Skip navigation.

Zima bez śniegu

, ,

Zapraszam do obejrzenia zimowego albumu. Są tam tylko cztery zdjęcia zrobione tuż przed Wigilią w Siodłkowicach. Dzieło mrozu, śniegu zero. Klik

Ups

Czy to tylko ja mam takie wrażenie dziwne, że ten rok jakoś szybko się skończył? Ale końcówka zeszłego roku mnie czegoś nauczyła: zakańczać sprawy, których nie chce sie ciągnąć i wchodzić w nowy bez smutków i nieprzyjemnego ciężaru minionego roku. Tak pozbyłam się letnich wspomnień odważając napisać do niejakiego K. To wiele zmieniło, a gdy mi odpowiedział stracił w moich oczach, mimo że był to zwykły mail. Tak też wypełniło sie jedno z przyzeczeń noworocznych. Odfajkowane.
Ale czy cos szczególnego się wydarzyło, co sobie zaplanowałam, poza czystouczelnianymi sprawami?
Z pewnością spotkanie z moim Skarbem, który marudził, że Wrocław odwiedzi! XD Z innych? Hmm, tych wypisanych bardziej prywatnymi literami spełniły się dwa. Z jednego jestem dumna, choć wiem, że po tegorocznych świętach trzeba będzie ponowić postanowienie P: Z drugiego, myśli napawają mnie radością, miłością, a jednocześnie smutkiem i nostalgią. Ale cóż, ciągniemy to przez następny rok!
Hmmm, chciałabym ubrać Majkę w roshooffą sukienkę z gorsetem i bufiastymi rękawami XD zakończonymi misterną koronką by sypała kwiatki przede mną... Już widze jak siekierę wyciaga by kota sąsiada wykastrować!

A lubie zakończenie roku, bo wiążę sie to z kupnem nowego kalendarza i wypisaniem w nim kilku ważnych notek przy datach: MAJ! XDDD

A tak na poważnie, to wszystkim spełnienia marzeń i udanego skoku do Nowego Roku!

Kolejny trening dla komórek

,

Myślałam, że nigdy nie znajdę tej gry w wersji elektronicznej. Naewt nie zagłębiałam się w odmętach internetu, nie prosiłam wujka Gógla o pomoc... bo nie wiedziałam, jak ta gra się nazywa! I oto nadejszła ta chwila.
Jak ta gra się nazywa?
gry online

NaStali

, , , ...

Człowiek musi się cieszyć z małych rzeczy. Z wielkich tym bardziej. Szczególnie gdy rzeczy takie nie mają więcej miejsca.
Mecz pomiędzy wrocławskim Śląskiem a ostrowskim Atlasem miał miejsce 16 listopada, jednak dopiero niedawno dane mam było oglądnąć akcje meczu. A warto!
Śląsk po doskonałym meczu rozgromił lidera tabeli 32 punktami. Warto obejżeć skróty z meczu w linku podanym poniżej i poczekać do końca nagrania. Oby to nie ostatnie tak zagrane spotkanie w wykonaniu WKSu.
Pod "more" znajdują się dwa filmiki akcji Denga Gaia. Natomiast na oficjalnej stronie klubu jest możliwość ściagniecia całego spotkania :yes:

Skróty spotkania Śląsk vs. Atlas

Read more...

Bądź życzliwy


21.11.2007, Dzień życzliwości.
Okazujmy radość innym, szczególnie, że Śląsk wygrał drugi mecz z rzędu :cheers:

KAKURO

Nie ma już chyba osoby, któraby nie słyszała o SUDOKU. W tą grę gra cały świat. Ale czy nie znudziło wam się przestawiać i układać ciągle tych samych cyfr? Nawet piekielnie trudny poziom wydaje wam się do przejścia lub macie tego wszystkiego serdecznie dość? Ja znalazłam dla siebie coś lepszego, coś co już opanowało świat, chociaż może nie pobije popularnością SUDOKU. Przedstawiam Wam KAKURO. Mówi się o niej (grze), że jest to starszy i potężniejszy brat SUDOKU. I należy przyznać, że przy najłatwiejszym poziomie gry trzeba jednak trochę mózg pomęczyć.
Może króciutki opis gry:
Plansza KAKURO nie ma uniwersalnego rozmiaru tak jak to ma miejsce w SUDOKU. Przypomina nam to jednak zwykłą krzyżówkę, w której zamiast odgadniętych haseł należy wpisywać cyfry (od 1 do 9) tak, by w każdej lini, czy to poziomej czy pionowej, nie powtórzyła nam się dana cyfra. Podobnie jak w SUDOKU, nieprawdaż? A czym są hasła? Hasła to liczby. Po zsumowaniu cyfer w kratkach powinna nam wyjść liczba z hasła. Zasady są proste, jednak stając przy takiej krzyżówce i mając hasło "10" składające sie z 2 pustych kratek do łowy nam przychodza różne kombinacje: 1+9, 2+8, 3+7, 4+6 (5+5 nie może być, ponieważ cyfry w ciągu nie moga się powtarzać). Sęk w tym by odpowiednio dobrać cyfry by wyszła nam piękna krzyżówka.
Gdzie można pograć w grę? W codziennym wydaniu dziennika "Polska" znajduje sie plansza gry. Jest to wersja najłatwiejsza, chociaż zajmuje mi ona kilkanaście minut. Wersja papierowa jest trudniejsza, ponieważ wymaga od nasz myślenia i rozpisania sobie czasem wzorów na kartce. wersja komputerowa zawiera podpowiedzi - kombinację cyfr składającą się na konkretną liczbę.
Z tej strony można podbrać demo (niby tylko na 30 minut ale u mnie wciaż działa) i wybrać sobie rozmiar planszy oraz poziom trudności. Za to tu (na dole strony) wersja MASTER on-line.
Udanego główkowania :smile:

Teczka

,

Zadziwiające co można kupić w złykłym sklepie papierniczym:

foto by: sis

Halloween hunt

, ,


Cóż za niespodziankę przygotował nam zespół Opery Community z okazji "święta" Halloween. Od razu zaznaczam, ze sciaganie świąt zza dużej kałuży jest dla mnie bezsensowne, ponieważ nie jest zakorzenione ani nijak nie odnosi się do naszych tradycji. Ale nie mam nic przeciwko takim zabawom, gdzie umysł można potrenować. Ja swój trenowałam wczorak kilka godzin.

Szukanie sekretnych drzwi
Cała zabawa polegała na znalezieniu na portalu sześciu ukrytych drzwi. Akcje które wykonujemy, jeśli wykonywane sa poprawnie powodują, że ujawniają się nam kolejne wskazówki umożliwiające zbliżyć się do rozwiązania zagadki.
Nie byłoby konkursów bez nagrody, które stanowią gadżety opery.

Jak zacząć zabawę...
Zacząć należy od wyszukania na stronie głownej znaleźć pierwsze sekretne drzwi. Z tym raczej nikt trudności nie miał. Schody zaczynały się po kliknięciu w nie, ponieważ Upiory zadały nam niezłą zagadkę do rozwiązania:


You're from the oOoOoOpera community!? We knew you would come knocking this year as well... We have no treats for you! Our suggestion is that you go to a place where you can search for a grim and foul creature...

Z pomocą przyszedł zespół Opery podpowiadajac conieco. Zdradzili nam, że postacią, którą mamy znaleźć jest the grim reaper. A gdzie najlepiej szukać osobowości ukrytej na my.opera? W zakładce PEOPLE! Po wykonaniu tejże czynności stajemy przed obliczem kolejnej zagadki:

"I'll give you your precious key if you can answer this simple question: In what tv-show was I portrayed as a human-like slacker?"

Zagadka nie jest prosta, bo serial to amerykański, nie zanny w Polsce. Gdy Wujek Googiel pomoże w rozwiązaniu tej zagadki, druge drzwi staną przed nami otworem wraz z kolejną zagadką.

We have a strong feeling that the next door is hidden in a place where people come together to discuss all kind of things...

Społeczność Opery dyskutuje na FORUMS a najczęściej odwiedzanym i najpopularniejszym z nich jest The Lounge. Ale, cóż tam za minka szepcząca sie tam znajduje? I co się stanie z głównym obrazkiem, gdy tą minkę klikniemy? A gdy przyjdzie nam ochota kliknąć i ten zmieniony obrazek? Teraz należy tylko znaleźć na tej stronie drzwi. Może nie rzucają się w oczy, ale tam są. Należy sie tylko rozglądnąć :smile:
Gdy już klikniemy na drzwi, stanie przed nami kolejna zagadka:


The next door won't be easy to find. It's hidden in a place where people use tags a lot...

Tagi znajdują się w zakładce BLOGS, gdy się dobrze im przyglądnąć, bardzo łatwo znajdziemy drzwi... ale czy tylko jedne? W tej zagadce chodzi o kliknięcie w odpowiedniej kolejności odpowiednie drzwi w sytsemie niebieskie-czerwone-niebieskie. Za trzecim razem powinno wam zostać tylko pięcioro drzwi.

It seems like we've lost our goodie-bag! Can you can recover it for us? There was a group of people who stole it. Get it back! Hurry!

No i straciliśmy torbę z łakociami, które porwała jakaś GRUPA (coś wam to mówi?). Wchodzimy do wybranej zakładki z podzakładką Updated. Czy już widzicie te wredne stworki, które połakomiły się na łakocie? Po "wykliknięciu" ich pojawi nam się nowa grupa, w której opisie jest informacja, żeby w nią nie klikać. Jeśli się jednak zdecydujecie kliknąć otworzycie kolejna sekretne drzwi, za którymi mieści się ostatnia zagadka:

Mwwuhaha.. that was close.. but you're not there yet. There's one more door to go. You might find it close to your home.

Zagadka wyraźnie wskazuje na COŚ obok domu (czyli waszej strony domowej). Zobaczcie co znajduje sie koło waszej strony na pasku głównym. Szukajcie stworków a szukanie drzwi się zakończy.
Halloweenowy konkurs należy robić pokolei, więc znalezienie jedynie ostatnich drzwi nie da Wam nic.
Przyjemnego główkowania.


BTW, znalazłam się na 26 miejscu na liście zwyciężców! <gratuluje sama sobie> :hat:

Śląsk a sprawa polska

, , ,

Nie jest tajemnicą, że większość mediów polskich odwrociło się od koszykarskiego Śląska. Powód? Wprowadzenie przez zarząd płatnych akredytacji dla dziennikarzy. Z każdej strony napływają informacje, szczególnie ze strony Gazety W., która to grzmi jaki to Śląsk jest nieuczciwy i nie pozwala wykonywać swojej pracy dziennikarzowi wymachując przed nosem czytelnikowi kartkę z napisami o wolnych mediach i dostępności do informacji. Do Gazety W. przyłączyło się wiele znaczących tytułów prasowych oraz portale internetowe.
Może od razu pozwolę sobie na wyrażenie swojej opinii na ten temat. Jestem ogólnie przeciwna temu co w tym sezonie się w klubie wyprawia, jednakże w tej kwestii jednak myślę, że zarząd powinien dalej stawiać na swoim. Odnosi się to oczywiście do tych akredytacji. Tylko i wyłącznie. Akredytacja, dotychczas bezpłatna, teraz wynosi 300 zł i jest ewenementem na skalę krajową. Zarząd klubu zasłania się przepisami urzędowymi i tłumaczy, że sporządzenie umowy nie będzie wymagało wpłacenia ani grosza na rzecz klubu, ponieważ z drugiej strony klub musiałby zapłacić za reklamowanie nazwy firmy sponsorującej drużynę wrocławską. W sumie chodzi o to, by na papierku wszystko grało i w razie czego, żeby fiskus się nie dopierniczył. Ja to tak rozumiem. Jak jestem w błędzie, prosze mnie sprostować.
Sponsor medialny klubu, jakim jest wrocławski oddział gazety Polska jakoś nie miał obiekcji by "zapłacić" rządaną kwotę, a wiadomo, że ówczesne Słowo Polskie dysponowało znacznie mniejszą kwotą na "zbieranie materiałów dla dziennikarza" niż wspominana przeze mnie GW. Nie przeszkadza to też niektórym serwisom fotograficznym, które pewnie wielkich pieniędzy nie mają za publikowanie zdjęć w sieci. A jednak. Gazeta W. czuje sie bardzo oburzona i do protestu namawia inne tytuły, ktore ślepo za nią idą nie wiedząc nawet o co chodzi.
Sama Gazeta Wyborcza zasłania sie także klauzulą znajdującą sie w umowie o pozytywnym PR drużyny, mówiąć że Śląsk wprowadza cenzurę. W ich mniemaniu, tak mnie sie zresztą wydaje, chodzi o to, że gdy drużyna przegrywa, należałoby pisać "Przegrali ale ich siła i postawa powinna być doceniona przez sędziów, którzy, już z samej nazwy i zdobytych tytułów przez ten klub, powinni przynać im zwycięstwo na początku spotkania". A przecież wszystko chodzi, moim skromnym zdaniem szarego fascynata i kibica koszykówki, żeby nie podkopywac pewnego autorytetu, żeby nie wyciągać brudów i by nie prać ich na forum publicznym (że prezes ma drugą żonę, którą zdradza z siostrą pierwszej, chociażby), żeby takie sprawy nie były wiązane z klubem. No cóż, Gazeta W. sie uparła i wydała swoje kolejne dziecko gniewu i rozgoryczenia, które wmnie dotknęło:

Wobec takich "białoruskich" metod marketingowych nie dziwi fakt, że z roku na rok koszykówka staje się w Polsce coraz mniej popularną dyscypliną.


TAAK za wszystkim stoi Śląsk i PO! To Śląska wina, że koszykowka jest mało popularna w Polsce, to Śląsk zawinił, ze w latach swojej świetności to właśnie ten zespół gromadził przed ekrany telewizorów publikę i doprowadził polską koszykówkę w progi Euroligi. To Śląsk podczas pamiętnych finałów z Anwilem przerwał transmisję meczu by śledzić (no OFFENCE) teleexpress. To media publiczne dały ciała skazując rozgrywki EUROLIGI do zaściankowej TV4 (jakoś uważam że dzięki temu programy polsatowskie zrobiły jakiś krok naprzód), której poziom przekazywania transmisji był w porównaniu z publiczną telewiją genialny!

Basket od kilku lat przegrywa też zdecydowanie z siatkówką, którą dobre wyniki i umiejętny marketing wykreowały na jedną z najchętniej oglądanych dyscyplin sportowych.


Sukces siatkówki, piłki nożnej to jedynie dobra postawa zespołów narodowych a nie indywidualnych klubów!! Bo czyż Eklstraklasę piłkarską pokazuje sie w publicznej telewizji?? Jedynie reprezentację. Tak samo z siatkówką! A co z koszykówką? Mistrzostwa Europy, w kórych Polska wystąpiła po dłuuugiej przerwie pokazywała kodowana stacja Polsat Sport Extra!! No ale to przeciez wina Śląska.

Kilka słów w obronie Śląska, ale niestety... więcej jest tych przeciwnych. Tym to prezesi klubu zaskarbiają sobie wrogość kibiców. Niestety, jak na lekarstwo jest informacji z klubu, a to wszystko przez zakaz nałożony na zawodnikow, zakazujący im udzielanie wywiadów mediom, które nie mają podpisanych umów partnerskich z klubem. Ale Ci co chcą być na bieżąco z informacjami mogą ich poszukać w internecie. www.slask.polskikosz.pl chociażby. I olać Gazety W. i przychylnego klubowi wszechwiedzącego pana Lizaka.
Ale Śląsk jednak skazuje się tak czy inaczej na banicję, nie tylko przez beznadziejną postawę drużyny (na dziś stosunek meczy wyrganych do przegranych to 1:3, w tym kompromitacja w ostatnim meczu z Prokomem różnicą 35 punktów). Przesuniecie terminów rozgrywek na piątek (w związku z rozgrywaniem meczy w pucharze ULEB) nie przysporzy im ani transmisji sportowych (piątki są zarezerwowane dla siatkarzy) ani wielu kibiców na trybunach, ponieważ spora ich część jest zajęta. Zagrywki z kibicami klubu sięgają zenitu. Karnety sponsorskie chyba sa wielką klapą. Może i dostarczyły klubowi zysków, jednach osoby, ktore otrzymaly wyżej wymienione karnety nie bardzo czują się kibicami wrocławskiego klubu a taki prezent od szefostwa traktują jak świąteczne bony do wybranych sklepów, do których nigdy nie pójdą, ponieważ asortyment im nie odpowiada. Co z tego wynika? Puste trybuny. Niech jeszcze kilku kibiców, kórzy chcą zamanifestować złe kierunki działania Zarządu nie idąc na mecz a pomarzyć o rozgrywkach w Hali Lodowej będziemy jeszcze długo.
Czy pan Siemiński chce jeszcze raz usłyszeć potrójne NIEE?
Czyżby tradycja Śląska i opinia najlepszych kibiców zanikła?

Jakże wciaż aktualne i mądre słowa powiedział Tim K.

Remember it is not the club, the players or the coaches who make Slask great it is truly the FANS!!!



ŚLĄSK TO MY A NIE WY!!

I can't stop thinking about you

, , ,

Znalazłam w zakamarkach mojego jeszcze sprawnego komputera ostatni album Maroon 5 "It Won`t Be Soon Before Long", tak tak... tego od wpadających w ucho melodii szczególnie świętujący kilka lat temu tryumfy popularności kawałek "This love". Tym razem płyta w nastrojach raczej "rozstaniowych". Muzyka, którą dziś proponuję jakże celnie określa to jak się czuję i co czuję. I to tak fajnie... chodzi mi o to, że wykonawca nie smuci, że tęskni... No tego trzeba posłuchać "Can't stop". No i podpisuję się pod słowami piosenki... i w ogóle... chcę, żeby mi napisał coś konkretniejszego...:whistle:


Read more...

December 2009
M T W T F S S
November 2009January 2010
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31