Skip navigation.

Grota Drozdala

uwaga niski sufit

Posts tagged with "rpg"

Czas zacząć oszczędzać - do marca niedaleko

,

Ostrzegam, koszt będzie mocno zbliżony do trzecioedycyjnego Warhammera :D

RPG-owe nabytki 11/09

Postanowiłem wrzucać od czasu do czasu na bloga zdjęcia podręczników oraz książek związanych bliżej lub dalej z grami fabularnymi, które udało mi się ostatnio zdobyć. Mam nadzieję, że uda mi się publikować co najmniej jeden taki wpis na miesiąc, szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że ostatnimi czasy na nowo rozpocząłem kolekcjonowanie podręczników.

Poniżej możecie zobaczyć co udało mi się się zdobyć w Listopadzie:
  1. Horus Heresy - to doskonale prezentujący się artbook/fluff book w twardej oprawie i pełnym kolorze traktujący jak zapewne zgadliście o Horus Heresy w uniwersum Warhammera 40K. Doskonała pozycja do poczytania w długie zimowe wieczory. Na dodatek jego cena na Amazonie byłe co najmniej przystępna, szkoda przegapic dobra okazję.
  2. Klanarchia - kopia pozyskana za darmo/po koleżeńsku od Furiatha. Nie miałem jeszcze niestety okazji przeczytać.
  3. Burning Wheel Revised - 4th printing. Nowy dodruk z errata i poprawkami. Tą wersje nieztykle łatwo rozpoznać po nowym, kolorowo-charakterystycznym bellybandzie. MOja kopia była darmowa.
  4. Warpstone 29 - przedostatni numer w historii tego doskonałego Warhammerowego zinu. Cena wzrosła znacznie w porównaniu do ostatniego numeru, ale i wnętrze rozrosło się niemal dwukrotnie. Widaż, że autorzy starają sie upchnać i wydać drukiem jak największą ilośc zaległych materiałów.
  5. Harn: Field of Daisies - przygoda do mojego ukochanego Harna. Nie zebym ja potrzebował, po prostu uzupełniam kolekcję. Na ebayu kosztowała mnie jakieś $4 (i do tego dorzucono mi jakieś zapchajdziury, których wstyd byłoby fotografować).
  6. Harnmanor - jak powyżej - moja kolekcja podręczników do Harnu jest już prawie kompletna. To jest dodatek do drugiej edycji, masa tabelek i liczb, jak mnie pamięc nie myli kosztował około $10 na ebayu. Ceny suplementów do Harnu spadły prawie dwukrotnie od 2005 roku kiedy to ostatnio grzebałem po aukcjach w poszukiwaniu brakujących mi dodatków.
  7. Kult: Rumors - połowa podstawki do trzeciej edycji. Nie warta żadnej ceny. Szkaradny layout, czerń i biel oraz twarda oprawa a w środku sama mechanika. Fani systemu lepiej wydadzą swoje fundusze nabywając jeden z świetnych (i tanich) suplementów do pierwszej edycji jak na przykład Fallen Angels, który zawiera ogrona masę informacji na temat sług Demiurga, Razydów i Liktorów.
  8. Harn: Lythia - dodatek do pierwszej edycji systemu przedstawiający największy kontynent na świecie Harnu. Mnóstwo wiadomości historycznych, opis ekosystemów, gwiazdozbiorów widocznych na niebie, mapa geopolityczna. Słowem cały fluff jaki kiedykolwiek będziecie potrzebowali.największego kontynentu
  9. Harn: Meledryn - kolejny setting book - tym razem opis małej wysepki zlokalizowanej na południowy wschód od Harnu - domu mistyków oraz czarodzieji.


To wszystko na dzisiaj - dajcie znać jak podoba sie wam takie krótkie podsumowanie miesiąca w zakupach. Co trzeba by było zmienić, czy przypadkiem nie omawiam tych pozycji zbyt pobieżnie. Jeżeli ktoś z was chciałby usłyszeć więcej szczegółów na temat jakiegoś z podręczników zamieszscznego powyżej - nie omieszkajcie zapytać. Do usłyszenia.

RPG update 11/09 (Kult, Earthdawn, Warhammer)

Będzie długo - z góry przepraszam.

Przed paroma dniami odwiedziłem The Compleat Strategist, największy sklep z grami w Nowym Jorku. Na moim radarze był dodatek fluffowy do trzecioedycyjnego Kultu – Beyond the Veil. Oczywiście, kiedy coś zaczyna mnie interesować (jak ten wyżej wymieniony podręcznik), on sam staje dostaje status out of print i jego cena magicznie wzrasta trzykrotnie w odmętach internetu. Compleat Strategist ma to do siebie, że NIGDY nie obniża cen na gry znajdujące się na pólkach, podręczniki ze wczesnych lat osiemdziesiątych wciąż noszą ceny okładkowe tak jakby czas się tam zatrzymał. Ta sytuacja ma też pozytywne strony – sklep nigdy nie zawyża cen na rzeczy rzadkie. Niestety, Beyond The Veil nie udało mi się kupić i raczej nie planuje w najbliższym czasie wydawać 60 albo więcej dolarów na ebayu aby go nabyć, po prostu nie warto (szczególnie że to 150 stronicowy, czarno-biały hardcover z okropnym layoutem i masą ponownie użytych ilustracji z pierwszej – wnoszę to po wyglądzie Rumors – podręcznika z mechanika do trzeciej edycji, którego posiadam).

Ale to nie wszystko, dane mi było zobaczyć i przekartkować i poczytać trzecią edycje Earthdawna z całym inwentarzem dodatków, suplementów oraz przygód (nie miałem pojęcia że aż tyle produktów udało się RedBrickowi wprowadzić na rynek). Wygląda na to, że wydawnictwo potrzebuje mocno kasy i przekonane jest, że fani będą w stanie zapłacić premium za wszystko co zostanie do systemu wydane (minęło przecież 17 lat od kiedy pierwsza edycja wyszła na rynek i jakieś 4 od czasu kiedy Living Room Games przestał rozpieszczać graczy nowymi dodatkami do drugiej edycji – do której prawa nabył około 2000 roku).

W trzeciej edycji podzielono podstawkę na podręcznik gracza i MG, można sugerować, ze jest to zabieg dość wyrachowany, bo przecież edycja druga mieściła się w jednym podręczniku, ale biorąc pod uwagę lata które upłynęły i sygnały od RedBricka o tym, że trzecia edycja to nie będzie jedynie update zasad, ale ludzie, którzy podnieśli pochodnie piszą cała masę nowego materiału – można się z takim zabiegiem pogodzić. Mało tego zarówno gracze jak i mistrzowie gry dostają po kolejnym podręczniku – kompendium do ich podstawek (które na pierwszy rzut oka gromadzą informacje zawarte w dwóch tomach Denizens of Barsavie i Gamemaster's Companion do drugiej edycji). Fani systemu zapewne z otwartymi rękami powitają nowy setting book i jednocześnie opis miasta którego brakowało w drugiej edycji – Kratas – City of Thieves, chociaż z blurbu na okładce wyłania się taka nowa wersja Parlainth, ale na ostateczną ocenę przydatności tego dodatku przyjdzie mi jeszcze poczekać (do czasu kiedy go zakupie :wink:). No i jak zawsze do „nowego systemu” dostajemy też przygodę - Ardanyan's Revenge, 104 strony za $25, o tym czy warto (zapewne nie) zadecydujecie sami, ale rzekomo przygoda ta zawiera dokładne informacje na temat tego jak rozpocząć kampanię w świecie Earthdawna, chociaż nie mam pojęcia dlaczego ta informacja nie znalazła się w jednym z dwóch podstawek.

Na koniec wrócę jeszcze do polityki cenowej RedBricka, wszystkie podręczniki wymienione przeze mnie powyżej kosztują pomiędzy $35 a $40, więc cały set to prawie $190, nie licząc tej przygody. Kogo dzisiaj na to stać? Oczywiście na Ebayu można zakupić wszystko około $15 taniej, ale to wciąż prawie $120 plus koszta wysyłki. Na dodatek czuć powrót do korzeni, gdyż restartowi systemu towarzyszy również premiera trzech nowel osadzonych w świecie gry (dodam tylko że Longing Ring Christophera Kubasika (Pierścień Tęsknoty w polskojęzycznym wydaniu), książka osadzona w drugoedycyjnym uniwersum Earthdawna, była naprawdę niczego sobie, a Chris to bardzo miły osobnik przypominający wyglądem rudego krasnoluda :wink:.

No i na koniec pozostało mi powiedzieć kilka słów na temat nowej (również trzeciej) edycji Warhammera wydawanej przez Fantasy Flight Games. Zapewne słyszeliście, że to „cudo” kosztować będzie $100, wydane ma być w pudle i w środku znajdować ma się masa żetonów, kości i innych pomocy wizualnych dla graczy i mg. Wszystko to prawda. Pudło jest wielgachne a jego zawartość (patrząc okiem osoby, jakieś tam pojęcie o kosztach produkcji ma) nieprzebrana i jak najbardziej warta tej stówki. Powiem więcej – cztery małe podręczniki w pełnym kolorze, masy specjalnych kości, żetony z podobiznami postaci, podstawki pod te żetony, karty postaci, tony kolorowych kart przestawiających specjalne zdolności lub czasy, masa na prawde masa doskonale odwalonej roboty – tylko spójrzcie na jego zawartość – czyste szaleństwo.

Po euforii i zachwytach spowodowanych tym co kryje się w środku przyszła kolej na zapoznanie się z zasadami (na tyle na ile 10 minutowa sesja kartkowania czterech książeczek połączona z grzebaniem po sieci jest w stanie pozwolić). I tutaj kończą się zachwyty. Jest oczywiste, że autorzy rzucili okiem na produkty aktualnie znajdujące się na rynku – zarówno fabularne jak i komputerowe (wliczając w to MMORPG), jednak sama gra znajdująca się pod tą kolorową suknią jest delikatnie powiedziawszy – prymitywna. Mechanika może i działa tak jak powinna (nie dane mi było jej sprawdzić w akcji), ale wychodzi na to po prostu zbiór wszystkie znanych i zgranych do bólu motywów z gier fabularnych i dorzuconą do nich kapkę inaczej przedstawioną mechanikę walki (w grze notatki na karcie postaci zastąpiono żetonami a opisy umiejętności oraz czarów tekturowymi i kolorowymi kartami).

Nowa edycja na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie produktu jaki nasze hobby potrzebuje aby przebić się do masowej świadomości konsumentów współczesnej popkultury. Pozory jednak mylą. Za cenę stu dolarów dostajemy kolejną grę, którą można spokojnie porównać do tego co ukazuje się w odgrzewanej rok-co-roku formie pierwszej edycji DnD (niczego jej ujmując). Jest to gra jaką czwarta edycja DnD chciałaby (i powinna) być, ”gra która ma „wszystko co potrzebne do grania zawarte w pudełku”, gra dla ludzi którzy lubią „pogaworzyć używając śmiesznych głosów na sesjach" i którym to MG serwuje przygodę na tacy a oni po prostu reagują na to co ma on im do zakomunikowania.

Rozczarowujące, ale niestety tego (a czego by innego?) można się było spodziewać. Jest to klasyczny RPG w jak najbardziej klasycznym tego słowa znaczeniu, gra stworzona przez RPGowych grognardów, dla grognardów, która to do klasycznych grognardów będzie zbyt „kolorowa i nowoczesna” a dla zwykłych graczy, którzy sięgną po nią ze względu na ten właśnie „kolor i nowoczesny wygląd” zbyt enigmatyczna.

Dlaczego enigmatyczna? Ponieważ zapatrzeni w swoje „klasyczne korzenie” autorzy zakładają, że wszyscy (tak jak i oni grający od lat) wiedzieć będą jak napisać przygodę, poprowadzić dialog, co ważne jest dla graczy, lub znaja odpowiedź na pytanie - "dlaczego i jak gra sie w ta grę". Dla najważniejszą rzeczą o kórej powinni wiedzieć ludzie kupujacy ta podstawje jest walka i kto ma pierwszeństwo zależnie od inicjatywy a cała reszta doświadczena znanego szerzej jako "gra fabularna" to niezbyt ważna otoczka o której wiedza wszyscy, bo przecież każdy „gra i prowadzi we własnym stylu”, a to co dzieje sie poza walką to domena MG i "uzywania piskliwych głosików" podczas odgrywania postaci czy tez NPC'ów - wypełniacz czasu w oczekiwaniu na kolejny encounter w celu wyrwania nowych wrogów. MG może podczas tych wypełniaczy może zaserwować nam jakieś info o świecie czy coś takiego, nieważne on będzie wiedzieć co robić.

Niestety takie odnoszę wrażenie po przeczytaniu wstępu do podręcznika, wspominajacego coś na temat "story mode" oraz "encounter mode", następnie poświęcając "story mode" trzy paragrafy. Fantasy Flightowy Warhammer bardzo jasno pokazuje nam co jest ważne podczas sesji i na co kładzie sie nacisk podczas gry – przeznaczając na opis encounter mode jedna kolumnę a następnie resztę podręczników poświęcając na opisy tworzenia postaci, walki, doświadczenia, listy ekwipunku i całej znanej nam wszystkim do bólu "klasykom" znanym nam z gier fantasy.

Aby nie było, że klepie paszczęka na wiatr – spójrzcie i przeczytajcie tylko ten artykuł. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda świetnie, ale po chwili wychodzi szydło z worka i zaczyna być mowa o „sufficient time to attempt the tasks”, albo „ the order in which actions are resolved” co jasno komunikuje o niezwykle old-skullowej mentalności twórców – ważna jest inicjatywa, kto działa pierwszy i jak upływa czas podczas walki. Witam w roku 1974 :D

Ciekawostką (w powyżej przytoczonym artykule) jest możliwość odpowiedzenia na dziesięć pytań podczas kreacji postaci, które to pomogą ci dopracować jej historię, świetnie, szkoda tylko że na tym się kończy, brak jakichkolwiek zasad na to jak tak prosty zabieg można wprowadzić do gry (w ustępie o story mode), jak MG może użyć historie postaci do stworzenia własnych interesujących wątków podczas przygód – to wszystko pozostawione jest nam do wykoncypowiania – co oczywiście jest OK, jeżeli grałeś w gry fabularne od lat, jeżeli natomiast jest to twoja pierwsza wyprawa w krainę fantazji i magii – nie będziesz mieć żadnego pojęcia po co nawet zadawać te pytania – przecież nie maja one żadnego wpływu na grę. A można było przeznaczyć jeden rozdział na omówienie podstaw i wszystko byłoby prawie jak w bajce.

To jasno ukazuje, że gra nie będzie kładła nacisku na „głębię” albo „rozwój postaci w świecie”, mechanika nie wynagradza uczestników sesji za te podstawowe elementy, które wytwarzają więź pomiędzy graczem a jego postaciom a światem gry i jej mieszkańcami – fanty dostaje się za przysłowiowe „kill shit and take it's stuff” tak abyś mógł w przyszłości „Kill bigger shit and get more stuff”. Zapewne autorzy nie pominą takiego klasyka jak nagrody w punktach doświadczenia za „poprawne odgrywanie swojej postaci”, ale tym nie dadzą rady oszukać nikogo – prawdziwym przesłaniem gry jest walka.

Na zakończenie powiem jeszcze że to wszystko co przytoczyłem powyżej powtarza się z zaskakująca częstotliwością we wszystkich grach, które są dziećmi „odlskullowego DnD” i starają się ulepszyć doświadczenie które sami autorzy mieli podczas grania w klasyka jako młodziki: rzuć na inicjatywę, opowiedz coś o swoim odjazdowym manewrze, rzuć na obrażenia. Powtórz.

Mogę z całym szacunkiem powiedzieć, że trzecia edycja Warhammera to najlepsza i najładniejsza edycja DnD jaka widziały moje oczy i współczesny świat :D

Możliwe jednak, że ja i znajomi z którymi gram w RPGi oraz ludzie z którymi spotykam się na konwentach i gadam on-line są w błędzie. Może walka, rzucanie i uczenie się coraz bardziej skomplikowanych zaklęć oraz przedzieranie się przez strony list ekwipunku to wszystko co przeciętny gracz potrzebuje od gry fabularnej. A całą resztę powinno się wykoncypować sobie we własnym domowym zaciszu. Przez ostatni rok dało zauważyć się poważna regresje wśród gier fabularnych oraz powrót do korzeni: Dragon Age: Origins RPG, DnD 4e i ten opisany przeze mnie powyżej Warhammer. Możliwe że wszystko czego potrzebuje współczesny gracz to produkt, który da im możliwość powalczenia i „poudawania gadania śmiesznymi głosami z pokręconymi akcentami”.

I w tym miejscu nie pozostaje mi zrobić nic innego jak ogłosić rok 2009 rokiem fantasy heartbreakera.

Premiera nowej edycji Warhammera ma jednak swoje jasne strony. Fantasy Flight Games oferuje dodatki do drugiej edycji po na prawdę przystępnych cenach I chyba samemu się skuszę na The Thousand Thrones, Tome of Salvation, Realms of Sorcery i Barony of the Damned za 20$. Wicked!

EDIT: Kupiłem powyższe podręczniki po przecenie - $31 z wysyłką. Będzie sie działo.
EDIT 2: Wychodzi na to że FFG może jedynie wspomnieć o czyms takim jak "story mode" a ludzie automatycznie kupuja grę "bo jest narracyjna i inna niz DnD". L-O-L
EDIT 3: Popatrzcie tylko na Promo Video do Warha 3e. (zlinkowane w wpisie blogowym z EDITa 2) - 1/4 to czyst wypełniacz, a pozostałe 3/4 to omawianie elementów walki.

Free Market Beta Live

, ,

Ok, Jared nareszcie wykombinowal jak ten plik wrzucic na siec i Free Market beta jest dostepny do sciagniecia (by dostepny juz wczoraj, ale ja mialem dosc meczacy dzien i nie chcialo mi sie niczego tutaj klepac).

http://projectdonut.com/wordpress/

EDIT: Wiecej info tutaj

Aby sciagnac plik, musicie sie zarejestrowac, mala cena za kompletna bete gry :D

FreeMarket Zero Day Preview (Project Donut)

, ,


Nareszcie - mozecie poogladac kilka stron z zblizajacej sie niemrawymi krokami nowej gry spolki Sorensen+Crane (sorenscrane) - Free Market (dawniej znany jako Project Donut).

PDF, do pobrania tutaj. Layout mozna powiedziec ze szpitalno-czysty.

Spiritual Warfare RPG [2005]

PROLOGUE

I was deeply involved with Roleplaying Games (RPGs) for many of my youthful years. During that time, I learned the ‘ins and outs’ and can say that I have ‘been there and done that’ in the world of roleplaying. I have run extensive campaigns as a Game Master, and have also taken on the role of many characters. I know the good and bad effects that RPGs can have in a person’s life, and that is why I have taken careful and calculated steps in designing this game. I want God’s will to be done above all else to bring to you what you now have in your hands. It has been a long and difficult road, but well worth it as you will soon experience. I truly believe that God has given Spiritual Warfare the Roleplaying Game for such a time as this.

I pray that this game will be used to introduce people in the roleplaying communities to Jesus Christ. I pray that Christians around the globe will grasp the importance of knowing and using God’s Word in our struggle against our very real adversary, Satan. And lastly, I pray that we can recognize that God wants us, as His children, to have fun. After all, this is a game. I hope that you will realize the intentions of this RPG and use it to its full potential. God bless and happy gaming!

-Rev. Brent D. Wisdom

Spoglądając na powyższe referncje wilelbnego Brenta D. Wisdom'a (lol) nie wypada chyba zrobić niczego innego, niż rozpocząć nową kampanię w Spiritual Warfare i tym samym przyłozyć swoja cegiełkę do ołtarza powolnego upadku królestwa szatana.

Spiritual Warfare, to kolejny fantasy heartbreaker, akcja osadzona jest w fikcyjnym świecie, gdzie znane nam dobrze rasy tolkieno-podobne wyznają jedynego boga, a wiele lat temu zły elf-okultysta sprowadził na świat demony z piekła (oczywiści musiał byc to elf, bo przecie człowiek nigdy by się do tak mroczego czynu nie posunął, a elfy moga być całkiem niezłymi kozłami ofiarnymi). Nie przeszkadza to autorowi podręcznika w przypadkowych momentach umieszczać cytaty z biblii, a nawet uzywać ich jako magicznych inkatnacji (pomijam juz fakt tego, ze Biblia nie ma ze światem gry niczego wspólnego). Nie chcąc być gołosłownym przytoczę cytat, który znajduje się w środku opisu przykładowego starcia (i nie powiem jest on tam całkowicie nie na miejscu, ale autor widacznie uwazał za stosowne przypomniec nam o niezwylke ważnej rzeczy, która w tym momencie przemierzała jego zwoje mózgowe)

THE REAL WAR

Remember the real war is not a game. It is fought against your soul every day and Satan would like nothing more than to see you defeated in your walk with our Lord Jesus Christ. So be on your guard and fight the good fight!

Niestety nie dałem rady przebrnąć przez więcej niż 20 stron, ten bełkot niezwykle ciężko się czyta. Ale dowiedziałem sie fajnej rzeczy - że gry RPG toczą się w mojej wyobraźni, która została mi darowana przez boga. Dzieki wszechwiedzący, latający, niewidzialny supermenie w niebiosach, bez twojego daru, nie byłbym w stanie wykorzystywać go do tak ogromnie produktywnego zajęcia jakim są gry fabularne.

PS. Grę opublikowało wydawnictwo mieniące się nazwą Golgotha Games (lol x 666), jak od zawsze podejrzewałem, że krześcijańskie nerdy są tak samo antysocjalne i nie posiadające kszty dobrego taktu jak i te bardziej wikkańsko-satanistyczne. No i dzisiaj zostały moje podejrezwania potwierdzone.

PS2. Logo systemu ma w siebie wpleciony krzyż - sztuk 1, jeden topór i jeden miecz. Ja bym to nazwał wysokim dizajnem.

PS3. Ciekawostką jest to, że nie ma w grze słowa o homoseksualistach, a już miałem nadzieję że wielebny autor oświeci mnie ponownie. Przerbgane mają jedynie rycerze:

A Knight will not have sexual relations outside of the holy bounds of marriage. A Knight will not look upon another as to lust after them; to do so is to commit adultery.

Kolorowych snów.

Dune: Chronicles of the Imperium RPG - Last Unicorn Games [2000]

, , , ...

Od dośc dawna można było fabularna Diunę znaleść na stronach zajmujących się (i promujacych) szarą strefę naszego hobby, od dzsiaj dostępna jest na Scribd (jeżeli zamierzacie pobrać PDF, to niestety trzeba się będzie zarejestrować).

Całośc jak najbardziej w czytelnej formie, podobnie jak i skan sprzed kilku lak (ten mający ponad 400 MB). Sama gra i jej mechanika raczej nieszczególna i niczym pokracznym sie nie wyróżniająca, ale pamiętam ilee był szlochów i ochów w naszym małym zaścianku kiedy się okazało, że licencja poszła do piachu i LUG nie będzie wydawać zapowiedzianych do gry masy dodatków (które prawdę mówiąc interesowały mnie o niebo bardziej niż sama Diuna RPG) a sama gra zostanie przemielona na papę.

Co do samego scribd's to nasuwa sie pytanie - Czyżby całkowicie nowa era dostępności prawie niemożliwych do kupienia (po rozsądnych cenach) podręczników malowała się nam na horyzoncie?

EDIT: Pogrzebałem kilka minut na scribd'zie i patrzajcie co wykopałem Dune Encyclopedia! Ja co prawda mam orginał, ale jak to mawiają stare kaszuby - na bezrybiu i rak ryba...

Patrzaj Pan na tego Originsa!

, ,

A to się porobiło. Po dwóch (może i więcej) latach nareszcie doczekałem się statuetki za nagrodę Origins, którą wygraliśmy za najlepszą grę fabularna roku 2006 (patrzajcie, nawet moje nazwisko się na wikipedii znalazło).

Pics or it didn't happen:


I na koniec mały bonus, grafika, która sprezentował mi pan Petersen jak podziękowanie za pracę włożoną w Mouse Guarda. Ilustracja przedstawia moją postać, którą grałem w playtestach - Quentina (podobieństwo do pewnej nagrody polskiego Fundomu całowicie przypadkowa).


I na zakończenie zdjątka z tegorocznego Origins (by Jared Sorensen)
Celebracja (Thor + Luke)

Pimps:


A do GenConu pozostało lekko ponad miesiąc...

SSS 09: Bloodstained Stars

,

Waszystko jest juz on-line

Więcej info na forum.

Siedmiostronicowa zajawka do pobrania tutaj.

Summer Secret Suprise 2009 edition

, , ,

BWHQ podtrzymuje coroczną tradycję letnich niespodzianek - nowych suplementów / gier / dodatków itd. sygnowanych logiem Burning Wheel.

Tegoroczna niespodzianka będzie ogłoszona za kilka (1+) tygodni. Aktualnie przychylamy się jedynie do opcji na 100 egzemplarzy dostępnych w pre-orderze, może w tym roku servery nie padną :D

Spekulować na temat tego co to będzie tym razem możecie na naszym oficjalnym forum.