Poranny dziennik rozpoczyna się relacją na gorąco z różnych zakątków kraju. Widzowie razem z prezenterem emocjonują się, gdzie na drogi wyjechały piaskarki, a gdzie nie. Kierowcy z przejęciem wypowiadają się do kamery, opowiadając historie niesamowite, jak to samochód nie mógł odpalić. Nad drogami krąży helikopter, wypowiadają się eksperci. Co się dzieje, co się dzieje?
Stan klęski, zima stulecia? Nie, zaatakował mrozik —3ºC i naprószyło pół centymetra śniegu. I żaden polityk akurat nie zrobił z siebie głupca i nie ma o czym mówić. O bogowie, zlitujcie się i dajcie tym dziennikarzynom jakiegoś newsa oraz oleum w głowie, bo telewizje informacyjne ostatnio zaczynają wyglądać jak w tym starym skeczu kabaretowym:
Kolejarze zablokują w czwartek tory w Krakowie - podaje Radio TOK FM. Na Dworu Głównym kilkudziesięciu związkowców stanie na torach nie przepuszczając pociągów w kierunku Katowic. Pasażerowie muszą przygotować się na utrudnienia, bo nie wiadomo, ile potrwa blokada. Protestujący pojawią się na torach o dziesiątej rano. »»»
Jak wiadomo (komu?) powszechnie (znaczy: ja tak uważam), tatusiowie nie tylko kupują sterowane samochodziki tak naprawdę dla siebie, a nie dla synów, ale i ogrodowe samojezdne kosiarki to też realizacja marzeń dzieciństwa. O ile oczywiście dorobią się wpierw domu z odpowiednio dużym trawnikiem.
Ale już naprawdę nieliczni mają szansę pobawić się takim samojezdnym odkurzaczem: