Skip navigation.

Kirtan's Office

P(k)KP – Polskie (, k*wa) Koleje Państwowe

, , , ,

Mieszkam w Płocku, studiuję w Gdańsku. Jakby nie liczyć, circa 280 km w jedną stronę. Do wyboru mam trzy środki transportu:
- samochód;
- autobus;
- oraz PKP, z którego „usług” mam „przyjemność” korzystać.

Dlaczego PKP? Ponieważ nie mam własnego samochodu ani prawa jazdy, pierwszy sposób transportu wyklucza się samoistnie. Drugi zaś... Cóż, niestety Polski Ekspress i inni tego typu przewoźnicy NIE posiadają autobusów dostosowanych do przewozu osób, hmm, słusznego wzrostu A jazda z podkurczonymi nogami przez 6-7 godzin? Nie.

Zostaje mi zatem PKP. Ale i tu nie jest prosto, jako, że w moim kochanym mieście nie stają praktycznie żadne pociągi (mimo, że mamy dworzec PKP-PKS). Stąd moja podróż z PKP rozpoczyna się dopiero po godzinnej jeździe samochodem do Włocławka, gdzie wsiadam w pośpiech do Gdańska. W drugą stronę podobnie.

Nie przeczę, jestem burżujem -- jeżdżę pierwszą klasą (mało ludzi, 6 miejsc w przedziale). A raczej powinienem napisać „pierwszą”, bo to co jest mi serwowane pod tą nazwą nijak ma się do jej semantyki.

Ale po kolei.

Korzystać z usług kolei zacząłem około 2 lata temu. Wtedy cena biletu (w jedną stronę) wynosiła 46,85 zł, a czas przejazdu 3h 30 minut. Od dzisiaj płacę 50,85 zł przy czasie przejazdu (na tej samej trasie!) 4h 30 minut. W regulaminie stoi, że płaci się za kilometraż. Ja jednak dochodzę do wniosku, że płacę również za czas pobytu w wagonie (bo na pewno nie za jakieś dodatkowe udogodnienia).
Ja się uprzejmie pytam, o co tu kurwa chodzi?? Już pomijam fakt, że trasę Paryż - Marsylia (~776 km) pokonuje się w 3 godziny, ale on jedzie dłużej niż samochód. Pośpiech! Przy takiej krzywej spadkowej, od nowego semestru zacznę jeździć autobusami...

W kwestii czasu przejazdu PKP ujawnia nam kolejne odstępstwo od logiki. Mianowicie: pociągi intercity na tej samej trasie jadą dłużej od pośpiesznych, które z kolei jadą dłużej od osobowych. Jeśli chcecie, sprawdźcie sobie na rozklad.pkp.pl (choć zaznaczam, że nie jest to zawsze regułą). Ja na ten przykład, gdybym wybrał trasę z 2 przesiadkami, jechałbym do Gdańska 20 minut krócej, niż bezpośrednim „pośpiesznym”.

Od zeszłego roku w skład taboru nie wchodzi już wagon barowy, zatem siedzisz przez 4 godziny (a niektórzy dłużej -- pociągi z Katowic do Gdyni też nie mają Warsu) o suchym pysku.

Siedzenia projektował chyba jakiś sadysta-ortopeda. Czasem po prostu nie idzie się nawet zdrzemnąć w trakcie jazdy, ba nie idzie wygodnie usiąść.

Przeczytałem (jakiś czas temu) na stronie PKP o nowych taborach, obejrzałem zaprezentowane zdjęcia i mało nie spadłem z krzesła. Jeżdżę od 2 lat i nowym wagonem (już nawet nie składem!) jechałem, ja wiem? Raz, dwa.

Nie grzeją. Nie chodzi o to że mało grzeją. Nie grzeją wcale. I nie mówimy o letnich przejażdżkach ani o rzadkich przypadkach. Mówimy tu o cholernie częstych „awariach”. Na dobitkę brak ogrzewania jest właśnie najczęściej w klasie 1. W ogóle ciekawym jest, że najczęściej najstarszym wagonem (choć nie zawsze) jest właśnie jedynka. Kilka razy jechałem dwójką, która miała wyższy standard. A to ponad 20 złotych różnicy.

Ja się pytam: czy to jest normalne?

P.S.: Notka powstała z racji ostatniej podwyżki za bilety. :-)

Faun - Egil SagaZgrywanie filmów/muzyki z youtube/lastfm i pochodnych

Comments

Borys 2. March 2008, 22:32

Originally posted by Kirtan:

Nie przeczę, jestem burżujem -- jeżdżę pierwszą klasą (mało ludzi, 6 miejsc w przedziale).


Co, Kirtan, nie lubimy gnieździć się z hołotą? Przyjdzie walec i wyrówna. P:

A tak na serio, to na czym w końcu polega wyższość pierwszej klasy nad drugą? Sześć miejsc w przedziale? Ale przedziały mają taką samą wielkość, czy są odpowiednio mniejsze?

Maciej Krasuski 3. March 2008, 07:04

Przedzialy maja taka sama wielkosc jak w klasie 2. Kazdy ma jakby osobny fotel. No i (co dla mnie jest najwazniejsze) nie ma problemów z brakiem miejsc (pomijajac swieta), mimo iz na sklad jest zwykle jeden taki wagon. Osobiscie cholernie nie lubie lazic przez caly sklad w poszukiwaniu miejsca, chocby dlatego, ze jestem wyzszy niz korytarz --"

No i kolejna wazna sprawa -- nie ma wojska :smile:

Borys 3. March 2008, 10:41

Jakiego wojska?

Maciej Krasuski 3. March 2008, 16:45

Naszego. Polskiego. Rekruci czesto jezdza na mojej trasie ;]

Mona 3. March 2008, 19:02

Zgadzam się z tobą, dwa lata tłukłam się co 2 tygodnie na trasie Rzeszów-Poznań. I kiedy mogłam, wydawałam kasę na 1klasę.
Kto przejeżdżał wieczorem przez Ślunsk zrozumie, dlaczego.

Maciej Krasuski 3. March 2008, 20:37

Taa, nasluchalem sie od wspolpasazerow :-) "Fajnie" tam macie. Dobil mnie jeden facet, ktory mowil, ze nie siada przy oknie, bo dzieciaki kamieniami rzucaja w szyby pociagu.

Mona 3. March 2008, 21:15

Kto ma gdzie fajnie, bo się pogubiłam?

Maciej Krasuski 3. March 2008, 21:29

na "Slunsku" :smile:

Mona 3. March 2008, 22:13

Pisałam, że ja z Rzeszowa? No :smile:
Ślunsk to ci z problemami tożsamościowymi. My, w Mojrzeszowie jakich problemów nie mamy, dał nam przykład Franciszek Józef :smile:

Maciej Krasuski 4. March 2008, 05:35

Ja sie nie znam :smile:

Dark One 4. March 2008, 16:51

:eek:

Maciej Krasuski 4. March 2008, 22:25

Yes :]?

Mona 5. March 2008, 14:41

No dobra, ale Rzeszów i Ślunsk... :wink:

miggi 14. March 2008, 21:47

Heh PKP ja już traktuję jako atrakcję turystyczną bo od 5 lat tłukę się własnym autkiem. Odnośnie samego PKP to w mojej miejscowości rozkład jazdy obejmowal kilkadziesiąt pociągów (w obie strony) teraz jest ich 8. Do tego mamy szynobus, który psuje sie raz na 2 tygodnie i potrafią odwołać pociąg i nie ma mowy o podstawieniu jakiegoś zastępstwa.

Mona 16. March 2008, 19:53

PKP Intercity... omg... druga klasa takowego pociągu zrobiła na mnie szalone wrażenie - full wypas, pełna klasa, sześć miejsc w przedziale, jedna zasłonka na okno (od rażącego słońca), druga zasłonka (coby se ciemno zrobić), przy każdym siedzeniu działające gniazdko z prądem w dodatku :wink: plus żeliwne podstawki na napoje... no i mileńka obsługa.
Ja się wcale nie dziwię, że PKP intercity przyniosło zyski - jak nienawidzę tras Kraków-Rzeszów to tu było cudnie :smile: naprawdę :smile:

No i po wyjściu z takiego pociągu człowiek jest gotów do działania, a nie marzy o prysznicu czując, że przesiąkł pociągowym smrodem :smile:

Maciej Krasuski 16. March 2008, 20:33

Heh, bede miec okazje sam sie przekonac, czy IC jest takie wspaniale -- w srode bede z niego korzystal.

Mona 16. March 2008, 20:34

Mam nadzieję, że będziesz miał podobny skład jak mój, bo tak jak ja podróżowałam, to faktycznie mogę dopłacić, by SPOKOJNIE podróżować ciopciągiem :smile:

Maciej Krasuski 16. March 2008, 21:12

Ja tam sie rzucilem i kupilem 1 klase. Ale za tyle to bym nie mogl czesto jezdzic;-)

Mona 16. March 2008, 21:25

No podobno-podobno mają neta, tylko nie wiem czy w 1kl icka, czy businessklasie eurocity - jakbyś mógł oblukać, będę szczerze dźwięczna :wink:

Maciej Krasuski 16. March 2008, 21:47

oo, nie wiedzialem. Sprawdze

How to use Quote function:

  1. Select some text
  2. Click on the Quote link

Write a comment

Comment
(BBcode and HTML is turned off for anonymous user comments.)

If you can't read the words, press the small reload icon.


Smilies