Grota Drozdala

uwaga niski sufit

Watain – Lawless Darkness [2010]

Na Lawless Darkness Watain nareszcie znalazł złoty środek pomiędzy Casus Luciferi a Sworn to the Dark. Jak na czarcio metalowy album, ten krążek jest zaskakująco przystępny (oczywiście biorąc pod uwagę ten gatunek muzyczny), a w oddali słychać już płacz i zgrzytanie zębów „tru” fanów o tym jakoby to Watain się sprzedał wink. Zaskakujące jest to, że kompozycje (średnio trwające ponad sześć i pół minuty) w żadnym momencie nie wydają się ani nudne ani sztucznie rozdmuchanie - wszystko ma tutaj swoje miejsce. Erik i spółka jawią się jako dojrzali kompozytorzy - bawią się oczekiwaniami słuchaczy, zmieniając i dodając kolejne elementy i riffy, tak by w utworach przy każdym nowymn przesłuchaniu dało sie odnaleść coś nowego. Ewidentne inspiracje Dissection (Malfeitor), starszym szwedzkim death metalem, ale również i Fields of The Nephilim (Waters Of Ain około 10:30). Słychać o wiele więcej ciekawszych riffów niż na Sworn... i w porównaniu do wcześniejszych albumów znajduje się tutaj masa solówek i o niebo ciekawsza praca perkusji. Brzmienie o wiele pełniejsze i bardziej wypolerowane niż to, do czego Watain przyzwyczaił nas w przeszłości – na wejściu trochę odrzuca, ale po kilku przesłuchaniach jasno widać (słychać) dlaczego wybrano taką drogę, poza tym nareszcie słychać wszystkie instrumenty i nic nie ginie w tle za ścianą dźwięku. Sam album na digipacku i vinylu wydany jest jak produkt z innej, lepszej ery (kaligrafia + odjazdowe ilustracje + die cut na okładce). Do tego dochodzą odjazdowe teksty.

By the blessing of shunned Gods
the cord of life was deformed, twisted into a noose
to strangle the miscarriage of the I

albo

Against the blindness of men
Thine eyes have been granted immunity
So that my sight be clear when wielding the Sword of the Damned

Naprawdę warto.

Jako bonus dodam, że na Waters of Ain Carl McCoy ma swoje trzydzieści sekund.

Origins 2010 (co ssało)Origins 2010 (co nie ssało)

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

May 2012
S M T W T F S
April 2012June 2012
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31