My Opera is closing 3rd of March

Kilka słów od mamy

Wiersz od Ciebie

W maju Tato przyniósł mi wiersz z okazji Dnia Matki. Posłuchaj.

Wszystkie twarze w jednej twojej:
ta zaciszna – światła powiew
I ta czujna w niepokoju – wzbiera wiatrem skrzydło ptasie
Kruszejący kamień – w bólu
Biała w czerni – gdy w żałobie
Łzo cierpliwa
i bezsenna
Nieulękła w groźnym czasie

Wszystkie ręce, w których czuwa:
krosno, igła, pieniądz skrzętny
Budzisz zegar, dzień zaczynasz – wstaje ogień oswojony
W brzęk talerzy zasłuchana
W oddech chleba – jesteś sprzętem
Stołem, łyżką, lustrem, chlebem
Ogniem, wodą
Jesteś domem

Trwasz niezmiennie – progu wierny
W tobie czas i obrót ziemi
Przebaczenie, krok mój pierwszy
- woła nocą twoje okno
Nikt nie zwiedzie wąskich źrenic

Będziesz bosa śniegiem biegła
gdybym się na drodze potknął

Piękny wiersz Tato znalazł, prawda? Powiesiłam go (wiersz, nie Tatę) na ścianie, koło biurka. Jestem domem. Twoim domem.

Jesteśmy Twoim domem.

Witam Cię, maleńka

Write a comment

New comments have been disabled for this post.

February 2014
S M T W T F S
January 2014March 2014
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28