobre
By anonymous user, # 4. June 2008, 20:05:45
I tak będzie się robić z tego ambitną grę narracyjną - prowadząc ją bez mechaniki. Bo kostki psują klimat:D
By anonymous user, # 5. June 2008, 06:53:11
Tak Deckard, DnD to nie jest gra RPG, a polscy gracze to co do jednego szmaty i złodzieje. Brawo :->
By anonymous user, # 9. June 2008, 18:23:03
By Drozdal, # 9. June 2008, 18:50:14
Drozdal - wiesz, i to pisze człowiek, który wjeżdżał na Exalted...
By DeckardPL, # 9. June 2008, 21:07:07
Dro :-)
Deck: Ja też nie :-)
By anonymous user, # 10. June 2008, 13:52:19
By Drozdal, # 10. June 2008, 14:26:28
Nie obrazaj szmat(kurew) i zlodziei. To uczciwi i ciezko pracujacy ludzie, zwlaszcza jesli nie znasz genezy tego okreslenia(ktore jest pozytywne swoja droga). Gracze rpg nie umywaja sie do szmat i zlodziei.
By zryjgowno, # 14. June 2008, 22:28:10
Wpisałem w google "szmata i złodziej" i na pierwszym miejscu wyskoczyło indie explosion :> I zrozumiałem
By anonymous user, # 15. June 2008, 11:41:44
By DeckardPL, # 15. June 2008, 17:30:48
Doczytałem i stąd mój hermetyczny żarcik.
By anonymous user, # 17. June 2008, 11:03:39
By anonymous user, # 28. July 2008, 12:21:36
Deckard, masz browca. :P
By Seji, # 28. July 2008, 16:28:15
My dear, ja lubię przestrzeganie zasad, moi znajomi lubią grać zgodnie z nimi, koledzy grają w klubach sportowych zgodnie z nimi. Co prawda można odejść raz czy drugi od drobiazgowego ich stosowania (choć to zależy jeszcze od gry - nie wszędzie występuje ten problem), ale jeżeli można houserule`ować wszystko (często nie zdając sobie sprawy co tak naprawdę do czego służy w danym systemie), to równie dobrze można kupić inną grę
Plus wiesz, nikt nie lubi dostawać regularnie pięścią w twarz na boisku tylko dlatego, że akurat ktoś wpadł na houserule
Każdy klapek ma dwa końce - grasz od 17 lat w jeden system, czy mieszasz systemy (a wówczas jedna sesja wypadnie Ci raz na, powiedzmy, miesiąc)? Jeżeli to pierwsze, to sam sobie odpowiedziałeś, jeżeli to drugie, to możesz grać i od 25 lat i być najstarszym grającym w Polsce - pod względem liczby sesji na nas wrażenia nie zrobisz. Pozdro
10-4 Seji
By DeckardPL, # 29. July 2008, 16:29:22
By anonymous user, # 30. July 2008, 11:01:00
I od razu coś sobie wyjaśnijmy, bo widzę, że kolejne faux pas zostało popełnione...
Liczbę gier w które grali wypowiadający się zostawiam na uboczu - jeżeli jest mniejsza, połechce Ci ego (gdyż z jakichś powodów wrzuciłeś ten fragment), jeżeli większa, to i tak nic z tego nie wynika (lecz jeżeli mamy drążyć ten temat to zapraszam do zabawy-wyliczanki w kolejnych postach).
Inną bajką jest powołanie się na bycie autorem/współautorem - w teorii najmocniejszy argument na polskich stronach, gdzie niemal każdy wychowanek pokolenia początków z rpg w latach `92-`96 musi coś udowodnić tymi słowami. Podchodzę do tego zupełnie inaczej - możesz być współautorem bądź autorem nawet czterech bądź czternastu gier, ale w kwestii omawiania specyfiki innych tytułów masz dokładnie ten sam kredyt zaufania, jakim darzę nowo napotkaną osobę chcącą pogadać o graniu. Powody takiego obcinania autorytetów? Przeróżne, jak chociażby ocena gier przez takie osoby z punktu widzenia osoby znającej to, co wyszło i o czym się mówi w Polsce (via xero, net i inne środki) - czyli... mniej, niż 1% sceny światowej?
Aby jednak nie monopolizować - słówko o zaczepionych osobach. Wśród nas jest dwóch współautorów gier-zdobywców nagród Ennies i Origins, autor najlepszych na polskim rynku gier autorskich oraz kolejna osoba z cast-listy jednej z gier rodzimych...
W kwestiach bardziej związanych z rynkiem wydawniczym również nie mamy sobie nic do zarzucenia - większość z nas po prostu pracuje w tym środowisku i tyle.
Czekam niecierpliwie na odpowiedź
By DeckardPL, # 30. July 2008, 18:08:32
By Seji, # 30. July 2008, 19:37:14
By anonymous user, # 1. August 2008, 09:25:51
By Seji, # 1. August 2008, 14:35:16
Cierpliwy jestem, więc szykuj się na dłuższą dyskusję.
Z tego co widzę bronisz D&D przed bliżej niesprecyzowanym atakiem, który można określić jako "to nie jest gra rpg? hańba!". Tak, stoję na stanowisku, iż D&D ma zapożyczony koncept i strategię rozwoju z gier mmo - wynika to tak z mojego obycia z grami tego rodzaju, jak i prostych do wychwycenia (ok, wycofuję - w miarę oczywistych) analogii w budowaniu supportu dla samego tytułu.
Pójdę krok dalej - bolejesz nad faktem, iż 3 edycja była nadmiernie rozbudowana zaś kolejne pozycje otwierały tylko kolejne drzwi nie zamykając innych. Cóż, pozostaje mi tylko poradzić przekwalifikowanie - WotC już zapowiedział więcej dodatków, niż w analogicznym przedziale czasowym w roku 2000/2001, zaś polityka budowania więzi między tytułem a nabywcą bardzo mocno korzysta z innych domen Hasbro czy rynku CCG/M.
Kwestię przeznaczenia wpisu blogowego określam ja, ale tutaj jak widzę nie ma kwestii spornych - nieustannie pijesz do bliżej niezidentyfikowanego forum. Możesz sprecyzować?
P.S. Wypraszam sobie insynuowanie ataków personalnych z mojej strony - ja po prostu stwierdziłem fakt - Twoje doświadczenie nie ma tutaj znaczenia (jeżeli zaś zdaje Ci się inaczej to bardzo mi przykro).
I jeszcze cytacik:
odwołanie do doś popularnej gry planszowo karcianej powstałej już dobrych parę lat temu - premiera polskiego odpowiednika już niebawem
Na polskiej wikipedii twierdziłeś, iż na Polconie 2008 - problem w tym, że raz jest mowa o pokazowych kartach a nieco dalej o premierze pełnej gry. Damn.
By DeckardPL, # 1. August 2008, 23:31:09
Heh cieszę się, że jesteś obyty z mmo, tak się składa, że ja też, ale tak zaprojektowany system walki pokazał się na długo przed tym, jak WoW czy nawet L2 uderzyło w pułki sklepowe, znajdując się na przykład w serii FF, a jeśli pójść jeszcze dalej - wystarczy sprawdzić opartą na grze diablo wersję papierową trzeciej edycji, gdzie umiejętności zostały poprowadzonie w bardzo archaiczy, a jednak podobny sposób.
Pewnie, że wyda więcej - w końcu to WotC. Chodzi nie o fakt ilości podręczników, ale i tu co ważne - jakości i możliwości rozwoju przy skromnym zestawie, który gracz może nabyć za 200 zł (boxet set podstawki). Otórz jeśli chodzi o poprzednią edycję niezbędne były zmiany zaproponowane w 3.5 edycji, zaś powodem zmian była niegrywalność klas oraz brak spójności zasadowej. Tu mam wrażenie dużo większej otwartości (mimo, że jestem przeciwnikiem budowania własnych zasad), to forma powerów jest dużo łatwiejsza do edycji autorskiej, przez co umożliwia tworzenie nowych umiejętności według potezeb. (stworzyć zbalansowane zaklęcie w 3 edycji było baardzo ciężko - oczywiście o ile zaklęcie to miało jakiekolwiek unikalne zadanie)
W poprzedniej edycji jak pewnie wiecie podrecznik pokazywał 2 featy, 3 spelle, pół krainy i 2/3 potwora. Tu co ciekawe powstawać mają suplementy zaprojektowane w pełni tak jak Powers of Fearun, albo Into the Xen'drik, które posiadają materiały jedynie stanowiące zaplecze świata, a nie umiejetności postaci. Brak w nich było jakichkolwiek featów *(pojawiło sie parę zaklęć jako pradawna magia - opisana wraz z którąś z potęg). Z drugiej strony wychodzić będą podręczniki takie jak PHB2, Martial, Arcane itp stanowiące właśnie podporę dla tworzonych postaci, ich rozwoju i zasad.
Ale tak już poważniej - kasujesz mojego posta, który w gruncie rzeczy nie różni się niczym od Twojego. Zakładam więc, że jednak dotknąłem sfery intymnej i to Cię ubodło.
"Kwestię przeznaczenia wpisu blogowego określam ja, ale tutaj jak widzę nie ma kwestii spornych - nieustannie pijesz do bliżej niezidentyfikowanego forum. Możesz sprecyzować?"
Precyzuję: piję do tego wątku.
"P.S. Wypraszam sobie insynuowanie ataków personalnych z mojej strony - ja po prostu stwierdziłem fakt - Twoje doświadczenie nie ma tutaj znaczenia (jeżeli zaś zdaje Ci się inaczej to bardzo mi przykro)."
Komentuję: Znów pijesz do tego, że mam/niemam (nieistotne) doświadczenie. Czytając uważniej zauważyłbyś, że sam to napisałem w drugiej wypowiedzi. Wypraszasz sobie, ale jedyną kwestią, jaką jesteś w stanie poruszyć jest oczywiste podobieństwo systemu do gier online (co jest sprytnym chwytem marketingowym prubującym trafić do szerokiej publiki graczy komputerowych RPG).
Nie zamierzam się więc kopać z leżącym, który kasuje niewygodnie posty i odpowiada granatem zaczepnym. Jak powiedziałem wyżej - dołączyłem się do dyskusji i jak zauważyłeś podaję dość ciekawe informacje porównując poprzednią i najnowszą edycję by przyszli, potencjalni gracze wiedzieli z czym się to jje i jakie są opinie bardziej doświadczonych użytkowników 4ed.
I tu powrócę do kwesti wyższej picia do tegoż wątku - nie podajecie żadnych informacji. Są one szczątkowe i laickie. Post ma dobre pozyjonowanie, otwieram i co? Standardowe blogowe biadolenie nastolatków...
jeżeli więc chcecie poprowadzić ciekawą dyskusję zachęcam do przejżenia forum wizards (glemax), albo enworld... tam dyskusja toczy się na trochę innym poziomie (i takiego poziomu oczekiwałem pisząc pierwszego posta). Z wielką przyjemnością będę bronił bądź atakował zasady ich sens, pomysły i ich rozwinięcie itp. itd.
Tak naprawdę to do nikogo nie piję w 100 - nawet Seji ma poniekąd rację najeżdzając na dzikie. Liczy się burza dyskusyjna, a ja lubię obierać kontrowersyjne stanowisko. Poza tym, podoba mi się właśnie munchkinowski i typowo heroiczny styl d&d 4.0 - jest taka jaką dokładnie powinna być.
Miało być krótko - znów się nie udało.
PS.
"Na polskiej wikipedii twierdziłeś, iż na Polconie 2008 - problem w tym, że raz jest mowa o pokazowych kartach a nieco dalej o premierze pełnej gry. Damn."
Nie ja pisałem na wiki (może był to mój brat), ale zapewniono mnie, że polską edycję (po pre orderze) otrzymam nie później niż 1 września. Nie bardzo wiem, czy obecna premiera się nie przesunie, ale miałem już okazję widzieć polskie karty - Wieśmin, mocher bojowy, tanie dranie to specjalnie zaprojektowane pod rynek polski odpowiedniki amerykańskiej edycji. Ilustracje naprawdę ciekawe muszę powiedzieć - trafiają w polskie realia.
By anonymous user, # 4. August 2008, 08:22:37
Jej, a teraz najezdzam na DP. Cholera, znow jakis telepata. A zeby ich.
By Seji, # 4. August 2008, 15:42:35
1. Witałem się w ten sposób na początku mojej bytności w dyskusjach serwisowych - byłem młody i głupi i nie chcę o tym pamiętać, oraz...
2. drzwi do kantyny otwierają się zaś gości powitał głos przybysza "witajcie wy chuje" - oczywiście wierszem.
Aby było zabawniej, to widzę ten sam problem między nami, co znajomy na własnym forum z niektórymi odwiedzającymi - w naszym kraju naprawdę ciężko jest przełknąć żabę, iż osoba administrująca daną stroną może oczekiwać zachowania standardów niezwiązanych z kulturą wypowiedzi znanych serwisów z końcówką .pl. Wskazujesz pozycjonowanie, nawiązujesz do formy dyskusji z gleemax czy enworld ale wchodzisz z typowym polskim trollingiem, który jak widzisz jest traktowany w jeden sposób (a przepraszam, może jeszcze rpg.site miewa takie sytuacje). Uwagi o wieku totalnie nie na miejscu - rozumiem, że na forum d20.pl również wchodziłeś między młodych z podejściem rozstawiania ludzi swoją francuszczyzną - tylko wiesz, nie wierzę, iż kiedykolwiek wypowiedziałeś się w taki sposób na stronie z końcówką .com - tam po prostu nazwano by Cię szczeniaczkiem (zwłaszcza na buńczuczne określenia swojego stażu), tak jak to zrobiono z pewnym gagatkiem na rpg.net kilka dni temu.
Liczy się burza dyskusyjna, a ja lubię obierać kontrowersyjne stanowisko. Poza tym, podoba mi się właśnie munchkinowski i typowo heroiczny styl d&d 4.0 - jest taka jaką dokładnie powinna być.
W takim razie kompletnie nie zrozumiałeś w czym tkwi sedno dowcipu tego wpisu - nikt tutaj nie atakuje D&D, nikt nie sięga po argumenty "heroic jest do bani" - ponieważ tutaj NIE kultywujemy tradycji serwisowej. Twoje stanowisko nie jest kontrowersyjne, ponieważ nijak dotyczy problemu, który przybrał formę cytatu z wypowiedzi gracza - problemu p.t. "Jak można oceniać zawartość GRY, skoro selekcjonuje się elementy podlegające ocenie - setting zachowa z 3.5, wywali połowę zasad 4.0 a resztę shouseruluje z pieśnią na ustach, iż D&D jest takie bądź inne".
Wspominasz o dyskutowaniu, ale ja widzę tylko ten sam przekaz, co rok, pięć czy dziesięć lat temu w polskim środowisku graczy - przekaz, który zablokowałem dawno temu (czy widzisz na niniejszym blogu jakiś mój post dotyczący konkretnych gier fabularnych i konkretnych problemów w nich zawartych? Owszem, jest jeden pokrewny - wykopałem z czeluści sieci filmy Johna Wicka dot. designu gier i problemów z nim związanych - polecam). W sumie nic dziwnego - o sprawach mnie interesujących w graniu i kwestiach związanych mogę podyskutować może z 10 osobami w tym kraju na całym jednym forum (a informacji poszukuję już tylko za granicą). W kwestii kopania leżącego - przyznaję, skopałeś mnie i innych - wpadłeś na piknik z wierszem na ustach i złotałeś ludzi pijących lemoniadę na leżakach w promieniach słońca. Medal raz proszę.
P.S. Przekaż bratu, iż złamał regulamin Wiki dotyczący bezstronności przekazu oraz kilka aktów prawnych - na rynku wydawniczym za tego typu zagrywkę, jaką zastosował z podaniem konkretnych informacji mających charakter reklamowy witamy się zawiadomieniami o popełnieniu przestępstwa - vide przykład Książnicy Polskiej (nie mylić z Książnicą). Co prawda to nie zagrywka a`la Sorensen albo Septimus, ale mimo wszystko są pewne granice - a wykorzystanie w tym celu Wikipedii to Greenpoint młodych przedsiębiorców.
Seji - wiesz, najeżdżasz na DP, gdyż to nie wkład autorów, iż podręcznik sam się tak napisał i przetestował.
By DeckardPL, # 4. August 2008, 19:00:17
By Seji, # 4. August 2008, 19:54:21
Przeciez to prawda fandomowa numer 23!
By Drozdal, # 11. August 2008, 15:37:59
Punkt: 1
Seji nie wiem czy wiesz, ale niejaki Jacek K. związany WITALNIE z systemem zapewnił sobie monopol na dostarczanie informacji z tym związanych, a co więcej zaczął skarżyć innych twórców pierwszej edycji DP. Przypomina mi się jego 100 tyś znaków, które do jednego z dodatków miał przynieść... przyniósł najwyżej 70 tyś rozmieszczonych z większym odstępem pomiędzy wersami, aby stworzyć pozory większej ilości stron (a do tego przeszło miesiąc po czasie) - takie zachowanie zabiło dzikie pola, a nie brak chęci wydawniczych. Większość podstawowego zespołu tworzącego ten system po prostu przestała kopać się z koniem (choć osioł był by tu bardziej na miejscu).
Od siebie prywatnie dodam, że materiałów mam na kolejne trzy dodatki, jednak z powodów prawnych nie mam zamiaru ich publikować.
Punkt: 2
Pytałem się brata - to nie on zamieszczał informację na wiki, więc jakiekolwiek przeciągłe wywody na tematy prawne możesz wetknąć pod onuce.
Punkt: 3
Dopuki dyskusja prowadzona jest w kulturaly sposób, a jej treść nie zawiera bezpośrednio obrazoburczych wątków, nie widzię problemów w jej kontynuowaniu. Patrząc na twoją wypowiedź:
Mówisz o wspominkach kombatanckich, których sie dopuściłem równocześnie samemu, jak to mówisz, Trollujesz, czy tam ogrzysz wspominając "tysiace" wątków, które czytałeś wcześniej ("byłem w korei, potem dwie tury w wietnamie - synu nie masz najmniejszego pojęcia czym jest wojna")... hipokryzja
Punkt: 4
Prowadzisz tę wojnę w ten sam sposób co ja. Ty odwołujesz się do Wiekiego Przedwiecznego doświadczenia związanego z administrowaniem i uczestniczeniem w forum, zaś ja do mojego przedwiecznego - związanego z grami. Czy w sposobie wypowiedzi jest jakakolwiek różnica?! - obaj prowadzimy najazdy tatarskie na "zamość" prubując udowodnić słuszność argumentów i obalić, te napisane powyżej.
Punkt: 5
Nie udzielam się na polskich forach związanych z d&d. Gleemax oraz Enworld są międzynarodowymi zrzeszeniami osób zainteresowanych graniem(a nie awanturnictwem), na których publikuję swoje materiały oraz spostrzeżenia, dzięki temu mam możliwość szerszego omówienia różnych aspektów w danej dziedzinie.
Punkt: 6 (ostatni)
Kończę wojnę, bo prawdę powiedziawszy mnie to nudzi - chciałem porozmawiać o czwartej edycji, a nie sposobie administrowania i zarządzania zasobami ludzkimi.
Powodzenia w dalszym prowadzeniu tego forum.
(jak narazie osoby otwierające tę stronę, zobaczą tylko walkę spoconego anonima z administratorem, z której niewiele wynika)
By anonymous user, # 12. August 2008, 08:43:38
Szczerze, to potencjalnego klienta malo interesuja personalne przepychanki. Co sobie Komuda wymyslil, jego sprawa.
Tyle, ze Komuda nie jest jeden - ani tez nie jest chyab dysponentem rpaw autorskich. gdyby faktycznie DP zyly, to byloby o nich slychac, bylyby bardziej popularne, no i mialyby wsparcie wydawnicze (zamiast chelpienia sie, jak to sie sprzedaly i ile dodatkow do nich wyjdzie).
Ludzie DP zaczeli kupowac kolekcjonersko od momentu, kiedy MAg pozbywal sie zapasow z magazynu i przecenil na chyba 30 zl. Potem za tyle staly z kompletem ddatkow w taniej ksiazce. DP2 podobnie - sporo osob kupilo, zeby miec. Nie, zeby grac.
Ja nie twierdze, ze abzol;utnie nikt w to nie gra. Owszem, gra - pewnie liczba osob porownywalna do tej, ktora wciaz gra w Aphalon (ku mojemu zdziwieniu byl to calkiem popularny system).
Swoja droga, Anonimie, bys sie podpisal. :)
By Seji, # 12. August 2008, 16:46:50
Niniejszym zamykam forum i przywracam bloga
Drozdal - ba, cud nad Wisłą objawia nam się w ten sposób, iż system nie jest martwy chociaż widział go tylko autor
By DeckardPL, # 16. August 2008, 22:06:58