More or less, one big mess.

Subscribe to RSS feed

More or less, truck express

Mój kolega toper jest zawodowym kierowcą; jeździ ciężarówką z naczepą. Zazwyczaj rozwozi towar po krajach Europy południowej, ale ostatnio inny kierowca z jego firmy poszedł na urlop więc toper dostał polecenie wyjazdu do Włoch. Żeby w ciągu tego wyjazdu miał się do kogo odezwać wziął mnie ze sobą. W zamian za to zrobiłem dokumentację fotograficzną z podróży. Wszak nie codzień trafia się okazja przejechania przez Alpy 40-tonową ciężarówką, prawda? Spakowałem się i ruszyliśmy w niedzielę rano. Dla tych którzy lubią cyferki: zrobiliśmy w sześć dni ponad 4000 km, byliśmy 15 m n.p.m. w okolicach Wenecji, a także 1080 m n.p.m. kiedy przejeżdżaliśmy przez Alpy austriackie. Niewygody podróży zostały zrekompensowane niesamowitymi, zapierającymi dech w piersiach widokami. Trafiliśmy na fantastyczną pogodę - niebo było niebieskie, a powietrze czyste, więc wszystkie ośnieżony szczyty były dobrze widoczne. W dodatku przez granicę włosko-austriacją przejeżdzaliśmy w południe. Ach, w Polsce takich gór nie ma...


Wyjechaliśmy w niedzielę rano i udało nam się dojechać za Wiedeń. Tam zrobiliśmy pierwszy nocleg, na parkingu przy autostradzie. Przejechaliśmy przez Czechy (okolice Brna), granicę z Austrią przekroczyliśmy w miejscowości Znojmo. Mogę się pochwalić, że przejeżdżałem przez centrum Wiednia, ale... wjechaliśmy na przedmieściach do tunelu i wyjechaliśmy z niego już za Wiedniem. Drogi w Austrii są dobrej jakości, a cały tunel pod Wiedniem ma po cztery pasy ruchu w każdą stronę. Co ciekawe w Polsce sygnalizacja jest na większości skrzyżowań. Gdy przejeżdżaliśmy przez Czechy jedyne światła były we wspomnianym wyżej Znojmie, a kolejne napotkaliśmy dopiero w małej górskiej miejscowości na zachodzie Włoch - Piasco.

Następny dzień dostarczył nam wspaniałych wrażeń przy wspinaniu się na podjazdy, zjazdach, oraz przejeżdżaniu przez tunele ciągnące się nawet przez dwa kilometry. Ruszyliśmy rano i w miarę zbliżania się do granicy z Włochami za pagórkami zaczynały pojawiać się ośnieżone szczyty.

Drogi z dobrych zrobiły się jeszcze lepsze, a na niebie zaczęły pojawiać się drobne chmurki. W miarę zbliżania się do Klagenfurtu, szczyty były coraz lepiej widoczne. W pewnym momencie wyrosło przed nami olbrzymie zbocze, wręcz przytłaczające swoją masą...

Wczesnym popołudniem dojechaliśmy do granicy w Włochami i tam zatrzymaliśmy się na krótki postój u podnóża góry nazwy której jeszcze nie sprawdziłem.

Drogi we Włoszech są wprost fantastyczne! Są niesamowicie równe i bardzo dobrze oznaczone. Szkoda, że w Polsce takich nie ma. Wieczorem znów zrobiliśmy postój przy autostradzie w okolicach Milanu, a następnego dnia ruszyliśmy za Turyn, cały czas mając w oddali po prawej stronie Alpy szwajcarskie.

Jeszcze przed południem dojechaliśmy do Turynu, który otoczony jest górami i pagórkami.

W południe dojechaliśmy do miasteczka Piasco i zobaczyliśmy... palmy. Na dworze było kilkanaście stopni na plusie.

Załadowali nam 21 ton kiwi i ruszyliśmy w drogę powrotną, po drodze zatrzymując się na stacji pod Turynem na noc. Przyjechała do nas koleżanka Asia i opowiedziała nam trochę o kierowcach we Włoszech.

Włosi traktują zapisy prawa drogowego jako sugestie, a nie nakazy. I tak:
- z trzypasmowej drogi lewy i środkowy prowadzą w lewo, do supermarketu, a tylko prawy prosto. Są światła i jest czerwone. Asia ustawia się na środkowym do skrętu. Spodziewacie się, że kierowcy z lewego pasa po zapaleniu się zielonego pojadą w lewo? Otóż nie, jeszcze pięć samochodów jedzie prosto..
- ponoć ronda we Włoszech wprowadzono na początku lat 90-tych. Włosi podpatrzyli, że w innych krajach to rozwiązanie się sprawdza, więc zaimplementowali je u siebie. Zapomnieli jednak ustawić znaków "ustąp pierwszeństwa" przed rondem. Efekt - korki z każdej strony. Po jakimś czasie dodali więc znaki, ale nadal część kierowców jeździ po staremu, a część według nowych zasad. Jedzie się więc jak ktoś za tobą zaczyna trąbić.
- trąbienie to pierwszy z etapów agresji na drodze. Później otwiera się szybę i krzyczy na innych namiętnie gestykulując przy tym. A później można wysiąść z samochodu i zacząć okładać się z innymi kierowcami.
- Włosi parkują wszędzie, nawet na środku ulicy. A kiedy się parkuje to trzeba zostawić auto na luzie; broń boże na ręcznym. Dzięki temu inni będą mogli "rozepchać" blokujące samochody... To dlatego większość pojazdów ma poobcieraną i powginaną karoserię.
- kiedy jechaliśmy do Piasco jakiś kierowca z podporządkowanej miał nawet znak stopu, ale kiedy zobaczył rozpędzoną ciężarówkę zamiast się zatrzymać - przyspieszył...

Kierowca którego zastąpił toper powiedział mu: "jak będziesz we Włoszech to tam najlepiej nie wychodź z samochodu bo tam jest mnóstwo pedałów..." Kiedy dojechaliśmy na wspomnianą stację wziąłem się za robienie kolacji. Kątem oka zobaczyłem jakiegoś pana który przechodził się a to między krzakami, a to koło kosza... Ale nie podchodził więc go z toperem zignorowaliśmy. W pewnym momencie podniosłem wzrok, a ów pan... sprawiał sobie przyjemność. Odechciało nam się jeść.

Następnego dnia ruszyliśmy w drogę powrotną, ale pogoda nie była już tak dobra jak w poniedziałek. Zatrzymaliśmy się na nocleg już w Austrii, a w piątek dotarliśmy do Polski. Wjechaliśmy na autostradę A4 w stronę Wrocławia i pogoda była jeszcze ładna

ale już kilka kilometrów dalej wiedzieliśmy że wróciliśmy do lodowej krainy...

Na przeciwnym pasie był zlot miłośników letniego ogumienia - w karambolu zderzyło się 13 aut.

I to tyle jeśli chodzi o 6-dniową wyprawę do Włoch i spowrotem. Gdyby ktoś chciał pojechać tam osobówką to niewiele zobaczy. Przeszkadzać będą krzaki, ekrany dźwiękochłonne i... zbyt duża prędkość. Wspinając się 50 km/h pod górę można naprawdę dużo zobaczyć. Jadąć 130 km/h autostradą nie ma na to aż tyle czasu... Więcej zdjęć umieściłem w tym albumie. Zapraszam do oglądania.

Subtitling in Polish cinemas.

, ,

Audiovisual translation is considered by many people as a synonymous to screen translation. The three most popular modes of audiovisual translation are: voiceover, where the dialogues are read by one person, usually a man; dubbing, where each actor’s voice is replaced by the voice of target language actor; and subtitling, where the dialogues appear as text usually at the bottom of the screen. In this first post I will concentrate on the latter - I will present some of the advantages and disadvantates of subtitling in the context of cinema translation and try to answer whether this particular mode is the most suitable one for the Polish audience.

Subtitling has two main drawbacks. First and foremost, the time of the appearance of the text on the screen must be very precise for two reasons. On the one hand, the subtitle must disappear quickly from the screen, because the viewers have a tendency to read the passage again if it is kept for too long, instead of concentrating on the action. On the other hand, the subtitle cannot disappear too quickly from the screen, because the audience may not be able to read the whole passage, which may make them confused or irritated. My analysis from my B.A. thesis shows that most of the subtitles appear on the screen for 3 seconds, which makes it long enough even for unskilled readers to read. However, there are cases when a subtitle can appear for a shorter time - for example in fast exchanges, or in greetings, so the 3-second rule does not apply.

The second main drawback is different channels of communication. In case of films there are two channels: auditory (what we hear), and visual (what we see). In subtitling, however, there is a shift: auditory channel is "converted" to visual. According to the definition by Henrik Gottlieb [1], the subtitling belongs to the intersemiotic translational type:

In intersemiotic translation, the one or more channels of communication used in the translated text differ(s) from the channel(s) used in the original text. In other words, the source and target text are semiotically non-equivalent.

(Gottlieb 2005:3)
[/QUOTE]
The shift from auditory to visual introduces another issues, described by Tomaszkiewicz [2]. She writes that “the reading direction (from left to right in european languages) influences the way of watching the picture in the same way (i.e. left to right), which not always is the intention of the director”, and “the necesity of reading does not allow [the audience] to fully focus on the visual information.” (Tomaszkiewicz 2006:124, my translation)

Subtitling has also two important advantages. The first advantage is low cost and fast preparation of the translation. In comparison to dubbing, where a whole team of people work is engaged, it usually requires one translator and a person who knows how to include the translated text into a movie. The reduction of the number of people involved and the simplicity of the process results in short leadtimes between the original release and the release in non-English speaking countries. This aspect is important for both the distributors and the clients. The distributors gain not only money, but also develop the opportunity to serve their clients with all the blockbusters from all around the world even faster.

The second advantage is retaining of the original sound. The audience can therefore distinguish which character is speaking at which moment, which is usually impossible in case of voiceover version. Also, the impression of foreignness is preserved, so the audience can broaden their cultural views. Additionally, leaving the original sound may also be helpful for the learners of English at the elementary levels. The combination of the original sound and Polish translation provides additional learning opportunity for students.

To summarize: the main disadvantages of subtitling are the issue of exact timing of the text appearance of the screen, and the shift of communication channels from auditory to visual. Yet, the important advantages over dubbing and voice-over are the cheaper and faster preparation of the translation, and the retainng of the original sound. Therefore, although subtitling has some drawbacks, it has many strong advantages that make it the most suitable mode of audiovisual translation for cinema translations in Poland.

Sources:
[1] Gottlieb, Henrik. 2005. Multidimensional Translation: Semantics turned Semiotics.
Copenhagen: EU-High-Level Scientific Conference Series
[2] Tomaszkiewicz, Teresa. 2006. Przekład audiowizualny. Warszawa: Wydawnictwo
Naukowe PWN.
[/ALIGN]