Konsekwencje pewnej decyzji

Decyzja pochowania pary prezydenckiej na Wawelu przynosi katastrofalne skutki i co raz bardziej umacnia mnie w przekonaniu, iż była to zła decyzja. Miejsce pamięci, którym jest krypta pod Katedrą na Wawelu, miejsce, w którym "pielgrzymi" mogli by oddać cześć byłemu Prezydentowi okazuje się niedostępne dla "zwykłych" obywateli, którzy wciąż i wciąż organizują się tuż przed Pałacem Prezydenckim bezczeszcząc symbol chrześcijański, którym jest krzyż. A można byłoby tego uniknąć chowając Lecha w Warszawie...

"Obrońcy" krzyża domagają się miejsca pamięci "ku czci" ofiar wypadku w Smoleńsku. Domagają się pomnika, obelisku, który GODNIE uczcił by zmarłych...
Czy nie zapominamy o tym, że wszystkie pogrzeby ofiar katastrofy odbyły się z największą pompą i z największymi honorami. Pogrzeb Prezydenta był godzien pogrzebu królów... prezydent został pochowany z NAJBARDZIEJ GODNYM DLA POLAKÓW MIEJSCU wraz z tablicą upamiętniającą wszystkich nazwisk zmarłych. Więc czego do CHOLERY chcą fanatycy, którzy epatują nienawiścią i ogłaszają się reprezentantami wszystkich Polaków i bronią dwa kawałki drewna szpecącego zabytkową część stolicy - miejsce reprezentatywne, które w moim odczuciu powinno być wolne od wszelakich znaków religijnych.

Uważam, że wojnę wywołały osoby, które zaparcie ten krzyż "bronią". Mówią one, że "inni" chcą zdewaluować jego wartość duchową przenosząc go do miejsca kultu (gdzie jest jego godne miejsce). Czy zwrócili oni uwagę, że ten znak - stojąc w takim a nie innym miejscu jest narażony na większą zniewagę?
Czy przepełnieni fanatyzmem i nienawiścią ludzie, którzy ukochali tamten krzyż nie widzą jego zbezczeszczenia przez różnorodne WPISY (markerem) na nim?

Pałac Prezydencki, jest miejscem reprezentatywnym i powinien być wolny wyznaniowo. Nie wyobrażam sobie wizyty gości innych wyznań w miejscu, któremu patronuje krzyż. To tak, jakby Prezydent na rozmowy międzynarodowe zaprosił ich do Kościoła.
Nie uważam za rozsądne umieszczanie tam jakiegokolwiek obelisku. Pałac jest urzędem a nie miejscem kultu! To samo tyczy się Sejmu, z którego opozycja władzy nie chciała usunąć zdjęć i lampionów z miejsc posłów, którzy zginęli. To tylko było ich miejsce pracy! W tamtych miejscach żadna tragedia, żaden wypadek nie miał miejsca!

Dziki tłum gromadzący się w Warszawie podburzają zaufanie do wszelakich władz w Polsce i powodują rozłam państwa. Łamią wszelakie prawa narzucone przez Państwo a także Kościół. Ten zaślepiony lud nie tylko nie poddaje się decyzjom administracyjnym ale również tym Kościelnym.
Więc czego i kogo, i w imię kogo oni bronią?
Współczesna wyprawa krzyżowa pod banderą Prawa i Sprawiedliwości.

Spór o Wawel

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

May 2012
M T W T F S S
April 2012June 2012
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31