Grota Drozdala

uwaga niski sufit

Szaleństwa część pierwsza

,

Nie będzie dzisiaj mowy o grach fabularnych. Nie grałem ponad miesiąc, Luke był przez 3 ostatnie tygodnie w Japonii I po powrocie musiał ponadrabiać (i wciąż nadrabia) zaległości w pracy, Anthony'emu urodził się syn a z Thorem nie gadałem od ponad miesiąca. Po krótce – nie ma kto prowadzić, a mnie osobiście granie w DND4 nie za bardzo się uśmiecha (szczególnie po 8 – 8,5 godzinach pracy gdzieś w środku tygodnia).

Przechodząc do sedna. Postanowiłem zakupić dwa automaty arcade (patrzcie jak to pokracznie brzmi
po polsku, po hamerykańsku byłoby to po prostu „two arcade cabinets”, albo „two candy cabs).

Pierwsze pytanie, które się zapewne każdemu czytającemu te słowa nasuwa to „po co ci to”. Prosta i odpowiedź to - „a dlaczego nie?” Odpowiedź bardziej skomplikowana – od zawsze chciałem mieć w domu „automat do gir z salonu”, a ostatnimi czasy po dość poważnych turbulencjach w pracy (jedna osoba z mojego działu odeszła, a moja przełożona została zwolniona) wydaje mi się, że moja pozycja jest w miarę że tak się wyrażę „bezpieczna” i nowej pracy nie będę musiał w nadchodzących tygodniach szukać (a wnoszę to po tym, że szefowa wszystkich szefów wciąż mnie chwali, a jak wieść gminna niesie - nie chwali ona prawie nigdy nikogo) i znaczy to, że w niedalekiej przyszłości problemów natury finansowej nie będę odczuwać.

Wracając do tematu. Kupno automatu nie jest rzeczą prostą. „Stojaki” znane z „salonów” naszego dzieciństwa nie wchodzą tutaj w rachubę, ja chce dostać sprzęt, przy którym można usiąść (klasyka znana z japońskich centrów gier) z 29 calowym, obracanym (o 90 stopni) monitorem. Takiego sprzętu nie uświadczycie raczej po tej stronie oceanu – jak wiadomo prawie wszystkim salony gier to na „zachodzie” już przeżytek, mało kto się w to bawi (od końca lat 80-tych) i scena jako taka istnieje jedynie w Japonii. Co doprowadza nas do kolejnej przeszkody – jak automat sobie załatwić, skoro nie ma żadnych dystrybutorów ani przedstawicieli handlowych? Odpowiedź jest prosta – sprowadzić sobie sprzęt z Japonii!

Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Zamawianie automatu osobiście to strzelanie sobie w nogę – koszt wysyłki jednej sztuki często przebija 3-4 krotnie wartość samej maszyny. Dlatego zamawia się wszystko grupowo. Jedna osoba wychodzi z inicjatywą, wszystko organizuje i deklaruje się że będzie w stanie przechować część automatów przez jakiś czas, aż je zainteresowani nie odbiorą, reszta płaci czeka i odbiera. Oczywiście z samym zamawianiem wiąże się masa małych sprawek. Po pierwsze najważniejsze jest zaufanie do kupującego – powierzać będziemy mu masę pieniędzy (za wszystko płaci się z góry), dlatego podejmują się tego najczęściej osoby „znane” i posiadające dobrą reputacje w „środowisku”. Fanów Candy-cabów nie ma zbyt wielu i ludzie najczęściej dobrze znają się z forów dyskusyjnych oraz są niezwykle pomocni jednocześnie starają się odosobnić osoby niewarte zaufania oraz oszustów. Dlatego tez jeden post z pytaniem o reputacje danego delikwenta i bez wątpienia w przeciągu kilku dni będziemy posiadali o nim wystarczająco wiele informacji aby zadecydować czy watro wdawać się z nim w interesy, czy też nie Następnie napatacza się pytanie o kondycje zamawianych automatów (kupuje się najczęściej używki produkowane pomiędzy 93 i 2000 rokiem) – oceniać ją można jedynie na podstawie zdjęć nadesłanych przez panów z Japonii, ale w sumie i tak do końca nie wiadomo z jakim automatem się w końcu w domu wyląduje, jedno jest pewne będą one działały (nie wiadomo tylko jak dobrze).

Wybieramy - przebieramy[/url]

Jak zapewne sobie wyobrażacie – typów automatów w Japonii wyprodukowano (i nadal się produkuje) cała masę. Pierwsza spawa to znaleźć taki, który TOBIE osobiście najbardziej będzie odpowiadać. Dla mnie najważniejszym kryterium była przekątna monitora - 29" CRT- to skutecznie zmniejszyło pole poszukiwań. Moim pierwszym typem była na Sega Astro City 2, lub w miarę możliwości nawet coś nowszego, jak Egret 2 produkcji Taito. Ostatecznie po masie godzin spędzonych na necie i przeczytaniu kilkudziesięciu stron tekstu zdecydowałem się na Segę Astro City (starszy model). Astro City 2 – nie jest zbyt popularnym tworem, a nad „jedynką” zbyt wielkiej przewagi nie ma, ot kilka wodotrysków dodano. Egret II góruje nad „jedynką” w sumie jedynie tym, że posiada monitor zdolny do pracowania w trzech rozdzielczościach i o wiele łatwiej jest obrócić monitor o 90 stopni, jedynkę Astro da się do trzech trybów przystosować, a przekręcanie zamiast 20 minut zajmuje jakieś 40.

Astro City ma kilka wad, ale mówiąc szczerze wygląda naprawdę świetnie (preferuje zieleń Astro do różów Egreta), a wady są natury czysto minimalno-technicznej i można je w miarę łatwo, małym nakładem siły i średnim nakładem środków pieniężnych zniwelować.

Mam nadzieje, ze nikogo jeszcze na śmierć nie zanudziłem, jak dam radę w przeciągu tygodnia wrzucę kolejny wpis o Candy-cabach (jeśli jakiekolwiek zainteresowanie tematem będzie).

Dlaczego komputerowe RPG ssą.The Hunt for Gollum

Comments

Łukasz LenardDeckardPL Friday, May 1, 2009 2:57:49 PM

Będzie, dajesz następny wpis smile

Pytanie za 100 punktów, dlaczego automat a nie np. stół to poola? Wiem, wielkość też ma znaczenie, ale mimo wszystko standardy po Twojej stronie wielkiej wody są nieco wyższe, niż w Polsce wink

Radek DrozdalskiDrozdal Friday, May 1, 2009 5:46:42 PM

Balem sie ze juz nikt nie odpowie, napisze wiecej (i pewnie ciekawiej) juz niedlugo (na pewnoe nie dam wam czekac ponad miech na kolejny wpis).

Usmilbys sie, ale moje mieszkanie (nawet na standardy polskie) nie jest "przestronne". Na standerdy nowojorskie jak najbardziej (w miare przestronne, dla "Sredniej klasy nizszej'). Na dwa automaty mam miejsce, na stol do poola nie za bardzo. A po co mi dwa to juz niedlugo sie dowiesz smile

Unregistered user Saturday, May 2, 2009 6:04:55 PM

Darken writes: Dobra, moja wishlista: House of the Dead 2 (w trójkę za mało grałem, aby stwierdzić czy fajne) Jurassic Park Metal Slug 1-3 (z pominięciem mx) Soul calibur (ale tylko pierwsza część) Tekken 5 albo 6 No. Pewnie z czasem, jak zdobędę kasę na nie (wraz z domem, który je pomieści), lista się zmieni, wyjdą nowe gry i takie tam. Marzy mi się piwnica za paręset tysięcy.

Łukasz LenardDeckardPL Saturday, May 2, 2009 6:30:08 PM

Dro, coś Ty taki przewrażliwiony na szybkość reakcji Czytelników? p

Metraż wnioskuję z fotek, jest przyzwoity - a klasy średniej podobno nie ma wink

Unregistered user Saturday, May 2, 2009 6:43:20 PM

Darken writes: Deck, klasa średnia to ta najbardziej zadłużona :)

Radek DrozdalskiDrozdal Saturday, May 2, 2009 7:07:49 PM

Przewrazliwiony to nie za bardzo, ale emo kapke mi sie zdarzylo byc. Wiesz ponad miesiac nic nie pisalem to pomyslalem ze o mnie zapomnieliscie. Nie pomaga w tym tez to ze operowe powiadamianie przez e-mail nadchodzi z kilkjudniowym opoznieniem.

Klasy sredniej to nie ma w polsce bigsmile

Radek DrozdalskiDrozdal Saturday, May 2, 2009 7:22:55 PM

Darken jak sobie chesz pograc w Soul Calubura to kupuj Dreamcasta (mniej niz 50$), tylko starszego - takiego, ktory bedzie tobie bootlegi odtwarzal.

W MS (prawie wszystkie czesci to mona od lat na kompie grac), albo na PSP. Wiem, ze automat to calkowicie inny klimat, ale to sa gry z Neo-Geo wiec potrzeba tylko kartów (oczywista mozna sobie zakupic te chinskie 100 gier w jednym i na tym hulac). Mi osobiscie SNKowskie automaty do Neo Geo nie podchodza wizualnie, ale o gustach sie nie rozmawia smile

House of the Dead (1 i 2 na 100%)tez jest na Dreamcascie, grales w Time Crisis w salonie moze? Ja piewszy raz pykalem w niego miesiac temu i co-op jest swietny.

Tekken 6 wychodzi na XBWAXA nowego, zapewne tez i na PC go wydadza (jak zobacza jak dobrze sprzedaje sie SFIV - ktory tez jest swietny). Podobnie jak i BlazBlue (re-hash Guilty Gear). No i w tym tygodniu na Xbox Live wyszedl Virtual On - wersja podstawowa tez dostepna na Dreamcascie.

Dreamcast to jest moja ulubiona konsola, prawie wszystko co wyszlo na NAOMI (arcade hardware) wyszlo i na Dreamcascie, masa shmupów i nawalanek. Street Fighter III rd Strike? Jest, Marvel vs. Capcom? Tez jest (niedlugo re-hash na Xboxie). Sprawdz czy mozesz go dostac w polsce, na prawde wspanialy sprzet, a i Agatec Arcade Stick to klasa sam w sobie (ja mam dwa i da sie je tez do PC i PS3 przez specjalne przeplotki podlaczyc.

Unregistered user Saturday, May 2, 2009 7:41:09 PM

Darken writes: No ba, na dreamie sporo ciorałem we wszystkie arcade'y. W MS grałem wszystkie na emulatorze, plus mam trójkę na ps2. Tak czy inaczej to zupełnie inny klimat niż na maszynie. W SC grałem niesamowitą ilość godzin. Mitsurugi, Taki, Cervantes :) Kwestia jest taka. Mogę sobie szybko zorganizować granie samo w sobie. Natomiast od dawna marzy mi się taki hardcorowy games room z oldschoolem na żetony. Po prostu. Thx za sugestię z SF IV. Grałem parę partyjek w tą grę i generalnie tytuł wymiata. Nie dziwię się, że zdobył tytuł najlepszej bijatyki ever*. *Zasłyszane, brak źródła.

Radek DrozdalskiDrozdal Saturday, May 2, 2009 7:57:48 PM

Darken a gralez z Arcade Stickiem czy tez na padzie?

Trojka MS to chyba najlepsza czesc w serii (tez dostepna na XBOX live).

Ja klepalem ostatnio w SC4, ale brakuje mi jazdy z dwojki z odjechanymi kombami.

Co do oldchoolu na zetony - poczekaj na kolejne moje wpisy, mam nadziej ze rzuca troszke swiatla na te zapatrywania bigsmile

SFIV wychodzi na PC w lecie, gram w niego na XBWAXie 360 z Hori Arcade Pro, bo to co ludzie mowia o padzie xboxowym to niestety prawda. D-pad nie nadaje sie do niczego (nawet do nawigacji po menu), arcade pad od madcatzow, jest niezly (tylko ja nie lubie padów).

SFIV prawdopodobnie nie jest tak odjechany jak trojka, ale jest w miare przystepny dla poczatkujacych. Taki middle-ground pomiedzy II turbo a III rd Strike. Warto sie z nim zapoznac, a salon w Chinatown w NY ma dwa automaty z SFIV, jeden z BlazBlue i Tekkenem 6 - wszystkie z monitorami HD(ale ja i tak tak gram głównie w IIIrd Strike bigsmile).

Unregistered user Sunday, May 3, 2009 2:02:15 AM

Darken writes: Niestety, tylko na padzie. Jeżeli chodzi o MS to nie mam jakiegoś faworyta. Kiedyś to była 3 część (bo dużo odnóg było), ale w końcu mi się znudziło. SFIV wychodzi na pieca i co z tego. :) U mojego wujka szykuje się kącik z arcade stickami, więc wtedy zacznie się prawdziwa zabawa. Natomiast w ramach ciekawostki wspomnę o moim znajomym, który gra ( i nie ma nic przeciwko, kiedy ktoś inny też) na analogu xboxowym. Ciekawe, ile mu jeszcze pady wytrzymają. Natomiast co do serii SF to nigdy się nią nie interesowałem, dopiero nowa część (i może po części szum wokół niej) sprawił, że sprawdziłem co to. I mówię, że to lepsze niż SC I (a który zajmował wcześniej najwyższe miejsce). Swoją drogą co jest nie tak z 4 częścią, że mi nie podchodzi? Nawet porównując z trójką, nie jest dobrze. Ostatnio wyczaiłem zupełnie nie arcadową bijatykę UFC:Undisputed Kurczę, daje dużo radochy, pomimo, że trudne jak ekhm, i jest realistycznie.

Radek DrozdalskiDrozdal Sunday, May 3, 2009 3:18:52 AM

Wiesz co Draken, ja jakiś wpis sklece pod którym lepiej sie bedzie o takich sprawach jak napierałki na konsole rozmawiało.

Grałes w Guilty Geara?

Unregistered user Sunday, May 3, 2009 5:55:49 PM

Darken writes: Grałem, ale tylko trochę. Wiesz, nie będę się nudził jak ktoś o tym opowiada, ale za mało wiem, żeby coś o tej grze powiedzieć.

Jacek "Darken" GołębiowskiJackTheDarken Sunday, May 3, 2009 6:01:10 PM

Ok, z Twojej winy zarejestrowałem się. Wpisywanie non stop swojego nicka plus wpisywanie kodu zabezpieczającego było zbyt uciążliwe. smile

Unregistered user Monday, May 4, 2009 7:28:41 PM

Jaskiniowiec writes: Niech moc będzie z Tobą. Ładnie zaszalałeś z tymi automatami. Czasy się zmieniają a marzenia prawie nigdy. Fajnie, że możesz je realizować. Pozdrawiam Lukasz http://www.youtube.com/watch?v=_SXNAtwYMBw

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

May 2012
S M T W T F S
April 2012June 2012
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31