Zycie w Coventry
Sunday, November 14, 2010 6:55:48 PM
Od miesiaca ponownie jestem w Anglii. Los chciał że przypadło mi żyć w Coventry. Jestem tu z kuzynem.
Nie wiem jak to ująć, ale mamy od tego czasu "opiekuna duchowego". Jest to stary Sikh, często bedąc w mieście spotykamy go i zawsze siada w miejscach obok których przechodzimy.
Posiada dostojną posturę niczym kroczący Eremita z tali kart Tarota. A emanuje z niego ciepło i spokój.
Powiedzcie mi moi moi mili czy coś takiego dzieje się przypadkiem??
Nie wiem jak to ująć, ale mamy od tego czasu "opiekuna duchowego". Jest to stary Sikh, często bedąc w mieście spotykamy go i zawsze siada w miejscach obok których przechodzimy.
Posiada dostojną posturę niczym kroczący Eremita z tali kart Tarota. A emanuje z niego ciepło i spokój.
Powiedzcie mi moi moi mili czy coś takiego dzieje się przypadkiem??













