Skip navigation.

Grota Drozdala

uwaga niski sufit

Posts tagged with "lans"

Czas zacząć oszczędzać - do marca niedaleko

,

Ostrzegam, koszt będzie mocno zbliżony do trzecioedycyjnego Warhammera :D

Patrzaj Pan na tego Originsa!

, ,

A to się porobiło. Po dwóch (może i więcej) latach nareszcie doczekałem się statuetki za nagrodę Origins, którą wygraliśmy za najlepszą grę fabularna roku 2006 (patrzajcie, nawet moje nazwisko się na wikipedii znalazło).

Pics or it didn't happen:


I na koniec mały bonus, grafika, która sprezentował mi pan Petersen jak podziękowanie za pracę włożoną w Mouse Guarda. Ilustracja przedstawia moją postać, którą grałem w playtestach - Quentina (podobieństwo do pewnej nagrody polskiego Fundomu całowicie przypadkowa).


I na zakończenie zdjątka z tegorocznego Origins (by Jared Sorensen)
Celebracja (Thor + Luke)

Pimps:


A do GenConu pozostało lekko ponad miesiąc...

TENRA BANSHO ZERO - "Live by Fate, Die by Karma..."

, , ,

Z dniem wczorajszym rozpoczalem oficjalnie sklad Tenra Bansho Zero - Storytelling Game of "Hyper-Oriental Fantasy dla Andyego Kitkowskiego (Maid RPG, zalozyciela Story Games). Z tego co poamietam orginalna wersje podrecznika (lezaca teraz na moim biurku) po raz pierwszy zobaczylem na Genconie 2003, a w pierwszej sesji uczestniczylem na Genconie 2007. Nie mialem okazji przeczytac calego manuskryptu, na to przyjdzie poraz po zlozeniu tekstu.

Jak na razie moge powiedziec tylko tyle - ze podrecznik bedzie w pelni kolorowy i zawierac bedzie (miejmy nadzieje) wszystkie ilustracje, ktore mozna bylo znalesc w wersji japonskiej. Rozmiar planowany jest na nieco ponad 200 stron formatu zblizonego do A4. Luke Crane pelni role AD w projekcie - wiec wszystko powinno wygladac przunajmniej tak dobrze jak podreczniki do Burning Wheel / Burning Empires. :D

PS. Jak da rade to w przyszlosci wrzuce tutaj kilka ilustracji, bo sa na prawde odjazdowe.

07.01.2008

, , ,

Z dniem pierwszego lipca zaczynamy przyjmować pre-ordery na najnowszy dodatego do Burning Wheel

Jak widac na powyżej załączonym obrazku, a w lepszej rozdzielczości na stronie głównej autorem okładki (i dwóch grafik w środku) jest sam Ian Miller (którego prace zdobiły story starego tolkienowskiego bestiarusza, Realms of Chaos i starych dodatków do warcha).

Jak na razie tytuł i zawartość merytoryczna dodatku pozostają słodka tajemnicą (która rozwieje się pierszego lipca), mogę podzielić się natomiast paroma szczegółami technicznymi:

SSS 08 will be revealed and launched next Tuesday, July 1st, midday -- during the EST work day (-6 godzin w polacz-landii). The exact time will be announced next Monday.

  • The preorder will run from July 1st to August 1st -- maybe up until Gen Con, we'll see.
  • Preordered books will be signed and hand numbered by me -- 001 to 200.
  • Preorders are limited to 200 books. That's right. After 200 books, preorders are over!
  • Preordered books cost $25 plus shipping.
  • There is a sweet limited edition preorder t-shirt for this book. The t-shirt costs $20. It will only be available during the preorder period. If you have any doubt about how sweet our t-shirt deals are, ask the lucky few got the black tengus from the Blossoms preorder.
  • Preorders ship August 18th-25th. We ship in the order received. So if you order first, you'll get your book first.
  • Preorders will NOT be available at Gen Con. We will NOT have signed and numbered copies at Gen Con. We WILL have regular edition of these books for sale at Gen Con.
  • There are NO PDFs of this book available. Ever. Do not ask.

The book is 296 pages, digest-sized. Art for this book includes a cover by Ian Miller and interiors by Chris Moeller, Richard Luschek, Kurt Komoda (!!!), Kev Sather, Jenn Rodgers and Jordan Worley among others.

Teoria (gier RPG) prosto z szafy

, , , ...

O Clyde (nie mam nawet zamiaru próbować spolszczać jego imienia) Rhoderze mało kto słyszał. Znaczy nie słyszał ten, kto nie siedzie glębiej w teorii gier fabularnych, albo nie słucha podcastów traktujących o wyżej spomninych grach.

Więc Clyde nagrywa podcasty. Jego dziecko - Theory from the Closet: A solid place to get started in the world of Roleplaying Game theory and design (trochę przydługa nazwa, ale mi płacą od litery, więc czemu nie) powstało nie po to aby nawracać ciemny lud na teorię (co najczęściej dzieje się na sieci i podczas forum (warum?)-wars), ale jako wprowadzenie do tematu dla zainteresowanych.

Pierwsze audycje - nie powiem były kapkę sztywne, ale to norma - każdy musi oswoić się ze swoim głosem i nabrać odpowiedniego doświadczenia podczas prowadzenia programu (i wyeliminować niepożądane elementy - jak na przykład wszystkie pochrząkiwana oraz inne wyrazy dźwiękonaśladowcze, które wydajemy myśląc) traktowały stricte o teorii. Clyde wyjaśniał słuchaczom w przystęny sposób meandry G-N-S'u.

Ale nadszedł czas aby program ewluował, rozrastał się i rzyciągnął nową rzeszę słuchaczy. Pan Rhoder doszedł do wiosku (i jak się okazało później miał rację), że trzeba zakupić pół-profesjonalny i w miarę przenośny sprzęt do nagrai i zacząć uczęszczać nakonwenty - nagrywjąć prelekcje (tutaj znane jako "panele") i rzeprowadzający wywiady z "wielimi" świata (bardziej niezależnych) gier fabularnych.

Nie ukrywam, że TftC to obok Sons of Kryos (o nim będzie innym razem) mój ulibiony podcast o fabularkach.

Teraz trochę lansu, prywaty i sugestii.

W ostaniej, trzydziestej audycji - Clyde przeprowadza wywyad Z Lukiem Crane (BW) oraz Vincentem Bakerem (Dogs in The Vineyard i masa innych gier) a sam program traktuje o wspólnocie ludzi ze sceny indie i rozwiewa trochę minów na temat słynne diaspory, która miała miejsce na The Forge.
Luke wspomina o mnie około 42 minuty (to by było na tyle lansu) ale nie o to chodziło.
Mnie najbardziej podeszło zakończenie, w którym Luke wydrauje z Vincenta zwierzenia na temat tego dlaczego boji się on Burning Empires - doskonały stuff. Nie mowię tutaj tego z przekory (bo Vincenta znam, lubię i szanuję), ale na prawdę takich niesztampowych wywiadów nam potrzeba - szczególnie ze względu na emocje jakimi naładowana jest końcówka - da się słyszeć, że Vincent na prawdę nie chce udzielić odpowiedzi na pytanie, ale w końcu Luke go łamie :smile:.

Koeljnym wywiadem, który polecę będzie Clyde vs. Vincent w audycji numer 29. Niestety dyskusję będą w stanie zrozumieć jedynie ci, którzy grali albo czytali wspniałą grę Vincenta Dogs in The Vineyard ale pytania padające podczas jej trwania (i oczywiście odpowiedzi na nie) mogą się przydać każdemu, kto starać się będzie kiedyś opracować swoją własną grę fabularną. No i dowiem się dlaczego Vincent uważa w swojej grze Czarnoksiężników za bękartów a Demony za nieszczęście :D.

Na zdjęciu zmęczony Clyde odpoczywa w Game Hedquaters po zakończonym Dreamation '08.

HELIKOPTER no.1 Organ Kulturalny Ośrodka Postaw Twórczych (OPT)

, ,

Po dwoch (a moze to juz trzech) miesiacach perturbacji ukazal sie nareszcie pierwszy numer Helikoptera poswiecony szeroko pojetej emigracji. Pamietam jak mnie wolfhead zaganial do pisania, po tym jak mu podeslalem tekst do korekty nie doczekalem sie do spowrotem do zatwierdzenia i na koniec zostalem postawiony przed faktem dokonanym (znaczy sie tekst bedzie w pierwszym numerze i go zobaczysz jak numer sie pojawi na sieci). Wolfhead ma u mnie wielkiego plusa za to, ze pozwolil mi sie u siebie na chacie rozlokowac podczas mojego grudiowego pobytu w polsce, wiec jak to mowia no hard feelings.

Strona oficjalna maga, pierwszy numer w PDF (prawie 39 MB), grafika z pierwszego numeru (0.6 MB) oraz ankieta - gdzie znajduje sie moj tekst (12,2 MB) i link osobny do smiecia ktory napisal yours trully (1,4 MB).

Zapraszam do czytania. I jak ktos chce napisac cos o wedkarstwie (albo w przyszlosci o sekretnych stowazyszeniach lub dziecinstwie) to niech nie zwleka i klapie na ich adres, bo o tym traktowaly beda przyszle numey.

Slawa zapewniona, gratyfikacja pieniezna jak to zwykle bywa - zadna.

Gencon 2007 w obrazach.

, , ,

OK skończyłem opisywać moją część zdjęć z tegorocznego Genconu, Mayuran się obija, ale rozgrzeszam, bo siedzi aktualnie w Meksyku. Thor ssie całkowicie i jeszcze niczego nie zapostował - poczekamy zobaczymy.

Tymczasem - zdjęcia moje, zdjęcia Mayurana.

EditL - fotki Thora (Norwegowie nie wiedza jak robić zdjęcia)

A w Picasie jest dlatego, bo upploadowanie i opisywanie zdjęć na niej jest około 3000 razy lepiej rozwiązane, niż to z czym muszę się borykać na Operze. Opera jest fajna do albumów gdzieś tak 20 zdjęciowych i bazsta, po tym wysiadają mi nerwy (szczególnie podczas sortowania dużej ilości zdjęć).

Relacja z Genconu niebawem na polterze. A przez niebawem rozumiem "jak się napisze".

Przedsmak tego co oczekuje w linkach:

Chłopaki z ferajny. (od lewej reprezentacje: Niemiec, Sri-Lanki, Polski i Stanow Zjednoczonych)

JPII Generation.

I jeszcze jedna sprawa....

, ,

...którą mogliście preoczyć, jeżeli nie śledzicie serwisów poświęconych grom fabularnym

Burning Empires, ktorego jestem współautorem wygrało w zeszła niedzielę nagrode Origins dla najlepszej gry fabularnej 2006 roku. Więcej informacji tutaj. Nawet moje nazwisko tam figuruje...kto by pomyślał.

Nie ma się czym za bardzo sugerować, Origins to czysty konkurs popularności, podobnie jak i polska nagroda Zajdla, ale nic to, Burning Empires jest pierszą grą nurtu indie, która ją zdobyła. Oznacza to, że albo na prawdę idzie nowe i jestesmy popularni, albo to żem na Origins było na prawdę dużo naszych znajomych (stawaim na to drugie :smile:).

Takie już są prawidła tego świata - z nagrody najbardziej cieszą sie jej zwycięzcy.

Gwiezdny Pirat #21 (mikro-lans)

, , ,

Ukazal sie nowy numer PDF'owego zina o "tematyce" okolo gro-fabularnej - Gwiezdny Pirat (postarajcie sie przelozyc to na angielski). No a w srodku na stronie numer siedzemdziesiat pare znajdziecie moj felieton o pewnym video-cascie. Na dodatek strone przed nim niejaki Yubi wspomina i pimpuje kapke Burning Wheel - znane takze jako moje (jak na razie jedyne) nieslubne dziecko.

Samego maga jeszcze nie czytalem, ale patrtzac na sans-serifowa czcionke jako body type bebechy mi sie wywracaja i cisnienie podnosi.

Nie mozna narzekac zbytnio, bo to w sumie darmowe przedsiewziecie, ale jak juz robi sie "wersje heavy" PDF'a to moznaby bylo przynajmniej zadbac, alby ludziki z notami i punktami przyznanymi recenzjom byly grafikami wektorowymi (czytaj czytelnymi przy DPI ustawionym na 72 lub mniej) a nie wypranymi z wszyskiego i spikselizowanymi rastrami :wink:.

Ide do domu (ha bo postuje z pracy), znaczy ide do mojego drugiego domu - BWHQ, dzisiaj czeka nas wypalanie 12 (slownie - dwynastu) elfow do nowej przygody konwentowej do BW. Fun, fun, fun.

No i jeszcze za niedlugi czas zapostuje teaser layoutu z Nihonu. Osoby, ktore zamowily dadatek w przedsprzadazy (ciagle macie jeszcze czas), powinny otrzymac PDF przed uplynieciem polowy przyszlego miesiaca. PDF w zrodku dwukolorowy, ksiazka wydrukowana - czarno biala - you know the drill.

Miłe zaskoczenie w środowe popołudnie...

, ,

Otóz właśnie skończyłem rozmawiac przez telefon z Jakiem Norwoodem (autorem The Riddle of Steel). Znamy sie od Genconu 2003, gdzie jake był jedyną osoba zdolną do porozumiewania się ze mną w języku polskim!

Jake jest fanem prozy Sienkiewiczowskiej, a szczególnie Trylogii, tak więc dziwnym nie jest, że podczas pobytu w Polsce w latach w latach 1998-99 (jako misjonaż!!!) dane mu było zaposnaż się i pograć w Dzikie Pola RPG. (Borejko - to jemu właśnie przesłałem linki do twojego wpisu na "Obuchem miecza)"

Jakie było moje zaskoczenie, kiedy przypomniał mi o tym, że doszła do niego przesyłka z drugą edycją DP (którą przywiozłem dla niego z Polski w roku bodajrze 2004) i nie omieszkał podzielić się kilkoma uwagami na jej temat. Nic mi o tym nie był owiadomo, bo od roku 2004/2005 kiedy sprzedał TROS i Driftwood publishing, słuch o nim zaginął.

Aktualnie Jake gra namiętnie w Burning Wheel, TROS odsprzedał jakiemus wydawnictwu, a sam zajmuje się pełnoetatowym zołnierzowaniem, co dość mocno ssie, bo ze względu na małą liczebnośc armi amerykańskiej (kto by pomyślał) ponownie zostanie wysłany do Iraku w drugiej połowie tego roku.
Lipa na całej linii, ale ma być to jego ostatna misja (tour of duty, jak to tutaj preferują nazywać), po której na dobrze przenoszą go w stan spoczynku. Poczekamy, zobaczymy, ale i tak życzę mu aby nic się mu tam nie przytrafiło, nie ma lekko być częścią armi okupacyjnej - nikt Ciebie nie lubi.

Ci, którzy chcą pocztać więcej (i są po części RPG'owymi nerdami tudzież geekami albo tylko fanami) mogą sobie kliknać tutaj (gdzie Jake zapodaje mi propsy), albo tutaj (gdzie przedstawia on swój punkt widzenia na temat walki w BW).

PS. Tytułowe zdjecie pochodzi z galerii Matta Gwinna (Kayfabe) a zrobione zostało podczas Genconu 2003. Ciekawscy znajdą tam nawet dowód na to, że brałem udział w jednym z pierwszych playtestow PTA :D