Gaia's Diary

zasłuchana w dźwieki

Subscribe to RSS feed

90. Two steps from hell

Smutno mi
Przez kilka ostatnich dni to jakiś cholerny stan z którym sobie nie radzę.
Właśnie wróciłam znad morza, powinnam być wypoczęta i radosna
ale coś chyba poszło nie tak

rodzice z uporem maniaka nie chcą rozmawiać ze mną o planach przyszłościowych
zgrywając nowoczesnych "łaskawie" pozwalają mi dokonywać własnych wyborów
nie reagując nawet na prośby o pomoc czy pytania o zdanie
kiedy jednak zauważają że moje plany odbiegają od ich pragnień
za moimi plecami gotowi są biec do dziekana i ochrzaniać go w mojej sprawie
dosłownie!

Prawda jest taka że znalazłam się w miejscu gdzie nie chciałam być
z decyzją której nie umiem jeszcze podjąć
Pierwszy raz w życiu chciałabym być młodsza zamiast starsza
i nie musieć decydować o przyszłości już teraz

Mam niejasny plan na życie, ze dwa awaryjne w rękawie
Na tą chwilę żaden nie wydaje się być realny
nad żadnym też nie mam zamieru się zastanawiać

tak myślę by przestać się przejmować i pozwolić się ponieść
w końcu jak kot, zawsze spadałam na cztery łapy
tylko trzeba było skoczyć w wir, zamiast analizować każdy krok
i myślę że to jedyny dobry pomysł

w tle: Two Steps From Hell - jestem całkowicie zauroczona i zdziwiona że dopiero teraz ich znalazłam. Tworzą ścieżki muzyczne, zresztą:



89. Yummi

już wiem jak się pisze pracę licencjacką
KALORYCZNIE

właśnie wysłałam 80% swojej pracy licencjackiej promotorowi
muszę też napomknąć że kolejne 20% należałoby mu wysłać jeszcze dziś

no i oczywiście modlić się żeby przeczytał i odpisał najpóźniej jutro rano
no i żeby nie było żadnych pracochłonnych poprawek bo jakby to powiedzieć
w poniedziałek muszę zanieść wydrukowaną do oprawy żeby się wyrobili do środy
koszmar...

w każdym razie w ramach nagrody za te 80% i nabrania siły na te 20%
sturlałam się do kuchni i wymodziłam coś pysznego
więc leżę teraz w łóżku oglądając modowe blogi dziewczyn w rozmiarze 34
i wcinam swoje truskawki z cukrem i śmietaną popijając gęstą czekoladą z prawdziego kakao

Nie ma to jak życie smile
ale chyba pora już wracać do pisania


w głowie: dźwięki katastrof z mojej pracy licencjackiej
w głośnikach by nie zasnąć: Pin-Up Girlg - Nie zaśniesz


88. Empty

Chyba za dużo się dzieje, nie mogę złapać oddechu
Ten brak wytchnienia przeradza się w otępienie
Dziś na moich oczach 15'latek prawdopodobnie stracił władzę w nogach
i zastanawiam się po co te 3 lata na uczelni
skoro jestem taka bezsilna

brak mi ciepła a bez Ciebie wszystko jest puste
pustka obija się echem w mojej głowie

w tle: Fever Ray 'Keep The Streets Empty For Me'

87. The art of writing

Napisałam pracę licencjacką!
to znaczy zaczęłam

napisałam piękną stronę tytułową i zatytułowałam kolejnych 10 kartek
jestem z nich tak dumna że chyba je wydrukuje

dopiero teraz poczułam że jestem na tyle zdolna by ją napisać
no ale nie dziś bigsmile


w tle Kevin McKidd - rudy wojskowy lekarz - czego chceć więcej smile
Greys Anatomy music event - How We Operate.mp3

86. Spring dance

Zrobiło mi się lekko i nie do końca chodzi mi o te 2kg mniej które nadrabiam gorącą czekoladą
raczej o puste szuflady, przejrzyste półki i minimalizm na szafkach
Mama szaleje jak co pół roku ze świątecznymi porządkami i jakos mnie też natchnęło
postanowiłam więc wyzbyć się wszystkich rzeczy które uparcie mówiły do mnie
"może się jeszcze przydam" czy "szkoda mnie wyrzucać"
Zrobić miejsce na lekkie, kolorowe i nowe ubrania wiosenne
Przyjrzeć się biblioteczce, spisać obowiązkowe książki do wyszukania w antykwariatach
Położyć na przewietrzonej, świeżej, pachnącej pościeli
i z zadowoleniem stwierdzić że to dobre

No i tak uwolniłam energię z zakamarków pokoju i poczułam się lekko i twórczo
Mam nową biurkową lampkę zrobioną z papierowego sufitowego klosza
przygotowałam materiały na swój gipsowy tryptyk który planuje od września
rośliny w pokoju odżyły i rosną jak szalone - teraz im już chyba niczym nie zaszkodzę
więc najwyższy czas zakwiecić balkon i postawić wygodny wiklinowy fotel
I dopadło mnie jedno małe pragnienie - potrzebuję dużego hula hop
będę tańczyć boso w ogródku - no może poczekam najpierw aż zrobi się na prawde ciepło bigsmile
ale jak tu się powstrzymać przy takiej muzyce

w tle:
Kingdom Dance - Alan Menken.mp3
dla niezorientowanych - trzeba obejrzeć Tangled - bo warto

85. Swim with the current and float away

idzie wiosna, pełnym świeżości powiewiem słodko pachnącego zimna
i zaczynam być kocia, choć nie o marcowanie mi chodzi, nie do końca smile
zaczynam wystawiać głowę do słońca i wygrzewać się w jego pierwszych promieniach
w tych chwilach wierze że świat jest na wyciągnięcie ręki
skoro wiosna potrafi pokonać zimę ja potrafię pokonac moją uczelnię

znudziło mi się użalanie nad sobą i brakiem czasu
więc wzięłam czas ze sobą i poszliśmy wstecz
przegadałam z Kubą popołudnie przy złocistym trunku śmiejąc się jak kiedyś
zstanowiłam sie nad swoim tchórzostwem i wysłałam list
mam jeszcze ochotę iść jutro pokarmić mewopodobne coś na plantach
i odwiedzić syna Bajora i dowiedzieć się co u niego słychać

wraca mi życie na myśl o przyszłym tygodniu na baranówce
o spacerach po Młocku, wieczornym lenieniu się razem sałatce greckiej i o wiośnie
do pełni szczęście brak mi Bengala albo Sawannah ale poczekam troszkę
myślę że moje papierowe lampy się ucieszą z tego powodu

W tle:
Agnes Obel "Riverside" - na zasypianie i wygrzewanie w słońcu
Ke$ha "Blow" - na prawdę nie wiem czemu mi się podoba, ale się podoba smile

84. Difficulties

Zdałam sesję, ani jedną oceną nie zeszłam ponizej 4,0
mimo to w domu krzyk i poruszenie bo jak to "zastanawiam" się nad magisterką
"ty PÓJDZIESZ tam gdzie chcemy i tak jak chcemy"
z braku sił po tygodniu kłótni przestałam dyskutować

Pomału przestaje też dyskutować nad sensem studiowania
Bo zaczyna mi brakować argumentów a zaczynają pojawiac sie groźby

ktoś mi kiedyś wmówił że studiowanie jest fajne
ma sie kupę znajomych i mnóstwo czasu na zabawę
a ja mam pracę na pełen etat nawet na feriach
dopiero w domu poczułam jak spuchnięte są moje nogi
i jak bardzo nadwyrężyłam znowu kręgosłup
Jutro od rana dziecięca izba przyjęć od południa rycerska
W piątek sprawy organizacyjne na uczelni
praca licencjacka patrzy już na mnie z wyrzutem

Mam ferie, powinnam mieć czas przeczytać ciekawą książkę ale go nie mam
nie mam czasu zjeść w domu śniadania
nie mam czasu odebrać butów z reklamacji
nie mam czasu zobaczyć się ze znajomymi
nie mam czasu odpręzyć się na basenie

Z tego wszystkiego mam ochotę usiąść w kącie i płakać
tak po prostu histerycznie szlochać aż braknie mi sił
i braknie mi oddechu

Mimo całego powodzenia w życiu znowu straciłam część jego sensu
Już nawet nie mam sił zastanawiać się co robię źle

Jeśli znowu przyśni mi się zamachowiec-samobójca
to na prawdę poryczę się z rana



w tle: Priscilla Ahn - Dream

May 2012
M T W T F S S
April 2012June 2012
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31