Szaleństwa część pierwsza
Thursday, April 30, 2009 2:30:04 AM
Nie będzie dzisiaj mowy o grach fabularnych. Nie grałem ponad miesiąc, Luke był przez 3 ostatnie tygodnie w Japonii I po powrocie musiał ponadrabiać (i wciąż nadrabia) zaległości w pracy, Anthony'emu urodził się syn a z Thorem nie gadałem od ponad miesiąca. Po krótce – nie ma kto prowadzić, a mnie osobiście granie w DND4 nie za bardzo się uśmiecha (szczególnie po 8 – 8,5 godzinach pracy gdzieś w środku tygodnia).Przechodząc do sedna. Postanowiłem zakupić dwa automaty arcade (patrzcie jak to pokracznie brzmi
po polsku, po hamerykańsku byłoby to po prostu „two arcade cabinets”, albo „two candy cabs).
Pierwsze pytanie, które się zapewne każdemu czytającemu te słowa nasuwa to „po co ci to”. Prosta i odpowiedź to - „a dlaczego nie?” Odpowiedź bardziej skomplikowana – od zawsze chciałem mieć w domu „automat do gir z salonu”, a ostatnimi czasy po dość poważnych turbulencjach w pracy (jedna osoba z mojego działu odeszła, a moja przełożona została zwolniona) wydaje mi się, że moja pozycja jest w miarę że tak się wyrażę „bezpieczna” i nowej pracy nie będę musiał w nadchodzących tygodniach szukać (a wnoszę to po tym, że szefowa wszystkich szefów wciąż mnie chwali, a jak wieść gminna niesie - nie chwali ona prawie nigdy nikogo) i znaczy to, że w niedalekiej przyszłości problemów natury finansowej nie będę odczuwać.
Wracając do tematu. Kupno automatu nie jest rzeczą prostą. „Stojaki” znane z „salonów” naszego dzieciństwa nie wchodzą tutaj w rachubę, ja chce dostać sprzęt, przy którym można usiąść (klasyka znana z japońskich centrów gier) z 29 calowym, obracanym (o 90 stopni) monitorem. Takiego sprzętu nie uświadczycie raczej po tej stronie oceanu – jak wiadomo prawie wszystkim salony gier to na „zachodzie” już przeżytek, mało kto się w to bawi (od końca lat 80-tych) i scena jako taka istnieje jedynie w Japonii. Co doprowadza nas do kolejnej przeszkody – jak automat sobie załatwić, skoro nie ma żadnych dystrybutorów ani przedstawicieli handlowych? Odpowiedź jest prosta – sprowadzić sobie sprzęt z Japonii!
Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Zamawianie automatu osobiście to strzelanie sobie w nogę – koszt wysyłki jednej sztuki często przebija 3-4 krotnie wartość samej maszyny. Dlatego zamawia się wszystko grupowo. Jedna osoba wychodzi z inicjatywą, wszystko organizuje i deklaruje się że będzie w stanie przechować część automatów przez jakiś czas, aż je zainteresowani nie odbiorą, reszta płaci czeka i odbiera. Oczywiście z samym zamawianiem wiąże się masa małych sprawek. Po pierwsze najważniejsze jest zaufanie do kupującego – powierzać będziemy mu masę pieniędzy (za wszystko płaci się z góry), dlatego podejmują się tego najczęściej osoby „znane” i posiadające dobrą reputacje w „środowisku”. Fanów Candy-cabów nie ma zbyt wielu i ludzie najczęściej dobrze znają się z forów dyskusyjnych oraz są niezwykle pomocni jednocześnie starają się odosobnić osoby niewarte zaufania oraz oszustów. Dlatego tez jeden post z pytaniem o reputacje danego delikwenta i bez wątpienia w przeciągu kilku dni będziemy posiadali o nim wystarczająco wiele informacji aby zadecydować czy watro wdawać się z nim w interesy, czy też nie Następnie napatacza się pytanie o kondycje zamawianych automatów (kupuje się najczęściej używki produkowane pomiędzy 93 i 2000 rokiem) – oceniać ją można jedynie na podstawie zdjęć nadesłanych przez panów z Japonii, ale w sumie i tak do końca nie wiadomo z jakim automatem się w końcu w domu wyląduje, jedno jest pewne będą one działały (nie wiadomo tylko jak dobrze).
Wybieramy - przebieramy[/url]
Jak zapewne sobie wyobrażacie – typów automatów w Japonii wyprodukowano (i nadal się produkuje) cała masę. Pierwsza spawa to znaleźć taki, który TOBIE osobiście najbardziej będzie odpowiadać. Dla mnie najważniejszym kryterium była przekątna monitora - 29" CRT- to skutecznie zmniejszyło pole poszukiwań. Moim pierwszym typem była na Sega Astro City 2, lub w miarę możliwości nawet coś nowszego, jak Egret 2 produkcji Taito. Ostatecznie po masie godzin spędzonych na necie i przeczytaniu kilkudziesięciu stron tekstu zdecydowałem się na Segę Astro City (starszy model). Astro City 2 – nie jest zbyt popularnym tworem, a nad „jedynką” zbyt wielkiej przewagi nie ma, ot kilka wodotrysków dodano. Egret II góruje nad „jedynką” w sumie jedynie tym, że posiada monitor zdolny do pracowania w trzech rozdzielczościach i o wiele łatwiej jest obrócić monitor o 90 stopni, jedynkę Astro da się do trzech trybów przystosować, a przekręcanie zamiast 20 minut zajmuje jakieś 40.
Astro City ma kilka wad, ale mówiąc szczerze wygląda naprawdę świetnie (preferuje zieleń Astro do różów Egreta), a wady są natury czysto minimalno-technicznej i można je w miarę łatwo, małym nakładem siły i średnim nakładem środków pieniężnych zniwelować.
Mam nadzieje, ze nikogo jeszcze na śmierć nie zanudziłem, jak dam radę w przeciągu tygodnia wrzucę kolejny wpis o Candy-cabach (jeśli jakiekolwiek zainteresowanie tematem będzie).








Łukasz LenardDeckardPL # Friday, May 1, 2009 2:57:49 PM
Pytanie za 100 punktów, dlaczego automat a nie np. stół to poola? Wiem, wielkość też ma znaczenie, ale mimo wszystko standardy po Twojej stronie wielkiej wody są nieco wyższe, niż w Polsce
Radek DrozdalskiDrozdal # Friday, May 1, 2009 5:46:42 PM
Usmilbys sie, ale moje mieszkanie (nawet na standardy polskie) nie jest "przestronne". Na standerdy nowojorskie jak najbardziej (w miare przestronne, dla "Sredniej klasy nizszej'). Na dwa automaty mam miejsce, na stol do poola nie za bardzo. A po co mi dwa to juz niedlugo sie dowiesz
Unregistered user # Saturday, May 2, 2009 6:04:55 PM
Łukasz LenardDeckardPL # Saturday, May 2, 2009 6:30:08 PM
Metraż wnioskuję z fotek, jest przyzwoity - a klasy średniej podobno nie ma
Unregistered user # Saturday, May 2, 2009 6:43:20 PM
Radek DrozdalskiDrozdal # Saturday, May 2, 2009 7:07:49 PM
Klasy sredniej to nie ma w polsce
Radek DrozdalskiDrozdal # Saturday, May 2, 2009 7:22:55 PM
W MS (prawie wszystkie czesci to mona od lat na kompie grac), albo na PSP. Wiem, ze automat to calkowicie inny klimat, ale to sa gry z Neo-Geo wiec potrzeba tylko kartów (oczywista mozna sobie zakupic te chinskie 100 gier w jednym i na tym hulac). Mi osobiscie SNKowskie automaty do Neo Geo nie podchodza wizualnie, ale o gustach sie nie rozmawia
House of the Dead (1 i 2 na 100%)tez jest na Dreamcascie, grales w Time Crisis w salonie moze? Ja piewszy raz pykalem w niego miesiac temu i co-op jest swietny.
Tekken 6 wychodzi na XBWAXA nowego, zapewne tez i na PC go wydadza (jak zobacza jak dobrze sprzedaje sie SFIV - ktory tez jest swietny). Podobnie jak i BlazBlue (re-hash Guilty Gear). No i w tym tygodniu na Xbox Live wyszedl Virtual On - wersja podstawowa tez dostepna na Dreamcascie.
Dreamcast to jest moja ulubiona konsola, prawie wszystko co wyszlo na NAOMI (arcade hardware) wyszlo i na Dreamcascie, masa shmupów i nawalanek. Street Fighter III rd Strike? Jest, Marvel vs. Capcom? Tez jest (niedlugo re-hash na Xboxie). Sprawdz czy mozesz go dostac w polsce, na prawde wspanialy sprzet, a i Agatec Arcade Stick to klasa sam w sobie (ja mam dwa i da sie je tez do PC i PS3 przez specjalne przeplotki podlaczyc.
Unregistered user # Saturday, May 2, 2009 7:41:09 PM
Radek DrozdalskiDrozdal # Saturday, May 2, 2009 7:57:48 PM
Trojka MS to chyba najlepsza czesc w serii (tez dostepna na XBOX live).
Ja klepalem ostatnio w SC4, ale brakuje mi jazdy z dwojki z odjechanymi kombami.
Co do oldchoolu na zetony - poczekaj na kolejne moje wpisy, mam nadziej ze rzuca troszke swiatla na te zapatrywania
SFIV wychodzi na PC w lecie, gram w niego na XBWAXie 360 z Hori Arcade Pro, bo to co ludzie mowia o padzie xboxowym to niestety prawda. D-pad nie nadaje sie do niczego (nawet do nawigacji po menu), arcade pad od madcatzow, jest niezly (tylko ja nie lubie padów).
SFIV prawdopodobnie nie jest tak odjechany jak trojka, ale jest w miare przystepny dla poczatkujacych. Taki middle-ground pomiedzy II turbo a III rd Strike. Warto sie z nim zapoznac, a salon w Chinatown w NY ma dwa automaty z SFIV, jeden z BlazBlue i Tekkenem 6 - wszystkie z monitorami HD(ale ja i tak tak gram głównie w IIIrd Strike
Unregistered user # Sunday, May 3, 2009 2:02:15 AM
Radek DrozdalskiDrozdal # Sunday, May 3, 2009 3:18:52 AM
Grałes w Guilty Geara?
Unregistered user # Sunday, May 3, 2009 5:55:49 PM
Jacek "Darken" GołębiowskiJackTheDarken # Sunday, May 3, 2009 6:01:10 PM
Unregistered user # Monday, May 4, 2009 7:28:41 PM