Skip navigation.

Grota Drozdala

uwaga niski sufit

Posts tagged with "darmocha"

Ted Chiang - The Merchant and the Alchemist's Gate [2007]

, , ,

O tym opowiadaniu Ted Chianga wspominałem kilka(nascie) tygodni temu przy okazji recenzowania jego zbioru opowiadan - Historia twojego życia, ktorego nie wypda nie znac.

Kupiec i brama alchemika opowiada historie tytulowgo kupca Fuwaada ibn Abbasa, trudniacego sie handlem tkaninami w starozytnym Bagdadzie. Akcja rozpoczyna sie w momencie, gdy Fuwaad szukajac prezentu dla swego klienta odkrywa nowy sklep na rynku, ktore wlascicielem okazuje sie niezwykle utalentowany alchemik.

Wiecej o akcji nie mam zamiaru pisac (nie warto czytac wpisu na Wikipedii, bo jest on mocno spoilerujacy - dlatego tez nie linkuje), opowiadanie jest niezwykle krotkie co nie zmienia fakru, ze autor caly czas utrzymuje niezwykle wysoka forme.

Konstrukcja opowiadania oprzywodzi na mmysl polaczenie jednej z Basni 1000 i jednej nocy z powiescia szkatulkowa, historie zawarte w niej przenikaja sie i wzajemnie uzupelniaja. Basn to mocno wyeksploatowy typ literacki (na opowiadaniu ktorych Neil Gaiman zbil fortune), ale perspektywa prezentowana przez Chianga ma w sobie (przynajmniej dla mnie) mase swiezosci. Brak tutaj pompatycznosci, ogranych i oklepanych do bolu schematow, zachodniego folkloru, krasnali, jednorozcow, pretensjonalnosci, czarownic, mlodych chlopcow wyruszajacych do krain czarow aby przyniesc swej lubej gwiazde spadla z nieba (tak czytam aktualnie Stardust i jest to lektura meczaca). Autor nie porzebuje zadnego z powyzszych rekwizytow, aby opowiedziec wzruszajaca historie o probie naprawy bledow z przeszlosci. Do tego dochodzi wspaniale i egzotyczne tlo arabii i bliskiego wschodu (Dziny, Allach i oazy!).

Warto poswiecic godzine swego czanu na zapoznanie sie z tym na prawde niezwykle ciekawym tworem. W zalaczniku znajdziecie zlozony przezemnie tekst, a dla tych bardziej osluchanych z jezykiem angielskim zapraszam do pobrania podcastu, w ktorym James Campanella czyta powyzszy utwor (nie zrazajcie sie wspepem, w ktorym jakis szkot przestawia samo opowiadanie - James ma przyjemny glos i stylizowany akcent - spokojnie da sie tego posluchac.

Alchemist.pdf

John Wick nie proznuje

, ,

Poklikalem sobie po polskim internecie i jakos jeszcze nikt nie rozpowiadal (w polsce) o dosc fajnej inicjatywe zapodawanej przez znanego szeroko autora gier i mniej szerzej znanego masona - Johna Wicka.

Ukrywajac sie na Twejtubie pod pseudonimem Lord Strange wyglasza swoje (w glownej mierze niezwykle blyskotliwe) kazania o grach fabularnych i sztuce ich opracowywania.

Ostatni jego video-wpis w serii zwanej "play Dirty" traktuje o "poteznych bohaterach", masa na prawde swietnych rad - obejrzyjcie sobie sami.



No i warto zwrocic uwage na sam poczatek, gdzie John zachowuje sie jak spazz.

PS. Wydawnictwo Portal przygotowuje sie do wydania zebranych w jednym tomie poradnikow Johna - [url-http://wydawnictwoportal.pl/index2.php?id=najswiezsze_wiesci&p=11]Play Dirty. Nie posze tego bo palam do WP miloscia, wrecz przeciwnie - pucuje sie o tym, gdyz pryznajmniej 50% z zawartych w tym tomie porad sie wam przyda.

The Play Generated Map and Document Archive

, , ,

A w skrocie PlaGMaDA to projekt mojego znajomego Tim'a "Ozark'a" Hutchinsa. Nazwa mowi sama za siebie mapy, karty postaci oraz wszystkie dokumenty okologrowe.

Jak na razie archiwym nie jest zbyt obszerne, ale mozna poprzygladac sie jak na przklad wygladaly postaci ludzi grajacych w DnD i Shadowruna kilkanascie lat temu.

Ponizej blurb by Tim:

PlaGMaDA's mission is to preserve, present, and interpret play generated cultural artifacts, namely manuscripts and drawings created to communicate a shared imaginative space. The Archive will solicit, collect, describe, and publicly display these documents so as to demonstrate their relevance, presenting them as both a historical record of a revolutionary period of experimental play and as aesthetic objects in their own right. By fostering discussion and educating the public, it is hoped that the folkways which generate these documents can be encouraged and preserved for future generations.

Hamlet - Emo Prince of Denmark

, , ,

Moj kumplel Shy(aporn) - imie jak najbardziej prawdziwe :D) uderza z kolejnym twojo-tubowym wideo.

Insekt za darmo

, ,

Jakis czas temu pisalem o komiksie Insekt Sashy Homera, wydanego w polsce przez Kulture Gniewu.

Dzisiaj trafilem na jego wersje on-line (czytaj darmowa) za darmo.

Safe For Work (SFW) Porn

, , ,

Seji pisał kiedyś o memach - dzisiaj przyszła kolej na mnie.

Safe For Work Porn to zajebista sprawa. Pomyślcie - siedzicie w biurze i potrzebujecie "chwili dla siebie", albo "kapkę czasu aby zbić stress i ciśnienie związane z pracą w tej wielkiej korporacji". Jeżeli wasz szef przyłapałby was na oglądaniu sprośnych obrazków - to w sumie moglibyście się porzegnać od razu z kariera w tek firmia (i pawdopodobnie do końca życia nie wychylilibyście się ponad klekcjonera koszyków z parkingu przed Tesco).

Pierwszy post z introdukcją - za dużo grafiki wewnątrz!!! :eyes:

Read more...

Teoria (gier RPG) prosto z szafy

, , , ...

O Clyde (nie mam nawet zamiaru próbować spolszczać jego imienia) Rhoderze mało kto słyszał. Znaczy nie słyszał ten, kto nie siedzie glębiej w teorii gier fabularnych, albo nie słucha podcastów traktujących o wyżej spomninych grach.

Więc Clyde nagrywa podcasty. Jego dziecko - Theory from the Closet: A solid place to get started in the world of Roleplaying Game theory and design (trochę przydługa nazwa, ale mi płacą od litery, więc czemu nie) powstało nie po to aby nawracać ciemny lud na teorię (co najczęściej dzieje się na sieci i podczas forum (warum?)-wars), ale jako wprowadzenie do tematu dla zainteresowanych.

Pierwsze audycje - nie powiem były kapkę sztywne, ale to norma - każdy musi oswoić się ze swoim głosem i nabrać odpowiedniego doświadczenia podczas prowadzenia programu (i wyeliminować niepożądane elementy - jak na przykład wszystkie pochrząkiwana oraz inne wyrazy dźwiękonaśladowcze, które wydajemy myśląc) traktowały stricte o teorii. Clyde wyjaśniał słuchaczom w przystęny sposób meandry G-N-S'u.

Ale nadszedł czas aby program ewluował, rozrastał się i rzyciągnął nową rzeszę słuchaczy. Pan Rhoder doszedł do wiosku (i jak się okazało później miał rację), że trzeba zakupić pół-profesjonalny i w miarę przenośny sprzęt do nagrai i zacząć uczęszczać nakonwenty - nagrywjąć prelekcje (tutaj znane jako "panele") i rzeprowadzający wywiady z "wielimi" świata (bardziej niezależnych) gier fabularnych.

Nie ukrywam, że TftC to obok Sons of Kryos (o nim będzie innym razem) mój ulibiony podcast o fabularkach.

Teraz trochę lansu, prywaty i sugestii.

W ostaniej, trzydziestej audycji - Clyde przeprowadza wywyad Z Lukiem Crane (BW) oraz Vincentem Bakerem (Dogs in The Vineyard i masa innych gier) a sam program traktuje o wspólnocie ludzi ze sceny indie i rozwiewa trochę minów na temat słynne diaspory, która miała miejsce na The Forge.
Luke wspomina o mnie około 42 minuty (to by było na tyle lansu) ale nie o to chodziło.
Mnie najbardziej podeszło zakończenie, w którym Luke wydrauje z Vincenta zwierzenia na temat tego dlaczego boji się on Burning Empires - doskonały stuff. Nie mowię tutaj tego z przekory (bo Vincenta znam, lubię i szanuję), ale na prawdę takich niesztampowych wywiadów nam potrzeba - szczególnie ze względu na emocje jakimi naładowana jest końcówka - da się słyszeć, że Vincent na prawdę nie chce udzielić odpowiedzi na pytanie, ale w końcu Luke go łamie :smile:.

Koeljnym wywiadem, który polecę będzie Clyde vs. Vincent w audycji numer 29. Niestety dyskusję będą w stanie zrozumieć jedynie ci, którzy grali albo czytali wspniałą grę Vincenta Dogs in The Vineyard ale pytania padające podczas jej trwania (i oczywiście odpowiedzi na nie) mogą się przydać każdemu, kto starać się będzie kiedyś opracować swoją własną grę fabularną. No i dowiem się dlaczego Vincent uważa w swojej grze Czarnoksiężników za bękartów a Demony za nieszczęście :D.

Na zdjęciu zmęczony Clyde odpoczywa w Game Hedquaters po zakończonym Dreamation '08.

Lifelover - M/S Salmonella

, , ,

Lifelover - M/S Salmonella - do pobrania za całkowitą darmochę ze strony oficjalnej (to się nazywa fan suport albo jak kto woli fan service).

Oryginalny tekst jest po szwedzku, poniżej przekład.

M/S Salmonella

The hangover remains since yesterday,
and so does my vomit on the toilet's wall
I wander around like a zombie in the monotony
All the time, I meet new faces, which bothers me
The bandage reeks of scar-liquid and pus,
but I'm unable to stop smelling on it continually
The wind is blowing cold, and I feel like jumping down
amongst the crushed ice-cubes
I've sent you a postcard that says "Farewell".

Cała płyta Pulver (z 2006) mi niezmiernie podchodzi - bardzo ciekawy miks czorcio-metalowych patentów z szerszym i progresywniejszym spojrzeniem na muzykę (klwisze). Plus te odjechane sample i umęczone wokale. Stockholm też brzmi niewąsko - choć to już bardziej poszukiwania w stylu post h/c lub jak kto woli post-rockowym (i tak na prawadę trzeba przyznać że istnieje cała rzesza kapel, które robią to lepiej niż Lifelover).

Nowsze kawałki jak na przykład I Love (To Hurt) You nie podchodzą mi już tak mocno. Niby znowu mamy podobne patenty jak na pierwszej płycie i zdecydowanie słychać postęp oraz świeże rozwiązania, ale mi brakuje tej szorstkości Pulvera.

Lovecraft County

,

Nie tak dawno temu przeglądając forum RPG.net moją uwagę rzyciągnął banner reklamuący komiks na Lovecraft Country (nie jest to link centralnie na LC, a to z takigo powodu, że LC zajmuje się grami przez siec a nie o tym chciałem tuaj pisać).

Na głównej stronie bardzo łatwo odnaleść link prowadzący do pierwszego zeszytu planowanej serii komiksów - Return to Arkham dodam, że zeszytu dostępnego jak nabardziej za darmo (dla purystów istnieje też link do 55 megowej wersji w PDFie).

Lovecraft County czyta się miło - nie przypomina on w niczym "wygrzewowych" starszych komiksów opartych na prozie zsamotnika z rovidence. Scenariusz jest w miarę wciągający - kreska intresująca, czytsta i naturalistyczna. Wato spędzić kilkanaście minut na przecyztanie zaczątka historii.

Niestety Skotos (właściciel rpg.net) planował wydawanie kolejnych darmowych albymów na siecie, ale z przyczyn dla mnie nie znanych przedsięwzięcie upadło. Nie da się ukryć, że komiks miał przyciągnąć ludzi do grania na Lovecraft County i wydaje mi się, że pomysł spalił na panewce (inaczej przecież dostalibyśmy numer drugi zapowiadany na rok 2006, nieprawdaż?). Wrodzone lenistwo nie pozwoliło mi na zapoznanie się z samą grą - wymóg założenia konta bez żadnych informacji co do tego na czym polega i jak przebiega gra - dokumentnie mnie odstraszył.

Mimo tego - warto przyjrzeć się komiksowi - nie jest do zapewne dzieło sztuki, ale dla fanów mitologii Cthulhu oraz opowieści z dreszczykiem będzie jak znalazł.

HELIKOPTER no.1 Organ Kulturalny Ośrodka Postaw Twórczych (OPT)

, ,

Po dwoch (a moze to juz trzech) miesiacach perturbacji ukazal sie nareszcie pierwszy numer Helikoptera poswiecony szeroko pojetej emigracji. Pamietam jak mnie wolfhead zaganial do pisania, po tym jak mu podeslalem tekst do korekty nie doczekalem sie do spowrotem do zatwierdzenia i na koniec zostalem postawiony przed faktem dokonanym (znaczy sie tekst bedzie w pierwszym numerze i go zobaczysz jak numer sie pojawi na sieci). Wolfhead ma u mnie wielkiego plusa za to, ze pozwolil mi sie u siebie na chacie rozlokowac podczas mojego grudiowego pobytu w polsce, wiec jak to mowia no hard feelings.

Strona oficjalna maga, pierwszy numer w PDF (prawie 39 MB), grafika z pierwszego numeru (0.6 MB) oraz ankieta - gdzie znajduje sie moj tekst (12,2 MB) i link osobny do smiecia ktory napisal yours trully (1,4 MB).

Zapraszam do czytania. I jak ktos chce napisac cos o wedkarstwie (albo w przyszlosci o sekretnych stowazyszeniach lub dziecinstwie) to niech nie zwleka i klapie na ich adres, bo o tym traktowaly beda przyszle numey.

Slawa zapewniona, gratyfikacja pieniezna jak to zwykle bywa - zadna.