Już lepiej...
Monday, March 19, 2007 7:49:43 AM
Nie dużo. Ale lepiej. Zmęczenie sięga zenitu. Szukam tego właściwego. A gdy myślę, że już znalazłam, to okazuje się, że nie był to właściwy wybór. A na dodatek, to jeszcze Ty. Gdy już zapomniałam, zaczynasz wszystko od nowa. Nie wiem czy chcę Cię jeszcze kiedykolwiek zobaczyć. I dziwię się, że Ty po tym wszystkim masz czelność spojrzeć mi prosto w oczy. Ja bym tego nie zrobiła. Było nawet fajnie. Ale to już nie wróci. Kłutnie, kłamstwa... To było najgorsze. A teraz chcesz się spotkać. Nie proś, bo nie ma nawet takiej opcji. A jeśli się z Tobą spotkam, to tylko po to, by powiedzieć jak bardzo Cię nienawidzę...