Wyśmiewisko Różności

Dajcie mi punkt oparcia, a wyśmieję wszystko

„Niewiarygodne przygody Marka Piegusa” na DVD już w kioskach

, , ,


Okładka Gdybym miał wymienić najważniejszych autorów mojego dzieciństwa, to w pierwszej trójce musiałby znaleźć się koniecznie Edmund Niziurski. Dziś chyba nieco zapomniany i mało znany wśród młodzieży, dla wielu pokoleń był pisarzem kultowym. A w zasadzie chyba jest, bo wciąż żyje i mimo zacnego wieku 85 lat chyba jeszcze pisze. Absurdalny humor sytuacyjny i słowny towarzyszył mi od momentu, kiedy wpadła mi w ręce książka „Awantura w Niekłaju”, szybko przerobiłem całą zawartość szkolnej biblioteki, która okazała się niepełna… Powieści i opowiadania Niziurskiego zwykle starały się trzymać aktualnych realiów, a że pisze on od dziesięcioleci, lektura jego dzieł to niezły przegląd ewolucji polskiej szkoły i podwórka — miejsca akcji większości jego książek.

Niewiarygodne przygody Marka Piegusa” są jedną z tych bardziej znanych, a zarazem starszych. Dla mnie, a czytając ją miałem zapewne około dziesięciu lat, sceneria i klimat szkoły z lat pięćdziesiątych (XX wieku, naturalnie) były jak z zupełnie innego świata. Ale nie przeszkadzało mi to w odbiorze poplątanych i groteskowych, szkolnych perypetii tytułowego pechowca, chłopca, któremu najprostsza rzecz zamienia się w katastrofę. Wreszcie tym bardziej wciągający był dla mnie wątek kryminalny.

Kadr z filmu

Do niedawna nie miałem nawet pojęcia, że tę książkę w latach sześćdziesiątych zekranizowano. Szanowna telewizja publiczna jakoś nie raczyła choćby raz na ruską dekadę odświeżyć tego znakomicie zrealizowanego serialu. A jest co oglądać, wystarczy choćby zerknąć na obsadę: Bronisław Pawlik, Mieczysław Czechowicz, Janusz Kłosiński, Barbara Krafftówna, Zygmunt Zintel, Ludwik Benoit, Jadwiga Chojnacka, Aleksander Dzwonkowski, Lech Ordon, Grzegorz Roman, Krzysztof Litwin, Edward Wichura, Albin Ossowski, Tomasz Fogiel — mamy tu nazwiska najlepszych z polskich aktorów, choć może niektóre dziś nieco zapomniane. Dopiero półtora roku temu, odkrywszy kanał TV Kino Polska, mogłem zobaczyć to cudo.

Kadr z filmu

Skończyła mi się niestety możliwość oglądania tego kanału, ale przed nami kolejna szansa: „Niewiarygodne przygody Marka Piegusa” wydano na DVD i właśnie znajdują się w kioskach. Naprawdę polecam, to chyba jeden z najlepszych starych, czarno-białych seriali, obok ekranizacji „Szatana z siódmej klasy”, czy „Pana Samochodzika i templariuszy”. Nadto: serwis filmowy Stopklatka.pl oferuje to wydanie DVD w konkursie. Kto będzie miał okazję: niech obejrzy. A ja się rozejrzę za książką, mam ochotę przeczytać ją po latach raz jeszcze.

Kadr z filmu

Przed weekendem: przysłowie dla zakompleksionychW garncu jak w marcu, czyli Dzień Zupy Śmieciowej

Comments

Unregistered user Monday, March 8, 2010 12:11:10 PM

Padre writes: Co Ty masz z przypominaniem mi starych, wyprobowanych lektur? ;-) Pozdrawiam MM

Artur „Jurgi” JurgawkaJurgi Tuesday, March 9, 2010 12:35:20 PM

Pewnie jesteśmy ze zbliżonych pokoleń. Do pewnego momentu „stare, wypróbowane lektury” łączyły kolejne roczniki, do momentu, w ktorym czytanie stało się generalnie passe. A przecież w podstawówce nawet z największymi bałwanami można było porozmawiać czasem o książkach.

Unregistered user Thursday, March 11, 2010 2:03:34 PM

Vasco writes: Eee, przesadzasz. Za naszych czasów z bałwanami też nie dało się porozmawiać ;)

Unregistered user Monday, March 15, 2010 12:51:13 PM

ewqa writes: Mam 20 lat, a książki Edmunda Niziurskiego pamiętam świetnie, też przekopywałam małą, szkolną biblioteczkę. Makuszyńki, Musierowicz(to już trochę współcześniejsze) dały mi troszkę staroświecki pogląd na świat, moralność i wartości. Poza tym nauczyłam się wiele, właśnie ten przekrój pozwolił mi poznać realia kilku pokoleń, dowiedzieć się wielu rzeczy i patrzeć na świat z kilku co najmniej perspektyw. Dzisiaj mamy internet, gry, informacje i "rozpraszacze" bombardują nas ze wszystkich stron. Kto dziś pobawi się w podchody, pojedzie na obóz harcerski lub zainteresuje się historią? Zapominamy niestety o książkach, nikt nie podsuwa ich dzieciom jako świetnego sposobu spędzania czasu. A szkoda. Mam tylko nadzieję, że kiedyś moda na czytanie powróci(ebooki stają się coraz popularniejsze, choć ja nie potrafiłabym zrezygnować z papieru, z zapachu stron), co automatycznie zmniejszy też ilość nierozumiejących czytanego teksty dyslektyków i dysortografików. Pozdrawiam wszystkich czytaczy

Bartek Łabnoistredd Friday, March 19, 2010 1:58:29 PM

Widzę, że nie tylko ja tę książkę bardzo lubię. Stoi sobie w honorowym miejscu na półce.

Write a comment

New comments have been disabled for this post.