Najgorszą częścią picia...
Monday, April 8, 2013 10:16:17 AM
...jest odstawienie, najgorsze że czasem zupełnie niepotrzebne. Bo teoretycznie jeśli alkohol sprawia że jest się lepszym człowiekiem, zapomina o pewnych rzeczach i cieszy się życiem, można go chyba uznać za lekarstwo jak Prozac czy inny Xanax? Moim zdaniem powinno się wypisywać recepty i dostawać zniżki w aptekach. Moja definicja problemu alkoholowego była zawsze zawiła i pojawiały się w niej takie słowa jak denaturat i wino z półki tak niskiej że można nazwać ją już podłogą, wszystko powyżej to już kuracja. Anyway, morał z tego taki że jeśli twoje hobby Cię uszczęśliwia to błędem jest z niego rezygnować. Odwyk jest dla tych co się poddają jak powiedział ktoś mądry...
Guazz, out.
Guazz, out.



